Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Szokujące sceny na obradach rady miejskiej. Burmistrz rzucił się z pięściami, "dorwę cię, k…, dorwę cię"
Agata Piszczek
Agata Piszczek 23.10.2026 22:46

Szokujące sceny na obradach rady miejskiej. Burmistrz rzucił się z pięściami, "dorwę cię, k…, dorwę cię"

Szokujące sceny na obradach rady miejskiej. Burmistrz rzucił się z pięściami, "dorwę cię, k…, dorwę cię"
fot. X

Obrady rady miejskiej wymknęły się spod kontroli. Zachowanie burmistrza wywołało skandal, a nagranie z jego udziałem odbiło się szerokim echem w lokalnych mediach.

 

Do awantury doszło podczas spotkania władz miasta z mieszkańcami. Matthew Bianchini nie krył emocji, a napięta sytuacja szybko przerodziła się w gwałtowną konfrontację. Sprawa wywołała poruszenie nie tylko ze względu na zachowanie samorządowca, ale również jego późniejsze tłumaczenia. Burmistrz przyznał, że stracił panowanie nad sobą, jednak nie zamierza przepraszać.

 

Burmistrz nie wytrzymał. Nagranie z obrad obiegło internet

Zamiast spokojnej dyskusji o sprawach lokalnej społeczności mieszkańcy Pemberton w New Jersey zobaczyli sceny, których raczej nie spodziewali się podczas posiedzenia rady miejskiej. W środę 21 października doszło do gwałtownej awantury z udziałem urzędującego burmistrza Matthew Bianchiniego. Samorządowiec zerwał się z miejsca i ruszył w stronę jednego z mężczyzn siedzących na sali. Na szczęście kilka osób zdążyło go powstrzymać, zanim doszło do rękoczynów.

Wszystko zarejestrował Ryan Elmore, reporter „Pine Barrens Tribune”. Na nagraniu widać, jak burmistrz najpierw zwraca się do kogoś siedzącego z tyłu sali, a następnie rzuca w stronę publiczności zaczepne pytanie: „Chcesz coś powiedzieć?”. Chwilę później gwałtownie wstaje i rusza przed siebie.

Pierwszy zareagował Ken Gerber, były dyrektor ds. rozwoju społeczności i komendant policji, którego oświadczenie było właśnie wysłuchiwane. Pomógł mu jeden z mieszkańców. Obaj zatrzymali Bianchiniego, wołając: „Matt, stój!”. Wydawało się, że sytuacja została opanowana, ale to był dopiero początek.

Burmistrz ponownie rzucił się w stronę mężczyzny, gdy tylko jego rozmówcy nieco się odsunęli. Tym razem interweniował jeden z radnych, który postanowił wyprowadzić rozemocjonowanego polityka do sąsiedniego gabinetu.

Właśnie wtedy padły słowa, które sprawiły, że o wydarzeniach w niewielkim amerykańskim miasteczku zaczęły mówić kolejne media. Wyprowadzany z sali Bianchini wygrażał palcem i krzyczał w stronę Michaela Sawki:

Dorwę cię, k…, dorwę cię.

Na miejsce wezwano policję. Funkcjonariusze pojawili się kilkadziesiąt sekund później i weszli do gabinetu, w którym próbowano uspokoić burmistrza. Nagranie pokazało, jak szybko oficjalne obrady mogą zamienić się w scenę rodem z politycznego dramatu.

Zobacz też: Cud w klinice Ewy Błaszczyk. Sylwia się obudziła. Oficjalny komunikat | Świat Gwiazd

Poszło o rodzinę burmistrza. W tle zwolniony urzędnik i oskarżenia

Awantura wybuchła w trakcie wystąpienia Kena Gerbera, który przekonywał, że został niesłusznie pozbawiony stanowiska. Były komendant policji i dyrektor ds. rozwoju społeczności zarzucał administracji Bianchiniego nieprawidłowości. Jego oświadczenie miało być okazją do przedstawienia mieszkańcom własnej wersji wydarzeń, ale uwagę szybko przyciągnął konflikt rozgrywający się na sali.

Jak relacjonował Ryan Elmore z „Pine Barrens Tribune”, za Michaelem Sawką siedziały żona i córka burmistrza. Kobiety miały wymieniać uwagi z Bianchinim, zakłócając wystąpienie Gerbera. Według relacji samego burmistrza Sawka odwrócił się do nich i uciszył je w sposób, który polityk uznał za wrogi. Następnie prawnik miał pokazać mu środkowy palec.

Bianchini twierdzi, że to zachowanie wobec jego najbliższych doprowadziło go do utraty panowania nad sobą. Nie zmienia to jednak faktu, że na nagraniu widać, jak dwukrotnie próbuje ruszyć w stronę Sawki, a podczas wyprowadzania kieruje pod jego adresem groźby.

Sam prawnik nie zamierzał pozostawić sprawy bez reakcji. Gdy usłyszał kolejne wyzwiska, zażądał wezwania policji i aresztowania burmistrza za napaść. Wcześniej, kiedy Bianchini był już wyprowadzany z sali, Sawka miał również zawołać: 

Powinien zrezygnować!

Cała sytuacja nabiera dodatkowego znaczenia, ponieważ Bianchini jest republikaninem i ubiega się o reelekcję w wyborach zaplanowanych na 3 listopada. Nagranie z jego wybuchu emocji może więc stać się jednym z najgłośniejszych tematów lokalnej kampanii.

W sprawie warto rozdzielić dwie rzeczy: zarzuty dotyczące zwolnienia Gerbera i funkcjonowania administracji oraz zachowanie burmistrza podczas obrad. To osobne kwestie, choć obie znalazły się w centrum tego samego konfliktu. Nawet jeśli polityk czuł, że jego rodzinę potraktowano niewłaściwie, jego reakcja wywołała poważne kontrowersje.

Zobacz też: Wizyta Papieża Leona XIV w Asyżu dowołana | Świat Gwiazd

„Nie powinienem był tego mówić”. Burmistrz nie zamierza jednak przepraszać

Po awanturze Matthew Bianchini udzielił wywiadu stacji WPVI współpracującej z ABC. Nie próbował zaprzeczać, że poniosły go emocje. Przeciwnie, przyznał, że jego słowa były niewłaściwe, choć jednocześnie przekonywał, że nie zamierzał realizować wypowiedzianych gróźb.

Nie powinienem był tego mówić.

To jednak nie oznacza, że burmistrz zamierza wycofać się ze swoich słów lub publicznie przeprosić Michaela Sawkę. W rozmowie z WPVI podkreślał, że był to moment silnego wzburzenia.

To było złe. To była chwila uniesienia. Nie zamierzam nikogo dopadać.

Na tym jego wyjaśnienia się nie skończyły. Bianchini przekonywał, że jego reakcję należy rozpatrywać w kontekście zachowania wobec jego rodziny. Choć przyznał, że nie powinien był wypowiadać gróźb, jednocześnie uznał swoje postępowanie za uzasadnione.

Czy to było złe? Oczywiście. Czy było to uzasadnione? Oczywiście. I zrobiłbym to ponownie, gdyby trzeba było.

Burmistrz dodał również:

Nie atakujcie mojej rodziny. Myślę, że każdy dobry mąż, każdy dobry ojciec postąpiłby dokładnie tak samo jak ja.

Największe kontrowersje budzi właśnie ta część jego wypowiedzi: Bianchini przyznaje, że posunął się za daleko, ale jednocześnie nie wyraża skruchy i deklaruje, że w podobnych okolicznościach zachowałby się tak samo.

Michael Sawka ma zupełnie inne zdanie na temat tego, co powinno wydarzyć się dalej. W rozmowie z WPVI przedstawił swoje oczekiwania wobec burmistrza wprost:

Chciałbym, aby pan Bianchini jak najszybciej złożył rezygnację i podpisał oświadczenie, że nigdy więcej nie będzie angażował się w politykę.

Na razie obie strony pozostają przy swoich stanowiskach. Jedno jest pewne: nagranie z obrad rady miejskiej w Pemberton postawiło burmistrza w bardzo trudnej sytuacji tuż przed wyborami. Polityk musi teraz mierzyć się nie tylko z krytyką swojego zachowania, lecz także z pytaniami o to, czy osoba pełniąca tak ważną funkcję powinna reagować na konflikt w tak gwałtowny sposób.

Nie przegap nowości, obserwuj nas w Google Discover
Obserwuj
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka portalu Swiatgwiazd.pl. Z mediami i słowem pisanym związana od blisko 10 lat. Absolwentka edytorstwa oraz publikowania sieciowego i cyfrowego na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie dziennikarskie i redakcyjne zdobywała, współpracując z portalami internetowymi, m.in. Goniec i Gorące Tematy. Ze Światem Gwiazd związana od 2026 roku.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Tagi: wpadka
Wybór Redakcji