Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Polska gwiazda nic już nie ukrywa. "Moje małżeństwo się rozpadło, świat się zawalił"
Agata Piszczek
Agata Piszczek 30.10.2026 23:12

Polska gwiazda nic już nie ukrywa. "Moje małżeństwo się rozpadło, świat się zawalił"

Polska gwiazda nic już nie ukrywa. "Moje małżeństwo się rozpadło, świat się zawalił"
fot. KAPIF

Znana polska sportsmenka po latach wróciła do bolesnego rozstania, które całkowicie zmieniło jej życie. Choć rozpad małżeństwa był dla niej ogromnym ciosem, dziś odnalazła szczęście u boku nowego partnera. Co ciekawe, mimo zaręczyn para nie zamierza brać ślubu. Gwiazda opowiedziała również o relacjach z byłym mężem, wychowywaniu córki i powodach, dla których nie chce już wracać do medialnego świata.


 

Nie wszystkie życiowe scenariusze układają się tak, jak sobie wymarzyliśmy. Przekonała się o tym jedna z najbardziej rozpoznawalnych niegdyś polskich sportsmenek. Przez lata walczyła o medale i reprezentowała Polskę na najważniejszych imprezach sportowych, ale prywatnie musiała zmierzyć się z doświadczeniami, które mocno ją dotknęły. Dziś patrzy na przeszłość z większym spokojem, a w życiu stawia przede wszystkim na rodzinę, niezależność i codzienną bliskość. W najnowszym wywiadzie opowiedziała, dlaczego nie potrzebuje kolejnego ślubu i co obecnie daje jej największe poczucie szczęścia.

 

Rozpad małżeństwa był dla niej ogromnym ciosem. Nie tak wyobrażała sobie przyszłość

Marzenie o szczęśliwej rodzinie towarzyszy wielu osobom, ale nie zawsze udaje się je zrealizować zgodnie z planem. Bohaterka tej historii przez długi czas wierzyła, że właśnie tak będzie wyglądało jej życie. Kiedy jednak małżeństwo się rozpadło, musiała zmierzyć się z rzeczywistością, której zupełnie się nie spodziewała. Jak przyznała w rozmowie z Joanną Wiśniowską dla „Wysokich Obcasów”, był to jeden z najtrudniejszych momentów w jej życiu.

W życiu dzieją się rzeczy, na które nie mamy wpływu. Bardzo chciałam mieć rodzinę, ale okazało się, że nie ma takiej możliwości, moje małżeństwo się rozpadło, świat się zawalił. Wiedziałam jednak, że muszę być silna, także dla córki – wyznała.

Po rozstaniu najważniejsze stało się dla niej dobro dziecka. Kobieta wychowuje 12-letnią córkę Julię i podkreśla, że mimo zakończenia związku udało jej się ułożyć poprawne relacje z byłym mężem oraz jego rodzicami. To szczególnie istotne, ponieważ dziewczynka nie ma dziadków ze strony matki. Gwiazda nie ukrywa, że zależy jej na tym, aby córka mogła czerpać z rodzinnych więzi jak najwięcej.

Nie zamierza też rozpamiętywać dawnych konfliktów. Wręcz przeciwnie, dziś mówi o przeszłości bez żalu i podkreśla, że udało jej się uwolnić od negatywnych emocji.

Dzisiaj nie mam żalu ani do byłego męża, ani do nikogo z ludzi żyjących i nieżyjących. Wyzbyłam się urazy do kogokolwiek – podkreśliła.

Jej zdaniem rodzice, nawet jeśli nie są już razem, powinni umieć współpracować w sprawach dotyczących dzieci. Prywatne nieporozumienia nie powinny bowiem odbijać się na najmłodszych. To podejście, które wypracowała na podstawie własnych doświadczeń.

Zobacz też: Nie żyje uwielbiana aktorka. Odeszła trzy miesiące po swoim mężu | Świat Gwiazd

Sylwia Gruchała ma narzeczonego. Nie zamierza jednak ponownie wychodzić za mąż

Mowa o Sylwii Gruchale, jednej z najbardziej utytułowanych polskich florecistek. 45-letnia medalistka olimpijska, która przez lata reprezentowała nasz kraj na międzynarodowych arenach, w rozmowie z „Wysokimi Obcasami” opowiedziała również o swoim obecnym życiu uczuciowym. Okazuje się, że po trudnych doświadczeniach małżeńskich ponownie znalazła miłość. Co więcej, jej związek jest już na tyle poważny, że para zdecydowała się na zaręczyny.

Jest jednak pewien szczegół, który może zaskoczyć osoby przywiązane do tradycyjnego scenariusza związku. Sylwia nie planuje kolejnego ślubu. Jak sama przyznała, jej partner podziela to podejście i obojgu odpowiada obecna sytuacja.

Mam narzeczonego. Nie chcemy jednak ślubu, tak jest nam dobrze – odpowiedziała na pytanie o swój stan cywilny.

Dla byłej sportsmenki ważniejsze od formalności jest to, jak wygląda codzienność w związku. Gruchała przyznała, że na przestrzeni lat mocno zmieniło się jej podejście do relacji damsko-męskich. Kiedyś uważała, że kobieta powinna zajmować się domem, a mężczyzna przede wszystkim zapewniać rodzinie utrzymanie. Dziś patrzy na te kwestie zupełnie inaczej.

Szczególnie ważna stała się dla niej niezależność finansowa i emocjonalna. Dzięki niej można budować relację z wyboru, a nie z konieczności. Sportsmenka nie chce być z kimś dlatego, że nie ma innego wyjścia lub nie potrafi poradzić sobie samodzielnie. Zależy jej na partnerstwie, w którym obie osoby pozostają niezależne, ale jednocześnie świadomie wybierają wspólne życie.

To daje wolność. Wiesz, że jesteś z kimś, bo chcesz być, a nie dlatego, że musisz. Ja jestem ze swoim partnerem, bo chcę z nim być – wyjaśniła.

Para ma również domek na Kaszubach, gdzie może odpoczywać z dala od medialnego zainteresowania. Wygląda na to, że właśnie taka codzienność najbardziej jej odpowiada. Bez wielkich deklaracji, presji i konieczności udowadniania czegokolwiek innym.

Zobacz też: Marta Nawrocka doznała kontuzji ręki. Wiemy co się stało | Świat Gwiazd

Zrezygnowała z kariery dla córki. Dziś nie potrzebuje już medialnego rozgłosu

Choć Sylwia Gruchała przez lata była jedną z najpopularniejszych polskich sportsmenek, obecnie nie zabiega o uwagę mediów. Po zakończeniu kariery mogła rozwijać się w roli trenerki, jednak świadomie zrezygnowała z takiej możliwości. Powód? Praca wiązałaby się z częstymi wyjazdami i rozłąką z córką, a tego nie chciała powtarzać.

W tej decyzji ogromne znaczenie miały jej własne doświadczenia z dzieciństwa. Kiedy Sylwia miała zaledwie sześć lat, jej mama wyjechała do Stanów Zjednoczonych i już nie wróciła. Była florecistka doskonale pamięta, jak wyglądało dorastanie bez obecności matki. Dziś chce zapewnić Julii coś zupełnie innego: poczucie bezpieczeństwa, bliskość i pewność, że mama jest obok.

To właśnie dlatego macierzyństwo stało się jednym z jej najważniejszych życiowych priorytetów. Nie oznacza to jednak, że żałuje sportowej przeszłości. Sukcesy na planszy, medale i rozpoznawalność były ważną częścią jej historii, ale obecnie nie są już wyznacznikiem szczęścia.

Gruchała ograniczyła również swoją obecność w internecie. Nie prowadzi kont na Instagramie ani Facebooku, a propozycje udziału w programach telewizyjnych często odrzuca. Nie ma potrzeby regularnego pokazywania prywatnego życia ani przypominania o sobie publiczności. Dziś bardziej niż popularność ceni spokój, rodzinę i możliwość życia na własnych zasadach.

Była sportsmenka przyznaje, że obecna codzienność daje jej satysfakcję, której wcześniej szukała przede wszystkim w kolejnych osiągnięciach. Nie potrzebuje już kolejnych medali ani zainteresowania kamer. Najważniejsze jest dla niej to, co dzieje się poza światłem reflektorów.

Dziś nie muszę istnieć medialnie, mam miłość i czuję się kochana. Teraz wszystko ma sens – podsumowała.

Nie przegap nowości, obserwuj nas w Google Discover
Obserwuj
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka portalu Swiatgwiazd.pl. Z mediami i słowem pisanym związana od blisko 10 lat. Absolwentka edytorstwa oraz publikowania sieciowego i cyfrowego na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie dziennikarskie i redakcyjne zdobywała, współpracując z portalami internetowymi, m.in. Goniec i Gorące Tematy. Ze Światem Gwiazd związana od 2026 roku.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Adam Woronowicz
Adam Woronowicz o śmierci najmłodszej córki. Trudne wyznanie aktora
Joanna Jarmołowicz
Polska aktorka związała się z kobietą. Pokazała twarz ukochanej
Anna i Robert Lewandowscy
Lewandowska oficjalnie potwierdza. Sprzedaje swój biznes
Marianna Gierszewska
Znana polska gwiazda straciła ciążę. Właśnie ujawniła prawdę o tragedii
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji