Były mąż pogrąża Gojdzia. Wrzucił film z łóżka. "Mój 'heteroseksualny' mąż"
Małżeństwo Krzysztofa Gojdzia i Marcina Roznowskiego, zawarte w 2019 r. w Miami Beach, po kilku latach zakończyło się rozpadem. W lutym 2024 r. lekarz zdecydował się złożyć pozew rozwodowy, a przed pierwszą rozprawą podkreślał, że chce szybko zamknąć sprawę i oprzeć jej rozstrzygnięcie na faktach oraz dowodach. Teraz o zakończeniu związku i okolicznościach rozpadu małżeństwa po raz pierwszy szerzej opowiedział były mąż Gojdzia.
Krzysztof Gojdź i Marcin Roznowski pobrali się w 2019 r. w Miami Beach. Kilka lat później ich małżeństwo się rozpadło, a w lutym 2024 r. lekarz złożył pozew rozwodowy. Przed pierwszą rozprawą Gojdź mówił „Faktowi”, że zależało mu na szybkim zakończeniu sprawy i rozstrzygnięciu opartym na faktach oraz dowodach. Teraz na temat rozpadu małżeństwa wypowiedział się jego były mąż.
Gojdż i Roznowski rozstali się w przykrych okolicznościach
Krzysztof Gojdź i Marcin Roznowski są już po rozwodzie. 14 sierpnia 2026 roku sąd w Miami oficjalnie zakończył ich małżeństwo. To finał związku, który trwał około 10 lat i przez ostatnie miesiące był przedmiotem publicznego konfliktu. Według relacji Roznowskiego para zaczęła być razem w 2016 roku. Początkowo w mediach był przedstawiany jako asystent Gojdzia. 31 sierpnia 2019 roku mężczyźni wzięli ślub w Miami Beach. Przez lata pokazywali wspólne życie w Stanach, choć szczegóły ich relacji nie zawsze były publiczne.
Później sytuacja się zmieniła. Rozstanie przerodziło się w publiczny spór, a obaj przedstawiali zupełnie różne wersje tego, co działo się w związku. Gojdź zarzucał Roznowskiemu stalking, szantaż i próby wyłudzenia pieniędzy. Roznowski odpowiadał, że był przez partnera poniżany i że w związku miało dochodzić do przemocy psychicznej i fizycznej. Sprawa trafiła do sądu w Miami. Pierwsza rozprawa odbyła się 30 lipca, ale wtedy rozwód nie został jeszcze orzeczony. Sąd dał obu stronom czas na przedstawienie dodatkowych dokumentów i propozycji rozstrzygnięcia.
Teraz sprawa jest zamknięta. 14 sierpnia sąd oficjalnie zakończył małżeństwo Gojdzia i Roznowskiego. Informację potwierdził również sam Gojdź
Marcin Roznowski obnażył całą prawdę
Na swoim Instagramie, Marcin Roznowski opublikował dość tajemniczą rolkę, która dotyka sprawi małżeństwa obu panów i w której chce napomknąć o tym jak przykra rzeczywistośc spotkała go ze strony byłego partnera. W nagraniu widać fragmenty wypowiedzi znanego lekarza, który odpiera pytania jakoby miał być w formalnym związku ze swoim partnerem. Całos została okraszona dośc wymownym opisem:
Trudno nazwać stalkingiem legalne małżeństwo i wspólne życie przez lata.
Latami słyszałem, że mam siedzieć cicho.
Znosiłem wiele przykrych słów, upokorzeń i publicznych kłamstw na swój temat.
Dzisiaj nie chcę już żyć w strachu ani pozwalać, żeby ktoś pisał moją historię za mnie.Dziękuję wszystkim za tysiące wiadomości i ogrom wsparcia.
Prawda obroni się sama.
Obserwujący momentalnie ruszyli do skomentowania sytuacji:
- Wow gość wypiera się związku, nazywając męża stalkerem!? To powinno dać do myślenia wszystkim w jego otoczeniu
- Co on za farmazony opowiada w tych wywiadach....i te teksty o polakach. Karma is a b**ch
- To jest sprawa dla Stanowskiego,nie wierze temu doktorkowi
- Krzysztof właśnie wyjaśnił że to był ślub żebyś miał papiery !! Czy chociaż dostałeś ?
- Ja już dawno nie wierzę w te brednie , które rozgłasza wielki Pan Kris . - komentują internauci
Gojdż i Roznowski oficjalnie nie są już małżeństwem
Krzysztof Gojdź i Marcin Roznowski są już formalnie po rozwodzie. Ich małżeństwo, zawarte w 2019 r. w Miami Beach, zostało rozwiązane przez amerykański sąd. Sprawa rozwodowa trwała od 2024 r., kiedy Gojdź złożył pozew. Finał postępowania nie nastąpił jednak dokładnie podczas rozprawy 30 lipca 2026 r. Tego dnia sąd zobowiązał obie strony do uzupełnienia dokumentów i przedstawienia propozycji końcowego orzeczenia. Ostateczna decyzja zapadła później. Informację o zakończeniu sprawy potwierdził „Faktowi” sam Gojdź.
To koniec postępowania, które przez ostatnie miesiące było szeroko opisywane w mediach. Gojdź mówił publicznie o konflikcie z Roznowskim i podkreślał, że zależy mu na szybkim zakończeniu sprawy. Przed rozprawą składał też do sądu dodatkowe wnioski, dotyczące m.in. niewykonywania postanowień sądu oraz utajnienia części postępowania. W sprawie pojawił się także temat intercyzy podpisanej przed ślubem. Z dokumentów wynikało, że majątek Gojdzia miał pozostać jego własnością. W intercyzie znalazł się również zapis dotyczący ewentualnych alimentów, ale obowiązywałby on dopiero po co najmniej 10 latach małżeństwa.
Małżeństwo trwało więc siedem lat. Teraz jest już tylko częścią sądowych akt. Rozwód Gojdzia i Roznowskiego został prawnie sfinalizowany.