Viki Gabor szczerze o przerwie od mediów społecznościowych. Zdradziła, kto był dla niej największym wsparciem
Po pięciu miesiącach ciszy w mediach społecznościowych Viki Gabor ponownie odezwała się do swoich fanów. W rozmowie w programie śniadaniowym piosenkarka wyjaśniła, dlaczego zdecydowała się na tak długą przerwę i kto pomógł jej przetrwać ten czas.
Artystka przyznała, że świadomie ograniczyła swoją aktywność w sieci, ponieważ chciała skupić się na sobie i zadbać o swoje zdrowie psychiczne. “W moim przypadku było to bardzo potrzebne. Musiałam się trochę skupić na sobie i na moim zdrowiu psychicznym, więc stwierdziłam, że muszę trochę odsunąć się od social mediów” – powiedziała.
Najbliżsi byli dla niej ogromnym wsparciem
Wokalistka podkreśliła, że w trudniejszych momentach mogła liczyć na swoich bliskich. Szczególne miejsce w jej wypowiedzi zajął partner Giovanni, z którym spędziła większość czasu podczas swojej nieobecności w sieci.
Jak zaznaczyła, jego wsparcie okazało się dla niej niezwykle ważne.
Jest bardzo fajnym człowiekiem. Zawsze mnie wspiera w trudnych chwilach. Przez ten okres czasu, kiedy nie byłam nigdzie dostępna, spędzałam najwięcej czasu właśnie z moim partnerem, który jest naprawdę niesamowitą osobą i ma bardzo dobre serducho – wyznała.

Wymownie odpowiedziała na pytanie o status związku
Podczas rozmowy prowadzący postanowili dopytać o relację Viki i Giovanniego. Padło pytanie, czy należy określać go mianem partnera, narzeczonego, czy może już męża.
Piosenkarka z uśmiechem ucięła spekulacje, odpowiadając krótko:
Nazywajmy go po prostu G.O.
Choć nie zdradziła więcej szczegółów dotyczących ich związku, dała do zrozumienia, że nie zamierza komentować swojego życia prywatnego szerzej.

Nie chce pokazywać związku w mediach
Viki przyznała również, że jej partner nie jest osobą medialną. Mimo że interesuje się jej twórczością, zna teksty wielu piosenek i kibicuje jej karierze, nie planuje wspólnych występów ani częstego pojawiania się u jej boku przed kamerami.
Artystka podkreśliła, że świadomie chroni swoją relację przed nadmiernym zainteresowaniem mediów i internautów.
Nie jest osobą medialną. Nasz związek jest dosyć prywatny. Tak naprawdę nigdzie nie byliśmy razem, jeśli chodzi o telewizję. Chcę, żeby to tak pozostało, bo myślę, że związki, które pokazujemy w mediach społecznościowych, szybciej się kończą.
Wygląda więc na to, że dla młodej wokalistki prywatność pozostaje jedną z najważniejszych wartości. Po powrocie do mediów społecznościowych zamierza nadal oddzielać życie zawodowe od osobistego i nie planuje zmieniać tego podejścia.
