Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Greg Collins wściekły po rozstaniu z Sylwią Bombą. Zwraca się do małej Tosi
Hanna Kuchlin
Hanna Kuchlin 08.08.2026 12:01

Greg Collins wściekły po rozstaniu z Sylwią Bombą. Zwraca się do małej Tosi

Greg Collins wściekły po rozstaniu z Sylwią Bombą. Zwraca się do małej Tosi
fot. KAPiF

Sylwia Bomba i Grzegorz Collins oficjalnie potwierdzili rozstanie, ale choć chcieli zakończyć relację w ciszy, w sieci wybuchł prawdziwy skandal. Gdy media obiegły plotki o rzekomym nowym partnerze gwiazdy „Gogglebox”, znany przedsiębiorca nie wytrzymał i stanowczo stanął w obronie byłej ukochanej. Greg grzmi na Instagramie, zapewniając, że nie pozwoli na krzywdzące kłamstwa i będzie bronił Sylwii „wszystkim, co ma”.

Nie zabrakło też deklaracji złożonej wobec małej Tosi, dla której Greg jest praktycznie jak ojciec. Z córką partnerki ma fantastyczny kontakt, a słowa po rozstaniu, które przekazał w stronę dziewczynki, skruszą najtwardsze serce. 

Sylwia Bomba potwierdza koniec związku

W piątek, 31 lipca, Sylwia Bomba wydała oficjalne oświadczenie na InstaStories, w którym poinformowała, że od jakiegoś czasu nie jest już w związku. Para bardzo długo ukrywała ten fakt przed światem, chcąc w spokoju poukładać swoje prywatne sprawy. 

Niestety, ktoś ich uprzedził, a w mediach zaczęły krążyć wyssane z palca rewelacje. Telewizyjna gwiazda kategorycznie zaprzeczyła wszelkim plotkom sugerującym, że w jej życiu pojawił się nowy partner.

Niedługo później do sprawy odniósł się sam Grzegorz Collins. Mężczyzna potwierdził zakończenie relacji, zaznaczając jednocześnie, że nie było to nagłe wydarzenie. Podkreślił, że podczas związku bardzo wydoroślał, uspokoił się i wiele się nauczył.

Mimo rozstania, byli partnerzy nadal pozostają w bardzo dobrych relacjach. Niestety, spokój zburzyły doniesienia portali plotkarskich, co dolało oliwy do ognia w tej i tak trudnej sytuacji.

Greg Collins wściekły po rozstaniu z Sylwią Bombą. Zwraca się do małej Tosi
Sylwia Bomba, Gregory Collins, fot. KAPiF

Greg Collins przerywa milczenie. Broni byłej partnerki

Greg Collins przerwał milczenie, gdy przeczytał nieprawdziwe informacje o rzekomym nowym związku swojej byłej ukochanej. Nie zostawił suchej nitki na osobach rozsiewających te doniesienia. W wywiadzie dla portalu Przeambitni wprost nazwał to działanie krzywdzącym dramatem i bzdurą, która stawia człowieka w fatalnym świetle.

To jest bzdura i to kompletna. I tak jakby dlaczego ktoś, kto pisze taką kompletną bzdurę nie rozumie, że może wyrządzić krzywdę drugiej osobie i postawić ją w bardzo złym świetle […] Dlaczego ktoś tego nie rozumie? To są trudne momenty dla dwóch stron. Coś bardzo fajnego, co planowaliśmy, nie wyszło. Potrzebujemy się wyciszyć, potrzebujemy żeby emocje opadły. Ja mam emocje, ona ma emocje i ktoś wypisuje taką bzdurę na na pół Polski. No przecież to jest dramat. Ja bym się tak w życiu nie zachował, ale to jest czyjeś sumienie i nie moje. I ja już na ten temat nic więcej nie powiem. Więc absolutnie ktokolwiek to zrobił, nie wiem. Powinien się wstydzić.

Na tym jednak nie poprzestał. Za pośrednictwem Instagrama Grzegorz Collins jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza tolerować takich zachowań i twardo stoi po stronie kobiety, z którą dzielił życie. Zapowiedział, że będzie jej bronił wszystkim, co ma.

Na takie nieładne zagrywki na pewno nie pozwolę i tak tego nie zostawię. Bardzo proszę nie stwarzać sobie historii, które nie mają miejsca. Będę bronić Sylwii wszystkim, co mam.

Grzegorz Collins i jego obietnica dla małej Tosi

Mimo rozstania, Grzegorz Collins zadeklarował, że nadal będzie obecny w życiu córki gwiazdy i chce brać czynny udział w jej wychowaniu. Grzegorz Collins podkreślił, że łącząca go z dziewczynką więź jest tak silna, że Tosia nadal mówi do niego „tato”. Sama Sylwia Bomba wspominała wcześniej, że zdarzało się jej podpisywać jako „Tosia Bomba-Collins”. Aby udowodnić szczerość swoich intencji, opublikował w mediach społecznościowych wyjątkowe, archiwalne nagranie sprzed trzech lat. Wideo przedstawia go z dziewczynką na samym początku jego związku z jej mamą.

Do poruszającego materiału dołączył krótki, ale niezwykle wymowny podpis, który złapał za serce tysiące osób.

Zawsze będę przy Tobie.

Greg Collins stanowczo sprzeciwia się określaniu kobiet samotnie wychowujących dzieci mianem osób z „bagażem”, podkreślając, że nie szanuje takich opinii. Uważa on, że zachowanie szacunku po rozstaniu i bycie dobrym ojcem to normalne postawy, za które nie należy oczekiwać specjalnych wyróżnień.

Tak otwarte i pełne szacunku podejście wywołało ogromne poruszenie w sieci. Od początku relacja pary budziła ogromną sympatię widzów, a teraz internauci są pod wrażeniem faktu, że Greg Collins zachował się jak prawdziwy dżentelmen. Nie tylko stanął w obronie Sylwii Bomby, ale przede wszystkim udowodnił, że rola ojczyma nie kończy się wraz z rozstaniem.

Zamiast publicznego prania brudów, sieć zalała fala pozytywnych reakcji. Obserwatorzy zaznaczają, że zaangażowanie w życie małej Tosi świadczy o niesamowitej dojrzałości. Podejście Grzegorza Collinsa pokazuje, że w świecie polskiego show-biznesu, gdzie pranie brudów jest na porządku dziennym, wciąż można postawić na dojrzałość. Fani są pewni jednego: taką postawą były partner Sylwii Bomby zyskał w ich oczach jeszcze więcej.

Greg Collins wściekły po rozstaniu z Sylwią Bombą. Zwraca się do małej Tosi
Gregory Collins, Sylwia Bomba, fot. KAPiF
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Hanna Kuchlin
O autorze
Hanna Kuchlin
Redaktor Swiatgwiazd
Wydawczyni portalu Swiatgwiazd.pl. Absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego na kierunku filologia polska. Z mediami związana od 2019 roku. Doświadczenie zdobywała w takich wydawnictwach jak: MediaPop, New Media Wave, Wirtualna Polska, Iberion. Ze Światem Gwiazd związana od 04.2026.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji