Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Sandra Kubicka o ojcu. Pierwszy raz powiedziała, jak się zachował
Łukasz Ossowski
Łukasz Ossowski 28.07.2026 12:55

Sandra Kubicka o ojcu. Pierwszy raz powiedziała, jak się zachował

Sandra Kubicka o ojcu. Pierwszy raz powiedziała, jak się zachował
fot. KAPiF

Sandra Kubicka, znana z okładek największych pism i wielkich kampanii reklamowych, otworzyła się na temat bolesnej przeszłości w podcaście „Ocal siebie” dla magazynu „VIVA!”. W rozmowie z Ewą Chodakowską gwiazda obnażyła skalę osobistej tragedii, którą przez lata ukrywała za idealnym uśmiechem. Okazuje się, że choć jej ojciec mieszkał zaledwie po drugiej stronie ulicy, dla małej Sandry pozostawał całkowicie obcym człowiekiem, który na jej widok odwracał wzrok. Ta przerażająco chłodna relacja i zachowanie mężczyzny łamią serce.

Gwiazda od wielu lat podkreśla jak piękna relacja łączy ją z jej mamą Grace, a także z dziadkami. Wspólnie podróżują po świecie na co dowodem są zdjęcia i nagrania zamieszczane przez Sandrę w sieci. Modelka jednak nigdy nie wspominała o swojej relacji z ojcem. Wiadomo było jedynie, że nie jest obecny w jej życiu, a mama wychowała ją sama. W ostatnim z wywiadów Kubicka zdecydowała się ujawnić, to o czym jej fani nie mieli pojęcia. Wróciła wspomnieniami do przykrych wydarzeń z dzieciństwa. 

Sandra Kubicka o traumie z dzieciństwa

Niedawno Sandra Kubicka wystąpiła w formacie „Ocal siebie” zrealizowanym dla magazynu „VIVA!”. Podcast, który prowadzi Ewa Chodakowska, okazał się dla modelki bezpieczną przestrzenią do wyrzucenia z siebie najbardziej bolesnych wspomnień. Gwiazda otwarcie wyznała tam, że tak naprawdę kompletnie nie wie, jak to jest mieć ojca, a całe swoje wczesne lata podsumowała wprost jako niekolorowe i niefajne.

Jednocześnie zaznaczyła, że mimo wszystko nie odczuwała całkowitego braku męskiego autorytetu. Ważną rolę w jej wychowaniu oraz budowaniu poczucia bezpieczeństwa odegrali bowiem dziadek oraz ojczym, którzy starali się wypełnić tę przejmującą pustkę.

Brak biologicznego ojca i tak odcisnął ogromne piętno na jej psychice, zwłaszcza że fizycznie rodzic był na wyciągnięcie ręki. Mężczyzna przez całe dzieciństwo swojej córki mieszkał dokładnie po drugiej stronie ulicy. Mimo tak bliskiego sąsiedztwa nie utrzymywał z nią żadnego kontaktu. Dzielił ich dystans zaledwie kilkudziesięciu metrów, który w sferze emocjonalnej był przepaścią nie do przeskoczenia.

Sandra Kubicka o ojcu. Pierwszy raz powiedziała, jak się zachował
Sandra Kubicka, fot.: KAPiF

Szokujące zachowanie ojca modelki

Najbardziej druzgocący w opowieści modelki jest sposób, w jaki ojciec reagował na jej widok. Gdy tylko mijał ją na ulicy, natychmiast zakrywał twarz gazetą i perfidnie udawał, że jej nie widzi. Ten gest niósł ze sobą niewyobrażalny ciężar emocjonalny, utwierdzając odtrącone dziecko w przekonaniu, że jest dla własnego rodzica kimś zupełnie niewidzialnym i nieistotnym.

Ich pierwsze bezpośrednie spotkanie również nie miało w sobie krztyny rodzicielskiego ciepła. Sandra Kubicka po raz pierwszy w życiu zobaczyła swojego ojca w kościele, a zdezorientowanej dziewczynce dopiero babcia musiała uświadomić, że ten stojący obok mężczyzna to jej tata.

Modelka wspomina tamte wydarzenia z goryczą:

Mój tata mieszkał po drugiej stronie ulicy ode mnie. Całe życie, całe moje dzieciństwo. I nie przychodził. (...) Jak mnie widział, to zakrywał gazetą twarz i udawał, że mnie nie widzi. Ja pamiętam, że mojego tatę pierwszy raz zobaczyłam w kościele i moja babcia powiedziała: "To jest twój tata". A on nie przyszedł się przywitać. Takie mam wspomnienia mojego ojca.

Bolesne wspomnienia Sandry Kubickiej związane z ojcem

Przez moment wydawało się, że w tej lodowatej relacji nastąpi przełom. Przed wyjazdem do Stanów Zjednoczonych rodzina potrzebowała podpisu ojca na dokumentach paszportowych, by dziewczynka mogła opuścić kraj. Po załatwieniu formalności mężczyzna nagle zaczął kilkakrotnie odbierać córkę ze szkoły. Niestety, ta namiastka normalności okazała się niezwykle krucha i ostatecznie przyniosła jedynie kolejne rozczarowanie.

Pewnego dnia ojciec po prostu nie pojawił się przed budynkiem. Gwiazda, nie kryjąc ogromnego poruszenia, wyznała:

Gdy zdecydowała moja rodzina, że wyjeżdżam do Stanów Zjednoczonych, był potrzebny jego podpis na paszporcie, żeby mnie puścić. On na początku nie chciał puścić, ale później puścił. I wtedy sobie przypomniał, że ma córkę, że zacznie mnie ze szkoły odbierać. Chwilę mieliśmy taki kontakt. Odebrał mnie parę razy ze szkoły, ale ostatni raz pamiętam, czekałam na niego przed szkołą, żeby mnie odebrał. Wszystkie dzieci już poszły, wszyscy nauczyciele już wyszli. (...) Mówiłam, że tata po mnie przyjedzie. Siedziałam i płakałam. I jak weszłam do domu i mój dziadek mnie zobaczył, że ja płaczę, to mi powiedział: “Przestań na niego liczyć”. I wtedy przestałam na swojego ojca liczyć.

Zapłakana i totalnie rozbita dziewczynka wróciła do domu, gdzie zobaczył ją dziadek. Jego stanowcza reakcja ucięła wszelkie złudzenia. To właśnie jego brutalnie szczera rada sprawiła, że mała Sandra ostatecznie zamknęła ten rozdział swojego życia. Od tamtej pory przestała oczekiwać ojcowskiej miłości, budując swoją tożsamość wyłącznie na własnej sile.

Dziś gwiazda udowadnia, że trudna przeszłość nie zdefiniowała jej przyszłości. Obecnie modelka jest w związku z Adamem Zaorskim i układa sobie życie na własnych zasadach. Niedawno zadeklarowała na Instagramie, że nie zamierza już przepraszać za publiczne okazywanie szczęścia w nowej relacji, odcinając się od dawnych traum i ciesząc się wypracowanym spokojem.

Sandra Kubicka o ojcu. Pierwszy raz powiedziała, jak się zachował
Sandra Kubicka, fot.: KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji