Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Chajzer zaprosił ją na ślub z Bianką, ale nie poszła. Teraz ujawnia "całą prawdę o ich związku"
Agata Piszczek
Agata Piszczek 28.09.2026 15:34

Chajzer zaprosił ją na ślub z Bianką, ale nie poszła. Teraz ujawnia "całą prawdę o ich związku"

Chajzer zaprosił ją na ślub z Bianką, ale nie poszła. Teraz ujawnia "całą prawdę o ich związku"
fot. Instagram

Została zaproszona na ślub Filipa Chajzera i Bianki. Nie pojawiła się jednak na uroczystości, a później opublikowała nagranie, które mogło sugerować, że zna kulisy związku świeżo upieczonych małżonków. Jej słowa szybko wyjaśniły, co naprawdę miała na myśli.

 

Dziennikarka nagrała film prosto z samochodu. Już pierwsze zdanie mogło sprawić, że obserwatorzy zaczęli zastanawiać się, czy za chwilę usłyszą jakąś historię zza kulis związku Chajzerów. Karolina Motylewska postanowiła jednak poprowadzić tę historię w zupełnie inną stronę.

 

Filip Chajzer i Bianka Chajzer wzięli ślub. Na ceremonii pojawili się bliscy

Filip Chajzer i Bianka Chajzer są już małżeństwem. Para powiedziała sobie „tak” podczas uroczystości w Krakowie, która odbyła się 19 września 2026 roku. Ceremonia miała rodzinny charakter, a wśród zaproszonych gości znalazli się bliscy nowożeńców. Na ślubie pojawił się między innymi ojciec prezentera, Zygmunt Chajzer.

Dla Filipa był to ważny moment także z tego powodu, że jego relacja z Bianką rozwijała się stosunkowo szybko. Para poznała się w 2026 roku przy okazji pracy nad podcastem, a niedługo później zaczęła publicznie pokazywać się razem. W czerwcu pojawiły się informacje o ich zaręczynach, a kolejne miesiące upłynęły pod znakiem przygotowań do ślubu.

Ceremonia odbyła się w Kościele Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w krakowskim Podgórzu. Zaślubiny poprowadził ks. Rafał Główczyński, znany w sieci jako „Ksiądz z osiedla”. Po uroczystości kościelnej goście udali się na przyjęcie weselne.

Nie zabrakło oczywiście charakterystycznych dla wesela momentów. Nowożeńcy mieli między innymi swój pierwszy taniec, do którego wybrali włoski utwór „Per Sempre Si”. Bianka przyjęła nazwisko męża i od momentu ślubu przedstawiana jest jako Bianka Chajzer.

Ślub wzbudził spore zainteresowanie także dlatego, że Filip Chajzer należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich prezenterów i osobowości medialnych. Nic więc dziwnego, że internauci z uwagą przyglądali się zarówno samej ceremonii, jak i gościom.

Wśród zaproszonych znalazła się również Karolina Motylewska. Dziennikarka nie pojawiła się jednak na uroczystości. I właśnie ten fakt wykorzystała później w swoim instagramowym nagraniu.

Zobacz też: Fani zareagowali na dramatyczne wyznanie Heleny Englert. | Świat Gwiazd

Chajzer zaprosił ją na ślub z Bianką, ale nie poszła. Teraz ujawnia "całą prawdę o ich związku"
fot. Facebook, Blanka i Filip Chajzerowie

„Byłam zaproszona na ślub”. Karolina Motylewska zapowiada „całą prawdę”

Karolina Motylewska jest dziennikarką zajmującą się przede wszystkim światem gwiazd, show-biznesem i popkulturą. Przez lata przeprowadzała wywiady z osobami znanymi z telewizji i internetu, a jej zawodowa działalność obejmuje również pracę reporterską, prowadzenie rozmów oraz aktywność w mediach społecznościowych. Jest związana z serwisem Jastrząb Post, gdzie zajmuje się tematyką celebrycką.

