Gruchnęły wieści o Irenie Santor. Pilnie prosi o jedno
Irena Santor od dekad pozostaje jedną z najważniejszych postaci polskiej muzyki, a mimo upływu lat wciąż zabiera głos w sprawach, które wykraczają poza świat estrady. W najnowszej rozmowie z portalem Jastrząb Post artystka opowiedziała o pomaganiu innym, zmianach społecznych oraz własnych doświadczeniach związanych ze zdrowiem. 91-letnia piosenkarka skierowała również do swoich fanów ważny apel dotyczący troski o siebie i odpowiedzialności za własne zdrowie.
Choć Irena Santor przez większość życia była związana przede wszystkim z muzyką, dziś często dzieli się także refleksjami wynikającymi z wieloletniego doświadczenia. W rozmowie z Jastrząb Post artystka poruszyła temat społecznej solidarności, dostępu do opieki zdrowotnej oraz tego, jak zmieniła się codzienność Polaków na przestrzeni ostatnich dekad.
Irena Santor – legenda polskiej piosenki, której głos stał się częścią historii kultury
Są artyści, których kariera mierzy się nie tylko liczbą nagranych piosenek czy koncertów, ale przede wszystkim obecnością w pamięci kolejnych pokoleń. Do tego grona od dekad należy Irena Santor — jedna z najważniejszych postaci polskiej estrady, której charakterystyczny głos i elegancki styl interpretacji na stałe wpisały się w historię rodzimej muzyki rozrywkowej.
Jej droga artystyczna rozpoczęła się bardzo wcześnie. Irena Santor, urodzona jako Irena Wiśniewska w 1934 roku w Papowie Biskupim, pierwsze zawodowe kroki stawiała w Państwowym Zespole Ludowym Pieśni i Tańca „Mazowsze”. Trafiła tam jako młoda dziewczyna dzięki rekomendacji dyrektora Opery Poznańskiej Zdzisława Górzyńskiego. Lata spędzone w zespole kierowanym przez Tadeusza Sygietyńskiego stały się dla niej szkołą muzyki, sceny i dyscypliny artystycznej.
Po odejściu z „Mazowsza” rozpoczęła karierę solową. Jej nazwisko szybko zaczęło pojawiać się wśród najważniejszych polskich wykonawców. Przełomem były występy festiwalowe oraz piosenki, które do dziś pozostają częścią muzycznego kanonu, między innymi „Embarras” czy „Powrócisz tu”. Santor wyróżniała się nie tylko czystością głosu, ale również sposobem interpretacji — potrafiła nadać piosence osobisty charakter, sprawiając, że tekst stawał się równie ważny jak melodia.
Przez kolejne dekady artystka rozwijała swoją działalność na wielu polach. Nagrywała płyty, występowała w radiu i telewizji, pojawiała się także w teatrze oraz filmie. Jej repertuar obejmował zarówno klasyczne piosenki estradowe, jak i ambitniejsze projekty muzyczne. Współpracowała z wieloma wybitnymi twórcami polskiej kultury, a jej dorobek doceniano licznymi nagrodami i odznaczeniami.
Życie artystki nie składało się jednak wyłącznie z sukcesów zawodowych. W 2000 roku Santor zmierzyła się z chorobą nowotworową, a własne doświadczenia wykorzystała później w działalności edukacyjnej i społecznej, angażując się w akcje promujące profilaktykę zdrowotną. Stała się jedną z osób publicznych, które zachęcały kobiety do regularnych badań.
Mimo upływu lat Irena Santor pozostała blisko publiczności. Jej jubileusze były okazją do przypomnienia dorobku, który obejmuje dziesiątki lat pracy scenicznej. W 2017 roku Akademia Muzyczna w Łodzi przyznała jej tytuł doktora honoris causa, podkreślając znaczenie jej działalności dla polskiej kultury.
Dziś Irena Santor pozostaje symbolem klasycznej polskiej piosenki — artystką, która swoją karierę zbudowała na talencie, konsekwencji i szacunku do muzyki. Jej historia pokazuje, że prawdziwa popularność nie zawsze wynika z chwilowej mody. Czasem rodzi się z umiejętności tworzenia emocji, które pozostają aktualne nawet po wielu dekadach.

Irena Santor chętnie bierze udział w różnych inicjatywach
Irena Santor, mimo upływu lat, wciąż pozostaje osobą aktywnie obecną w życiu publicznym. Artystka pojawiła się ostatnio na wydarzeniu o charakterze charytatywnym, gdzie w rozmowie z portalem Jastrząb Post opowiedziała nie tylko o swoim zaangażowaniu w pomoc innym, ale także o tym, jak na przestrzeni lat zmieniło się podejście społeczeństwa do takich inicjatyw.
Podczas wywiadu reporterka zapytała legendę polskiej sceny muzycznej, czy często otrzymuje zaproszenia do udziału w akcjach dobroczynnych. Santor przyznała, że tego typu prośby pojawiają się regularnie, a ona sama chętnie odpowiada na nie, jeśli jej obecność może realnie wesprzeć daną sprawę.
