Nowe wieści w śledztwie ws. śmierci Magdaleny Majtyki. "Można to uznać za uchybienie"
W sprawie śmierci Magdaleny Majtyki pojawiły się nowe ustalenia dotyczące działań służb. Policja przeprowadziła wewnętrzną kontrolę, a jeden z wątków dotyczył czynności wykonywanych po odnalezieniu samochodu aktorki.
Od zaginięcia Magdaleny Majtyki minęło już kilka miesięcy, jednak sprawa nadal wzbudza wiele emocji. Aktorka i choreografka zaginęła 4 marca we Wrocławiu. Tego dnia rano wyszła z domu, miała zaplanowaną wizytę u dentysty, a później pojawiła się na planie filmowym w studiu ATM. Ostatni kontakt z rodziną miała około godz. 16.30. Nowe informacje rzucają światło na kolejne etapy poszukiwań kobiety oraz działania podejmowane przez funkcjonariuszy.
Tajemnicza śmierć Magdaleny Majtyki poruszyła wiele osób. Aktorka miała przed sobą kolejne zawodowe plany
Magdalena Majtyka była aktorką, choreografką i artystką związaną z Wrocławiem. Widzowie kojarzyli ją między innymi z serialu „Na Wspólnej”, ale jej działalność artystyczna obejmowała również teatr, film oraz pracę choreograficzną.
4 marca kobieta wyszła z domu we Wrocławiu. Tego dnia miała zaplanowaną wizytę u dentysty, a później pojawiła się na planie filmowym w studiu ATM. Po południu skontaktowała się jeszcze z bliskimi i przekazała, że jedzie odwiedzić koleżankę w Sulimowie.
Wieczorem telefon aktorki po raz ostatni zalogował się do sieci w rejonie ul. Karkonoskiej we Wrocławiu. Gdy kobieta nie wróciła do domu, rozpoczęto poszukiwania.
Finał akcji okazał się tragiczny. Ciało Magdaleny Majtyki odnaleziono 6 marca na terenie leśnym niedaleko Biskupic Oławskich. Niedaleko znajdował się jej uszkodzony samochód.
Prokuratura od początku podkreślała, że na obecnym etapie nie ma dowodów wskazujących na udział osób trzecich. Jednocześnie śledczy kontynuują badania, które mają pomóc w ustaleniu dokładnej przyczyny śmierci.
W sprawie wykonano sekcję zwłok oraz zlecono dodatkowe badania histopatologiczne i toksykologiczne. Początkowe wyniki nie dały jednak jednoznacznej odpowiedzi, dlatego konieczne były dalsze analizy.
Dla bliskich aktorki to przede wszystkim ogromna osobista tragedia. Rodzina prosiła, by nie ujawniać szczegółów postępowania i pozwolić im przeżyć ten trudny czas z dala od medialnego zainteresowania.

Samochód Magdaleny Majtyki odnaleziono wcześniej. Policja sprawdza, czy doszło do uchybienia
Według ustaleń "Gazety Wyborczej" uszkodzony Opel Corsa należący do Magdaleny Majtyki został zauważony 5 marca około godz. 11 w Biskupicach Oławskich. Auto znajdowało się na skraju lasu, a uszkodzenia sugerowały, że mogło dojść do zdarzenia drogowego.
Na miejsce przyjechali funkcjonariusze, którzy wykonali oględziny pojazdu i sprawdzili samochód w policyjnych systemach. Auto było zamknięte, nie stwarzało zagrożenia dla ruchu drogowego i nie figurowało jako skradzione.
Po publikacjach medialnych dotyczących sprawy policja zdecydowała o przeprowadzeniu kontroli wewnętrznej. Jednym z badanych tematów było to, dlaczego pojazdu nie powiązano wcześniej z zaginięciem aktorki.
Asp. szt. Anna Nicer z Zespołu Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu przekazała "Gazecie Wyborczej", że analizowano kwestię opóźnienia rejestracji samochodu.
Za uchybienie można byłoby uznać opóźnienie rejestracji pojazdu zaginionej w systemie. Powstało ono w związku z brakiem szczegółowych i niezbędnych zarazem do rejestracji samochodu informacji, które przekazali wstępnie członkowie rodziny.
Z ustaleń "Gazety Wyborczej" wynika, że najpóźniej w piątek rano wrocławscy policjanci znali już numery rejestracyjne samochodu Magdaleny Majtyki. Wówczas informacje te miały zostać przekazane organom biorącym udział w poszukiwaniach. Mimo to uszkodzony Opel pozostawał na skraju lasu jeszcze przez wiele godzin.
Śledztwo w sprawie śmierci Magdaleny Majtyki nadal trwa. Biegli analizują kolejne wyniki
Mimo upływu kilku miesięcy sprawa śmierci Magdaleny Majtyki nadal nie została ostatecznie wyjaśniona. Śledczy czekają na kolejne opinie ekspertów i wyniki specjalistycznych badań.
Dziennikarze pytali również policję o szczegóły dotyczące prowadzonych działań. Podkom. Aleksandra Freus, oficer prasowa Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu, nie przekazała jednak informacji dotyczących szczegółów postępowania.
W odpowiedzi dla “Gazety Wyborczej” wskazała, że rodzina zmarłej oraz jej pełnomocnik prosili prokuraturę o nieudzielanie mediom szczegółowych informacji.
Z pozyskanych w prokuraturze informacji wynika, że rodzina zmarłej i jej pełnomocnik wielokrotnie zwracali się z prośbą do prokuratury o nieprzekazywanie w tej sprawie jakichkolwiek informacji środkom masowego przekazu, gdyż zaistniałe zdarzenie jest ich prywatną sprawą i stanowi osobistą tragedię dla członków rodziny.
Obecnie najważniejszym zadaniem śledczych pozostaje ustalenie pełnego przebiegu wydarzeń z dnia zaginięcia aktorki.
Nowe ustalenia dotyczące działań służb rzucają dodatkowe światło na sprawę, ale nie przynoszą jeszcze odpowiedzi na wszystkie pytania. Rodzina Magdaleny Majtyki oraz osoby, które śledzą tę historię, nadal czekają na ostateczne wyjaśnienie tragedii.
