Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Polski influencer z wyrokiem. Mówił, że jest niewinny...
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 27.05.2026 16:31

Polski influencer z wyrokiem. Mówił, że jest niewinny...

Polski influencer z wyrokiem. Mówił, że jest niewinny...
fot. Instagram

Szokujący finał głośnej sprawy byłego gwiazdora programu “Top Model”. Michał Gała usłyszał wyrok. Co zadecydował sąd i jak skomenował sprawę influencer?

Influencer oskarżony o wykorzystanie byłej partnerki.

Jesienią 2023 roku afera „Pandora Gate” wywołała jeden z największych kryzysów w historii polskiego internetu. W centrum skandalu znaleźli się influencerzy obserwowani przez miliony młodych użytkowników, a sprawa błyskawicznie wyszła poza media społecznościowe i trafiła do ogólnopolskich serwisów informacyjnych. Materiały publikowane przez Konopskyy’ego i Sylwestra Wardęgę uruchomiły lawinę kolejnych relacji oraz oskarżeń wobec twórców internetowych, którzy przez lata budowali wizerunek idoli nastolatków.

Najgłośniej mówiło się o Stuu Burtonie, dawnym numerze jeden polskiego YouTube’a. To właśnie wobec niego pojawiły się pierwsze poważne zarzuty dotyczące kontaktów z osobami poniżej 15. roku życia oraz podawania alkoholu nieletnim. W tym samym czasie opinia publiczna zaczęła interesować się również sprawą Michała Gały, byłego członka Team X i uczestnika ósmej edycji programu „Top Model”. W sieci zaczęły krążyć informacje dotyczące nagrania z imprezy, które miało przedstawiać wykorzystanie nieprzytomnej dziewczyny.

Gała od początku zaprzeczał oskarżeniom i utrzymywał, że nie dopuścił się żadnego przestępstwa. Sprawa nabrała jednak poważnego charakteru po reakcji jego byłej partnerki, Marty Rentel, znanej w internecie jako Marti Renti. Influencerka po zapoznaniu się z nagraniem złożyła zawiadomienie do prokuratury dotyczące możliwości popełnienia czynu z art. 198 Kodeksu karnego. Przepis dotyczy seksualnego wykorzystania bezradności lub ograniczonej poczytalności innej osoby. Od tego momentu sprawa przestała być wyłącznie internetowym konfliktem i trafiła na drogę sądową, a nazwisko Michała Gały regularnie pojawiało się w medialnych publikacjach dotyczących „Pandora Gate”.

Michał Gała usuwa się w cień.

Po wybuchu afery Michał Gała wycofał się z życia publicznego i przez długi czas nie komentował pojawiających się informacji. Dopiero latem ubiegłego roku opublikował nagranie, w którym odniósł się do medialnej burzy i pojawiających się w sieci spekulacji. Nie zdradził jednak szczegółów dotyczących postępowania sądowego ani decyzji wymiaru sprawiedliwości. Temat wrócił kilka dni temu za sprawą wpisu opublikowanego przez Sylwestra Wardęgę w serwisie X.

Youtuber przekazał, że Michał Gała usłyszał nieprawomocny wyrok i został uznany za winnego przestępstwa z art. 198 Kodeksu karnego. Zgodnie z przekazanymi informacjami sąd wymierzył mu karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Informacja błyskawicznie rozeszła się po mediach społecznościowych i ponownie uruchomiła dyskusję wokół „Pandora Gate”. Wpis Wardęgi był szeroko cytowany przez portale rozrywkowe i serwisy zajmujące się tematyką influencerów.

W krótkim czasie głos zabrał również sam Michał Gała. Były uczestnik „Top Model” opublikował na InstaStory krótkie oświadczenie, w którym potwierdził, że zapadł wobec niego wyrok skazujący, zaznaczając jednocześnie, że orzeczenie nie jest prawomocne. To pierwszy raz od wielu miesięcy, gdy influencer publicznie odniósł się do sprawy w tak bezpośredni sposób. Wcześniej ograniczał się głównie do pojedynczych komentarzy i unikał szerszych wypowiedzi dotyczących postępowania.

Zapewniam Was, że nigdy nie dopuściłbym się czynu, o który zostałem oskarżony. Do internetu i gazet trafiło wiele fałszywych informacji i pomówień kierowanych w moją stronę. Moje życie prywatne i zawodowe zostało doszczętnie zniszczone. Nie pozwolę nigdy na dalsze oczernianie mojej osoby. A wiem, jak łatwo ocenić kogoś, znając tylko jedną stronę. Czekam na moment rozwiązania sprawy, aby móc w końcu w pełni wypowiedzieć się na ten temat. Chciałbym, żebyście jak najszybciej poznali całą prawdę - padło z jego ust.

Michał Gała odpowiada na zarzuty

Po publikacji informacji o wyroku media zaczęły weryfikować szczegóły sprawy bezpośrednio w sądzie. Jak ustaliła redakcja Pudelka, przekazane wcześniej przez Sylwestra Wardęgę informacje okazały się zgodne z rzeczywistością. Michał Gała został skazany na karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Oprócz tego sąd orzekł wobec niego również karę finansową. Na ten moment nie pojawiły się dodatkowe informacje dotyczące ewentualnej apelacji ani dalszych działań prawnych podejmowanych przez influencera.

Został wydany wyrok, w którym skazano oskarżonego na karę jednego roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby lat trzech oraz na karę grzywny w wymiarze 250 stawek dziennych, określając wysokość jednej stawki na kwotę 80 zł. Zasądzono na rzecz pokrzywdzonej: zwrot kosztów procesu w kwocie 2.412 zł oraz nawiązkę w kwocie 20.000 zł - przekazała w rozmowie z Pudelkiem Prezes Sądu Rejonowego w Oświęcimiu.

Sprawa Michała Gały to jeden z najgłośniejszych wątków związanych z aferą „Pandora Gate”, która od miesięcy pozostaje jednym z najczęściej komentowanych tematów dotyczących polskich influencerów. W przeciwieństwie do internetowych konfliktów, które zazwyczaj kończą się wymianą oświadczeń lub publikacją kolejnych nagrań, tutaj konsekwencje okazały się znacznie poważniejsze i zakończyły się postępowaniem sądowym. To właśnie dlatego temat regularnie wraca do mediów i wciąż budzi ogromne zainteresowanie użytkowników sieci.

W ostatnich dniach największe emocje wzbudził fakt, że informacje o wyroku jako pierwszy podał nie sam zainteresowany, lecz Sylwester Wardęga. Dopiero później Michał Gała potwierdził doniesienia publikowane w mediach społecznościowych. Na razie były członek Team X nie ujawnił, czy zamierza szerzej odnieść się do decyzji sądu. 

Nie wiadomo również, czy po miesiącach nieobecności planuje powrót do aktywności internetowej. Jedno pozostaje pewne — temat związany z „Pandora Gate” nadal nie znika z przestrzeni publicznej i wciąż wywołuje kolejne dyskusje w mediach oraz internecie.

Nigdy nie kryłem, że wobec mojej osoby toczyło się postępowanie karne. Nigdy jednak nie komentowałem ani przebiegu procesu, ani zachowania poszczególnych osób biorących w nim udział, ponieważ zabraniały mi tego przepisy prawa, a przede wszystkim nakazywał mi to szacunek wobec stron procesu. Reagowałem jedynie na oczywiste kłamstwa rozpowszechniane przez osoby trzecie, czego efektem były sprawy sądowe, w których walczyłem o swoje dobre imię. 29 kwietnia (nie wczoraj) zapadł wyrok, który jest dla mnie niekorzystny. Jednocześnie jest to wyrok nieprawomocny i przysługuje mi od niego apelacja. Mój obrońca złoży ją w moim imieniu w ustawowym terminie. Do momentu rozpatrzenia apelacji nie będę komentował tej sprawy, ponieważ jedynym adresatem moich wyjaśnień jest sąd, a nie osoby szukające atencji i zasięgów - najczęściej kosztem innych. Nie zamierzam brać w tym udziału - napisał na InstaStory.

Polski influencer z wyrokiem. Mówił, że jest niewinny...
fot. Instagram

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: influencerzy
Wybór Redakcji