Paweł Deląg w żałobie. Poinformował o stracie bliskiej osoby
Paweł Deląg przekazał smutną wiadomość. Aktor zatrzymał się na chwilę przed wyjściem na scenę, by pożegnać osobę, z którą łączyła go wyjątkowa więź. Wspólnie dorastali, studiowali i stawiali pierwsze kroki w świecie teatru. W jego wspomnieniu nie zabrakło bardzo osobistych słów.
Paweł Deląg znalazł się w gronie osób, które publicznie pożegnały zmarłego artystę. Aktor opublikował w mediach społecznościowych osobiste wspomnienie, wracając pamięcią do czasów, gdy obaj byli jeszcze studentami krakowskiej szkoły teatralnej. To właśnie wtedy narodziła się ich znajomość, która przetrwała kolejne lata.
Deląg podkreślił, że trudno było mu znaleźć odpowiednie słowa. Tym bardziej że wiadomość o śmierci dotyczyła człowieka, którego znał nie tylko zawodowo. Łączyły ich wspólne doświadczenia z młodości, pierwsze sceniczne fascynacje i lata spędzone w jednym roczniku PWST w Krakowie.
W swoim wpisie aktor przywołał również cechy, które szczególnie zapadły mu w pamięć. Wspomniał o talencie muzycznym, poczuciu sceny i osobowości swojego przyjaciela. Z jego słów wyłania się obraz relacji, która zaczęła się jeszcze w szkole teatralnej, a z czasem stała się ważną częścią jego osobistych wspomnień.
Kim jest Paweł Deląg
Paweł Deląg od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Jego kariera zaczęła się na początku lat 90., a kolejne role sprawiły, że z czasem stał się jedną z charakterystycznych twarzy rodzimego kina. Dziś jego zawodowa droga obejmuje nie tylko aktorstwo. Deląg działa również jako reżyser i producent filmowy, a ostatnie lata przyniosły mu kolejne projekty stojące nieco dalej od klasycznego aktorskiego wizerunku.
Aktor pochodzi z Krakowa i jest absolwentem krakowskiej szkoły teatralnej. Na ekranie zadebiutował w 1993 roku, a niedługo później pojawił się w „Liście Schindlera” Stevena Spielberga. Popularność przyniosły mu także role w „Młodych wilkach”, „Chłopakach nie płaczą” oraz serialu „Tygrysy Europy”. Jednym z najważniejszych momentów jego kariery okazała się rola Marka Winicjusza w „Quo vadis” Jerzego Kawalerowicza.
Z czasem Deląg coraz częściej pracował również poza Polską. Występował w produkcjach francuskich, czeskich, ukraińskich, białoruskich i rosyjskojęzycznych. Na jego filmowej mapie znalazły się między innymi Paryż, Praga, Moskwa czy Kijów. Aktor podejmował także współpracę przy produkcjach realizowanych w bardziej odległych miejscach, w tym w Tajlandii i Wietnamie.
Od pewnego czasu ważną częścią jego działalności stało się również kino historyczne. Deląg stanął za kamerą filmu „Zrodzeni do szabli”, łączącego fabułę z dokumentalnym spojrzeniem na tradycję polskiej szermierki. Teraz pracuje nad kolejnym projektem – „Zrodzeni do szarży”, poświęconym husarii i wydarzeniom związanym z bitwą pod Kircholmem. Za reżyserię odpowiada Deląg, a scenariusz przygotował wspólnie z historykiem i popularyzatorem dziejów Rzeczypospolitej Dariuszem Rybackim.
W 2026 roku życie aktora przyniosło także ważną zmianę prywatną. Deląg po raz trzeci został ojcem. Wraz z Patrycją Komorowską powitał na świecie córkę, której narodziny ogłosił w mediach społecznościowych. Para przez długi czas chroniła swoją relację przed nadmiernym zainteresowaniem, a dziś aktor dzieli się z odbiorcami wybranymi momentami z życia rodzinnego.
Zobacz także: Łukasz Nowicki przekazał szczęśliwą nowinę. “Udało się”

Paweł Deląg w żałobie
Paweł Deląg pogrążył się w żałobie po śmierci Przemysława Brannego. Aktor i wokalista, przez ponad trzy dekady związany z krakowskim Teatrem Bagatela, zmarł 3 października 2026 roku w wieku 55 lat. Wiadomość o jego odejściu przekazał teatr, a wśród osób, które zdecydowały się publicznie pożegnać artystę, znalazł się jego wieloletni kolega ze studiów.
Deląg i Branny poznali się jeszcze podczas nauki w krakowskiej PWST. Obaj należeli do tego samego rocznika i wspólnie przeżywali pierwsze lata dorosłości, kiedy dopiero kształtowali swoje zawodowe drogi. Dla Deląga tamta znajomość z czasem stała się czymś znacznie więcej niż tylko wspomnieniem ze szkoły teatralnej.
Ciężko coś powiedzieć. Na chwilę mogę się tylko zatrzymać i skierować parę słów do serca Przemka. Sam za chwilę wychodzę na scenę. Przemek Branny, kolega, bratnia dusza, która zawsze wywoływała w moim sercu uśmiech. Razem dorastaliśmy na jednym roku w szkole teatralnej PWST w Krakowie. Dojrzewaliśmy, bawiliśmy się, rozrabialiśmy i dużo rozmawialiśmy – napisał Deląg na Instagramie.
Zobacz także: "Każdy idzie swoją drogą". To już koniec. Łukasz wydał oświadczenie ws. Kubickiej
Paweł Deląg żegna Przemysława Brannego
We wspomnieniu aktor zatrzymał się także przy talencie Brannego. Szczególnie zapamiętał jego muzyczne zdolności, które później stały się ważną częścią jego artystycznej drogi. Branny był nie tylko aktorem teatralnym i filmowym, lecz także wokalistą. Występował między innymi w oratoriach Piotra Rubika i współpracował z krakowskim kabaretem Loch Camelot.
Podziwiałem Przemka za głos, za smykałkę do gry na pianinie i za słuch. Był jednym z ulubieńców pani profesor Marty Stebnickiej. Przemek miał urok i inteligencję sceniczną, a przede wszystkim był po prostu świetnym kolegą – dodał Deląg.
Dla aktora odejście Brannego jest więc również pożegnaniem z człowiekiem, z którym dzielił ważny etap życia. Wspólna nauka, pierwsze doświadczenia sceniczne i przyjaźń z czasów studenckich pozostały w jego pamięci na długo po zakończeniu szkoły.