Poszła na warsztaty do Poli Wiśniewskiej i wszystko ujawniła. Pojawiła się nieścisłość
Pola Wiśniewska, znana szerzej jako była już partnerka Michała Wiśniewskiego, rozwija działalność w sieci i oferuje kobietom konsultacje online oraz warsztaty wspierające rozwój psychiczny. Dziennikarka Wirtualnej Polski, Paulina Żmudzińska, postanowiła skorzystać z takiego spotkania i opisała swoje doświadczenia.
Od życia u boku Michała Wiśniewskiego do własnego biznesu online
Pola Wiśniewska przez ostatnie lata była kojarzona przede wszystkim jako piąta żona lidera zespołu Ich Troje, Michała Wiśniewskiego. Para pobrała się w 2020 roku i wspólnie doczekała się dwójki dzieci. Celebrytka już wcześniej wychowywała czwórkę pociech, a w mediach społecznościowych często pokazywała kulisy rodzinnego życia. Niedawno małżonkowie poinformowali jednak o rozstaniu, co natychmiast odbiło się szerokim echem w show-biznesie.
Tymczasem Pola konsekwentnie rozwija własną markę osobistą. Jej profil na Instagramie obserwuje już ponad 51 tysięcy użytkowników, a influencerka regularnie publikuje treści dotyczące codzienności, macierzyństwa i rozwoju osobistego. Uruchomiła także własną stronę internetową, gdzie prowadzi sklep online oraz oferuje różne formy wsparcia dla kobiet — od spotkań indywidualnych po warsztaty grupowe.
To właśnie tam pojawił się cytat, który przyciągnął uwagę wielu internautek:
"Nie każde zmęczenie jest kryzysem. Czasem jest sygnałem, że sposób, w jaki żyjemy, kosztuje nas za dużo."
Hasło brzmi bardzo emocjonalnie i trudno się dziwić, że wiele osób mogło się z nim utożsamić. Oferta Poli obejmuje konsultacje online 1:1, spotkania grupowe oraz zajęcia dla kobiet szukających równowagi i wsparcia. W regulaminie pojawił się nawet zapis dotyczący konsultacji osób niepełnoletnich za zgodą rodzica lub opiekuna.
Największe zainteresowanie wzbudziły jednak informacje o wykształceniu celebrytki. Podczas rozmowy z dziennikarką WP Pola wyznała:
"Jestem studentką trzeciego roku psychologii pozytywnej. W tym roku bronię licencjatu. W dalszych krokach będę robiła magistra"
Influencerka ostatecznie doprecyzowała, że studiuje w Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego we Wrocławiu. Jak tłumaczyła, psychologia pozytywna skupia się przede wszystkim na dobrostanie, szczęściu i budowaniu odporności psychicznej, a nie na leczeniu zaburzeń psychicznych.

Dziennikarka WP poszła na konsultację. Tak wyglądało spotkanie z Polą Wiśniewską
Dziennikarka Wirtualnej Polski, Paulina Żmudzińska, postanowiła sprawdzić, jak w praktyce wyglądają konsultacje oferowane przez Polę Wiśniewską. Choć na stronie celebrytki widniała informacja o braku wolnych terminów, przez formularz kontaktowy bez problemu udało się umówić spotkanie online. Rozmowa odbyła się przez Google Meet i trwała niemal godzinę.
Co istotne, za konsultację dziennikarka zapłaciła 189 zł, czyli mniej niż standardowe stawki za podobne spotkania z psychoterapeutą w dużych miastach, które zwykle wynoszą około 250–300 zł. Sama Pola Wiśniewska miała tłumaczyć tę cenę tym, że nadal jest na etapie studiów i rozwija swoją ścieżkę zawodową.
Reporterka opowiedziała o swoich problemach związanych z przebodźcowaniem, nadmiernym stresem i trudnościami w odpuszczaniu kontroli. Jak relacjonowała, Pola od początku próbowała budować swobodną atmosferę i często odnosiła się do własnych doświadczeń, między innymi do prób bycia „idealną mamą”. Momentami rozmowa miała wręcz koleżeński charakter.
W trakcie spotkania Wiśniewska używała jednak określeń, które mogły kojarzyć się z profesjonalną terapią. Pojawiały się pytania o cele terapii, „etapy zdrowienia” czy propozycje stworzenia „planu naprawczego”. Jednym z podsumowań rozmowy były słowa:
„Planem na nasze sesje jest znalezienie balansu, przestrzeni między pracą a życiem prywatnym. Ale też trochę odpuszczenie sobie, tak mentalnie, z głowy, żeby te oczekiwania nas nie zjadały i żeby jednak tej radości z tego, co się robi, było trochę więcej”
Kilka dni po konsultacji dziennikarka otrzymała pięciostronicowy dokument zatytułowany „Indywidualny plan wsparcia psychicznego”. Znalazły się w nim analizy trudności emocjonalnych, sugestie dotyczące mindfulness, ćwiczeń oddechowych i prowadzenia dziennika wdzięczności.
Co ciekawe, reporterka zauważyła pewną nieścisłość — dokument został opatrzony datą wcześniejszą niż sama konsultacja. To wzbudziło pytania o to, czy plan był rzeczywiście przygotowywany indywidualnie.
Podczas rozmowy pojawił się też moment, który mocno zaskoczył dziennikarkę. Gdy zapytała o nazwę uczelni, Pola miała odpowiedzieć:
„Boże, nie mam pamięci do nazw, ale sprawdzę i dam pani znać”
Cała relacja wywołała dyskusję, o tym, gdzie dziś kończy się motywacyjne wsparcie influencera, a zaczyna obszar profesjonalnej pomocy psychologicznej.
„To są płatne rozmowy”. Ekspertka oceniła działalność Poli Wiśniewskiej
Po zakończonej konsultacji Paulina Żmudzińska przyznała, że wyszła ze spotkania z bardzo mieszanymi uczuciami. Z jednej strony Pola Wiśniewska sprawiła wrażenie osoby ciepłej, empatycznej i wspierającej. Dziennikarka podkreślała, że szybko poczuła się komfortowo i bez większego problemu opowiadała o swoich trudnościach emocjonalnych.
Z drugiej strony pojawiły się jednak poważniejsze wątpliwości. Reporterka zwróciła uwagę, że celebrytka będąca dopiero na etapie studiów licencjackich używała określeń takich jak „terapia”, „proces zdrowienia” czy „plan naprawczy”, mimo że formalnie nie posiada jeszcze uprawnień psychologa ani psychoterapeuty.
W przesłanym dokumencie Pola wyraźnie zaznaczyła jednak:
„Ten plan ma charakter wspierający i psychoedukacyjny. Nie stanowi diagnozy ani procesu psychoterapii”
Dziennikarka poprosiła o komentarz także specjalistkę. Głos zabrała psycholożka i psychoterapeutka Dorota Minta, która jasno oceniła całą sytuację.
„Pani Pola na swojej stronie nie pisze, że udziela porad psychologicznych, więc nie łamie obowiązującej od 18 maja ustawy o zawodzie psychologa. A zatem są to po prostu płatne rozmowy z doświadczoną kobietą” - czytamy w serwisie Kobieta WP.
Ekspertka podkreśliła jednak, że osoby szukające realnej pomocy psychologicznej powinny zachować szczególną ostrożność i wybierać sprawdzonych specjalistów z odpowiednimi kwalifikacjami.
„Myślę, że wykorzystuje ona swoją popularność, bycie influencerką, ale to jest częsta obecnie praktyka. Mimo wszystko zalecam, by wsparcia psychologicznego szukać jednak u sprawdzonych psychologów i psychoterapeutów”
Cała historia błyskawicznie rozgrzała internet. Jedni chwalą Polę Wiśniewską za otwartość i próbę pomagania kobietom, inni zwracają uwagę na bardzo cienką granicę między wsparciem emocjonalnym a profesjonalną terapią. Jedno jest pewne — temat influencerów wchodzących w obszar zdrowia psychicznego wywołuje dziś ogromne emocje.