Tym razem sama stała się bohaterką instagramowego nagrania. Motylewska usiadła w samochodzie i zaczęła mówić o ślubie Filipa Chajzera i Bianki. Już pierwsze zdanie mogło sprawić, że obserwatorzy nastawili uszy.

Byłam zaproszona na ślub Filipa Chajzera i Bianki, teraz już Chajzer, ale na niego nie poszłam. Dlatego teraz mogę powiedzieć wam całą prawdę o ich związku.

Po tym zdaniu nastąpiła chwila, której widzowie prawdopodobnie się nie spodziewali. Motylewska zaczęła wykonywać w samochodzie taneczne ruchy, milczała, a nawet zerkała na zegarek. Wyglądało to trochę jak oczekiwanie na wielkie wyznanie. Tyle że żadnego wyznania nie było.

Dziennikarka po chwili kontynuowała:

No i co? Prawda jest taka, że nic nie powiem, bo nie znam tej prawdy, tak jak nie znam prawdy o związku swojego sąsiada, koleżanki czy miliona innych osób, które są w relacjach. Bo taką prawdę znają tylko oni, no właśnie, dlatego może czasem, zamiast hejtować, analizować, krytykować warto tak po prostu wesprzeć, powiedzieć dobre słowo, trzymać kciuki i to w każdym aspekcie życia, moi drodzy, zaufajcie mi, wtedy naprawdę żyje się lżej fajniej i przyjemniej, a państwu młodym, życzę wszystkiego, co najlepsze na nowej drodze życia i wam również, buziaki i miłego dnia.

Zamiast zapowiadanej „całej prawdy” pojawiła się więc refleksja, że prawdziwe kulisy związku znają tylko osoby, które go tworzą.

Zobacz też: Nowy trop ws. Emili Koprowskiej. Twierdzi, że tam się ukrywa | Świat Gwiazd

Internauci reagują na nagranie. „A już myślałam, że coś będziesz peplać”

Nagranie Motylewskiej szybko przyciągnęło uwagę obserwatorów. Początek rzeczywiście mógł sugerować, że dziennikarka ma do przekazania jakieś informacje zza kulis związku Filipa i Bianki. Zwłaszcza że sama podkreśliła, że była zaproszona na ich ślub.

Finał okazał się jednak zdecydowanie mniej sensacyjny, a za to znacznie bardziej życzliwy. Motylewska nie próbowała rozkładać małżeństwa Chajzerów na czynniki pierwsze ani dopowiadać historii, których sama nie zna. Zamiast tego zachęciła swoich obserwatorów do większej powściągliwości w ocenianiu cudzych relacji.

W komentarzach internauci szybko zauważyli ten przewrotny sposób opowiedzenia całej historii. Jedna z osób napisała:

Pięknie powiedziane.

Inna przyznała, że początkowo spodziewała się zupełnie innego zakończenia:

A już myślałam, że coś będziesz peplać. A tu takie miłe zaskoczenie. Też nie lubię obgadywania. Pozdrawiam.

Pojawił się też komentarz, który w kilku słowach podsumował cały film:

Powiedziała, co wiedziała, szok.

I rzeczywiście — Motylewska powiedziała dokładnie tyle, ile chciała powiedzieć. Nie zdradziła prywatnych szczegółów dotyczących małżeństwa Chajzerów, a przy okazji przypomniała, że obserwowanie życia osób publicznych nie oznacza automatycznie dostępu do prawdy o ich relacjach.

Jej przekaz był prosty: można komentować, analizować i mieć własne zdanie, ale nie zawsze znamy całą historię. Tym bardziej że w przypadku związku dwojga ludzi pełny obraz sytuacji mają przede wszystkim oni sami.

Na koniec dziennikarka skierowała do nowożeńców serdeczne życzenia. Filipowi i Biance pozostaje więc życzyć wszystkiego dobrego na wspólnej drodze życia — a internautom najwyraźniej spodobało się, że tym razem zamiast kolejnej celebryckiej sensacji dostali po prostu trochę życzliwości.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka serwisu 

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji