Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Trudny czas u Lewandowskich. Tym razem chodzi o córeczki. Aż smutno czytać
Agata Piszczek
Agata Piszczek 01.07.2026 17:30

Trudny czas u Lewandowskich. Tym razem chodzi o córeczki. Aż smutno czytać

Trudny czas u Lewandowskich. Tym razem chodzi o córeczki. Aż smutno czytać
fot. East News

Anna Lewandowska nie jest zadowolona ze zmian związanych z nowym klubem Roberta Lewandowskiego. Gwiazda ubolewa nad tym, co czeka jej córeczki.

Transfer Roberta Lewandowskiego. Nowy rozdział kariery i wielka zmiana dla polskiego napastnika

Robert Lewandowski został nowym zawodnikiem klubu Chicago Fire FC, co oznacza jeden z najbardziej komentowanych transferów ostatnich lat w światowym futbolu. Kapitan reprezentacji Polski po wielu sezonach spędzonych w Europie rozpoczyna nowy etap kariery w Major League Soccer, gdzie podpisał kontrakt obowiązujący do sezonu 2027/28. Klub z Chicago nie ukrywa, że traktuje ten ruch jako wzmocnienie sportowe i wizerunkowe, a Lewandowski zajmie miejsce tzw. Designated Player, czyli jednej z największych gwiazd ligi. To status zarezerwowany dla zawodników, którzy mają realnie zmieniać oblicze drużyny.

Amerykański projekt sportowy nie jest przypadkowy – trener i dyrektor sportowy Gregg Berhalter podkreśla, że celem zespołu jest walka o trofea i podniesienie standardów organizacyjnych. Chicago Fire od dłuższego czasu konsekwentnie budowało relację z piłkarzem i jego otoczeniem, a negocjacje – jak podają media – trwały ponad rok.

Wybór Chicago zamiast ofert z Los Angeles czy Arabii Saudyjskiej ma też wymiar symboliczny. Miasto ma ogromną polską społeczność, co sprawia, że Lewandowski może liczyć na wyjątkowe wsparcie. To transfer, który łączy sport, emocje i nowy etap życia rodzinnego, a nie tylko zmianę klubu. W MLS Polak ma być nie tylko liderem, ale też twarzą projektu, który przyciągnie uwagę całej ligi.

Trudny czas u Lewandowskich. Tym razem chodzi o córeczki. Aż smutno czytać
fot. Instagram, Ania i Robert Lewandowscy

Anna Lewandowska reaguje na transfer męża. Szczere wyznanie o emocjach i zmianach

Choć transfer Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire wywołał duże poruszenie wśród kibiców, równie silne emocje pojawiły się w jego domu. Anna Lewandowska opublikowała w sieci szczery wpis, w którym otwarcie przyznała, że przeprowadzka na inny kontynent jest dla niej ogromnym wyzwaniem. Podkreśliła, że za sportowym sukcesem stoją także rodzinne decyzje i codzienne emocje, które nie zawsze są łatwe.

W swoim oświadczeniu trenerka i przedsiębiorczyni postawiła na wyjątkowo osobisty ton, pokazując, że zmiana kraju to nie tylko logistyka, ale też silne przeżycia. Nie ukrywa lęku, niepewności i przytłoczenia, które towarzyszą jej w tym momencie życia.

Długo zastanawiałam się, co tutaj napisać. Mogłabym wrzucić zdjęcie z uśmiechem, napisać, że "jedziemy po nowe" i udawać, że wszystko jest idealnie. Ale nie jest. I chcę być z Wami zupełnie szczera - zaczęła.

Anna zaznacza, że Barcelona stała się jej domem i bezpiecznym miejscem, dlatego myśl o wyjeździe do Chicago wywołuje silne emocje. Zmiana kontynentu oznacza dla niej zamknięcie ważnego etapu życia i rozpoczęcie wszystkiego od nowa, co nie jest łatwe nawet przy dużym doświadczeniu życiowym i zawodowym. Wpis pokazuje też, jak wiele kompromisów wymaga życie rodziny sportowca na najwyższym poziomie.

Najtrudniejsza strona przeprowadzki do Chicago. Ania boi się o córeczki

Najwięcej emocji w całej sytuacji budzi temat dzieci. Anna Lewandowska przyznaje, że największym wyzwaniem jest dla niej troska o córki – Klarę i Laurę – oraz ich odnalezienie się w nowej rzeczywistości. Przeprowadzka do Chicago oznacza zmianę szkoły, otoczenia i codziennego rytmu życia, co dla dzieci i rodziców jest ogromnym krokiem.

Jako mama czuję ogromny stres. Martwię się o dziewczynki i ich emocje, o nową szkołę, o to, jak odnajdą się w zupełnie nowym świecie. Kto przechodził tak dużą przeprowadzkę z dziećmi, ten wie, jaki to ciężar psychiczny dla rodzica.

Lewandowska podkreśla również, że życie u boku sportowca wiąże się z nieustannymi zmianami i trudnymi decyzjami. Choć wspiera męża, nie ukrywa własnych emocji i prawa do ich przeżywania.

Życie u boku sportowca to nie tylko blaski, to też trudne, rodzinne kompromisy. Droga zawodowa Roberta stawia przed nami nowe wyzwanie. Stoję za nim murem i wspieram go z całych sił, bo jesteśmy drużyną. Ale jako kobieta mam prawo czuć lęk. Mam prawo czuć się przytłoczona i dzisiaj nie będę udawać, że jest inaczej.

W dalszej części wpisu Anna zwraca się do fanów, prosząc o wsparcie i zrozumienie. Zapowiada jednocześnie, że nie rezygnuje z działalności w Barcelonie i dalej będzie rozwijać swoje biznesy, łącząc je z nowym etapem życia.

Piszę to, bo wiem, że wiele z Was też mierzy się w życiu ze zmianami, które budzą strach. Chcę, żebyście wiedziały, że to normalne. Że nie musimy być zawsze silne i "happy". Będę dalej działała nad rozwojem moich firm, będę wracała do Edan Studios, oraz rozbudowywała projekt. Do zobaczenia na treningu, obozie, czy też w mojej ukochanej Barcelonie. Trzymajcie kciuki.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Robert Lewandowski
Tyle Lewandowski ma zarabiać w nowym klubie. Lepiej usiądźcie
Robert Lewandowski
Robert Lewandowski wybrał klub! Fabrizio Romano ogłasza porozumienie
Anna Lewandowska
Rozgogolona Anna Lewandowska pokazała wdzięki na tle zachodzącego słońca. Nic tylko pozazdrościć Robertowi
Cezary Kucharski, Robert Lewandowski
Były menadżer o ustawionych wywiadach Lewandowskiego. Ujawnia szczegóły ustaleń z mediami
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji