Filip Chajzer nie ma dobrych relacji z teściową. Kobieta zdecydowała się na radykalny krok
Ślub Filipa Chajzera i jego ukochanej Bianki, który odbył się dziewiętnastego września 2026 roku w jednym z urokliwych krakowskich kościołów, błyskawicznie stał się jednym z najbardziej gorących tematów w rodzimym show-biznesie. Kameralna uroczystość sakramentalna oraz następujące po niej wesele w swobodnym, koktajlowym stylu przyciągnęły uwagę mediów i fanów.
Sam prezenter podszedł do organizacji wydarzenia z ogromnym zaangażowaniem, żartując w wywiadach, że wcielił się w rolę własnej konsultantki ślubnej i skrupulatnie uczestniczył we wszystkich przygotowaniach, w tym w naukach małżeńskich. Wśród zaproszonych gości nie mogło zabraknąć najbliższych nowożeńców, w tym rodziców dziennikarza, Doroty i Zygmunta Chajzerów, którzy z dumą towarzyszyli synowi w tym przełomowym momencie.
Ślub Filipa Chajzera
Jak to często bywa przy głośnych wydarzeniach z udziałem gwiazd, wkrótce po ceremonii w przestrzeni medialnej zaczęły krążyć niepotwierdzone doniesienia i plotki. Portale rozpisywały się o rzekomej obecności matki panny młodej na uroczystości, twierdząc dodatkowo, że na miejscu miało dojść do gwałtownych spięć i kłótni. Filip Chajzer w rozmowie z serwisem Plejada postanowił natychmiast odnieść się do tych rewelacji i ukrócić fałszywe spekulacje.
Dziennikarz kategorycznie zaprzeczył tym doniesieniom, nazywając je zwykłą bzdurą i wymysłem. Zaznaczył, że mama Bianki w ogóle nie pojawiła się w Krakowie, nad czym sam szczerze ubolewa, ucinając tym samym wszelkie sensacyjne teorie na temat rzekomych awantur.
Zobacz także: Dzieci Izy Kuny na widowni "Tańca z gwiazdami" | Świat Gwiazd
Ojciec Panny Młodej z nietęgą miną
Jednocześnie prezenter z ogromnym wzruszeniem i szacunkiem odniósł się do obecności teścia, który zdecydował się poprowadzić swoją córkę do ołtarza. Chajzer podkreślił, że postawa ojca panny młodej była klasą samą w sobie, a ten wyjątkowy gest wywołał wśród zgromadzonych ogromne emocje.
Po wzruszającej części oficjalnej zakochani oraz ich goście przenieśli się na przyjęcie weselne, gdzie kluczowym punktem programu stał się pierwszy taniec nowożeńców. Para młoda zdecydowała się na wyjątkową oprawę muzyczną, wybierając włoski utwór „Per Sempre Si” w wykonaniu zespołu Sala Da Vinci – piosenkę, która w 2026 roku reprezentowała Włochy podczas konkursu Eurowizji.
Zobacz także: Dzieci Izy Kuny na widowni "Tańca z gwiazdami" | Świat Gwiazd
Relacje z teściową
Wybór tej konkretnej kompozycji nie był dziełem przypadku, lecz efektem wspólnej pasji obojga partnerów, którzy prywatnie są wielkimi entuzjastami eurowizyjnych zmagań. Dziennikarz wyznał, że gdy tylko przetłumaczyli włoski tekst utworu, nie mieli najmniejszych wątpliwości, iż idealnie oddaje on ich uczucia i jest stworzony na tę niepowtarzalną okazję.
Niestety kobieta nie pojawiła się na ślubie córki. Relacje między nią a prezenterem są napięte (głównie ze względu na znaczną różnicę wieku między małżonkami oraz szybkie tempo rozwoju ich związku). Sam Chajzer przyznał w wywiadach, że ubolewa nad jej nieobecnością na uroczystości.
Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert