Roksana Węgiel miała zaledwie 15 lat, gdy pojawił się na świecie. "Poniekąd mam dziecko"
Życie potrafi pisać niesamowite scenariusze, których z pewnością nie powstydziliby się najlepsi hollywoodzcy reżyserzy. Czasami tempo wydarzeń w codzienności znanych osób potrafi wręcz przyprawić o zawrót głowy, zmuszając nas do głębszej refleksji nad tym, jak szybko płynie czas. Doskonałym tego przykładem jest inspirująca historia młodej, polskiej artystki, która na każdym kroku udowadnia szerokiej publiczności, że prawdziwa dojrzałość to nie kwestia metryki, lecz gotowości na niespodziewane, życiowe wyzwania.
Świat poznał ją, gdy miała 12 lat
Większość z nas doskonale pamięta urocze, dwunastoletnie dziewczątko, które w dwa tysiące siedemnastym roku podbiło serca widzów w programie „The Voice Kids”, a chwilę później triumfowało na prestiżowej Eurowizji Junior. Roksana Węgiel błyskawicznie stała się jedną z najjaśniejszych gwiazd rodzimej estrady. Zamiast jednak podążać wyłącznie utartym, bezpiecznym szlakiem młodzieżowych celebrytów, piosenkarka postanowiła całkowicie zaskoczyć wszystkich swoimi niezwykle dorosłymi wyborami osobistymi.
Ślub z Kevinem Mglejem
W 2024 roku, mając zaledwie dziewiętnaście lat, poślubiła producenta muzycznego Kevina Mgleja. Choć opinia publiczna żywo komentowała 9-letnią różnicę wieku między małżonkami, prawdziwym sprawdzianem odpowiedzialności okazała się zupełnie inna rola. Wokalistka od dwóch lat spełnia się bowiem w wymagającej roli macochy dla sześcioletniego Williama, syna Kevina z poprzedniego związku.
Jak młoda gwiazda odnajduje się w tej domowej rewolucji? W ostatnim wywiadzie dla serwisu Eska.pl Roksana otworzyła się na temat relacji z pasierbem. Okazuje się, że traktuje chłopca z ogromną czułością, całkowicie naturalnie i bez sztucznych barier. W codziennej opiece nad żywiołowym sześciolatkiem bez wątpienia pomaga jej bogate doświadczenie rodzinne – sama jest przecież starszą siostrą dla dwóch młodszych braci, Maksymiliana oraz Tymoteusza.
Jaki ma kontakt z pasierbem?
Artystka szczerze przyznała, że wraz z mężem uwielbiają rozpieszczać całą trójkę dorastających chłopców. Choć początkowo chętnie kupowali im modne gadżety, szybko zauważyli, że materialne podarunki łatwo tracą swoją wartość. Zamiast tego małżonkowie postanowili mądrze inwestować w bezcenne emocje. Ich wspólnym sukcesem była rodzinna wyprawa do Disneylandu, która przyniosła maluchom niezapomniane wspomnienia na długie lata.
Piosenkarka, nawiązując do słów piłkarza Wojciecha Szczęsnego, trafnie zauważyła, że mając odpowiednie możliwości finansowe, trudno jest odmawiać dzieciom przyjemności. Kluczem jest jednak mądre balansowanie tymi gestami. Roxie pięknie pokazuje, że współczesna rodzina patchworkowa może funkcjonować w pełnej harmonii, miłości oraz wzajemnym szacunku, co budzi zasłużony podziw fanów. Fascynującym dopełnieniem tej historii jest fakt, że wokalistka miała zaledwie piętnaście lat, gdy mały William przyszedł na świat, co udowadnia, jak zaskakujące bywają ludzkie losy.