Dość często i często biorę w tym udział. Ochoczo zresztą, jeżeli to służy dobru, a moja obecność w takiej inicjatywie może się temu przysłużyć, to jestem do dyspozycji. Oczywiście po to jestem — powiedziała artystka.
Piosenkarka zwróciła uwagę, że współczesna działalność charytatywna wygląda inaczej niż kilkadziesiąt lat temu. Jej zdaniem dziś znacznie częściej mówi się o potrzebie pomagania, a akcje społeczne są szerzej nagłaśniane dzięki mediom i internetowi. Santor podkreśliła jednak, że pomoc nie powinna sprowadzać się wyłącznie do materialnego wsparcia.
W rozmowie artystka zaznaczyła, że wzajemna troska i solidarność mają także wymiar wychowawczy oraz społeczny. Jej zdaniem zaangażowanie w działania na rzecz innych buduje większą wrażliwość i przypomina o odpowiedzialności za drugiego człowieka.
Właściwie nie mówiło się o takiej pomocy społecznej, może tak, ale nie w takim wymiarze jak dzisiaj. Dzisiaj jest to o wiele mocniej nagłośnione, bo jest potrzeba. Ja uważam, że ten ruch społeczny, żeby sobie wzajemnie pomagać, dotyczy nie tylko tego, że my komuś damy jakiś, a tu pieniążek, a tu jakieś dobre słowo, a tam się przyczynimy do czegoś innego, ale to służy naszemu społecznemu wychowaniu. Ja z perspektywy moich lat ośmielam się powiedzieć, że nam jest za dobrze — stwierdziła Irena Santor.
Słowa artystki pokazują, że jej spojrzenie na pomaganie wynika nie tylko z obserwacji współczesnego świata, ale także z doświadczenia wielu dekad życia. Dla Santor działalność charytatywna pozostaje przede wszystkim wyrazem ludzkiej solidarności i sposobem budowania relacji między ludźmi.
Irena Santor zwróciła się z ważnym apelem do fanów
W rozmowie z portalem Jastrząb Post Irena Santor poruszyła również temat współczesnego stylu życia, dostępu do opieki zdrowotnej oraz odpowiedzialności za własne zdrowie. 91-letnia artystka podzieliła się osobistymi refleksjami i wystosowała ważny apel do swoich fanów, zwracając uwagę, że wiele problemów można próbować ograniczać poprzez codzienną troskę o siebie.
Piosenkarka wyjaśniła, że jej zdaniem społeczeństwo osiągnęło dziś poziom życia, który dla wcześniejszych pokoleń był trudny do wyobrażenia. Santor zaznaczyła jednak, że jej słowa nie wynikają z braku wrażliwości na problemy innych osób, ale z obserwacji zmian, jakie zaszły na przestrzeni dekad.
Proszę się nie gniewać. Ja mówię to, w co czuje. Rzadko kto u nas musi siedzieć na ulicy i prosić o parę złotych, o grosik, a dawniej to było powszechne — powiedziała artystka.
W rozmowie wróciła także do własnych doświadczeń związanych ze zdrowiem. Przypomniała sytuację sprzed dwóch lat, kiedy została zabrana spod domu przez karetkę pogotowia. Santor podkreśliła, że jest wdzięczna ratownikom i lekarzom za opiekę, jaką wówczas otrzymała, jednocześnie zaznaczając, że system ochrony zdrowia wciąż mierzy się z wieloma wyzwaniami.
Służba zdrowia, proszę pani, z powodu tego tematu to wy dziennikarze będziecie mieli dobre życie zawodowe do końca świata. To się nigdy nie zmieni tak, żeby wszyscy byli zadowoleni i żeby wszyscy powiedzieli, tak jest nam w tej chwili bardzo dobrze.
Zdaniem Ireny Santor część odpowiedzialności za zdrowie spoczywa również na samych pacjentach. Artystka zwróciła uwagę, że nie każda sytuacja wymaga natychmiastowej konsultacji u najbardziej znanego specjalisty.
No będziecie mnie państwo krytykować, ale nie z każdym [problemem - przyp. red.] trzeba od razu iść do najlepszego lekarza i do lekarza w ogóle.
Na zakończenie rozmowy piosenkarka skierowała do odbiorców apel, aby większą uwagę przykładali do profilaktyki i codziennego dbania o organizm. Podkreśliła, że choć system opieki zdrowotnej wymaga zmian, każdy człowiek może zrobić wiele, aby lepiej chronić własne zdrowie.
Starajmy się dbać o zdrowie w ten sposób, żeby siebie zabezpieczać. (...) Trochę pokory, chociaż do służby zdrowia mogę mieć pretensje i państwo mają słuszne pretensje. Może nie wszystkie, może nie aż takie. Ja się do tego skłaniam, że też powinno być lepiej, ale skoro jest jak jest, to my sami zadbajmy trochę o swoje zdrowie — zaapelowała Irena Santor.
