Marta Nawrocka miała wypadek. Chcieli to ukryć, wszystko się wydało
Marta Nawrocka pojawiła się ostatnio w centrum Warszawy, gdzie towarzyszyła jej ochrona. Uwagę fotoreporterów zwrócił jednak jeden szczegół jej wyglądu. Pierwsza dama podczas spaceru wyraźnie unikała eksponowania lewej ręki. Teraz wiadomo już, dlaczego tak bardzo pilnowała, by nie znalazła się w centrum uwagi.
Życie Marty Nawrockiej od kilku miesięcy wygląda zupełnie inaczej niż przed przeprowadzką do Pałacu Prezydenckiego. Żona Karola Nawrockiego regularnie uczestniczy w oficjalnych wydarzeniach, spotyka się z Polakami i rozwija własne inicjatywy społeczne. Choć obowiązków jej nie brakuje, stara się również znajdować czas na rodzinę i aktywność fizyczną. Tym razem o pierwszej damie zrobiło się głośno za sprawą fotografii wykonanych podczas jej wizyty w Warszawie.
Marta Nawrocka ma za sobą intensywne miesiące. Tak wygląda jej życie w Pałacu Prezydenckim
Od momentu objęcia przez Karola Nawrockiego urzędu prezydenta Marta Nawrocka znalazła się w zupełnie nowej rzeczywistości. Zmieniło się nie tylko miejsce zamieszkania, ale również codzienny rytm życia, liczba obowiązków i zainteresowanie mediów. Pierwsza dama musi godzić oficjalne spotkania, wydarzenia społeczne oraz reprezentowanie Polski podczas ważnych uroczystości. Nie oznacza to jednak, że całkowicie zrezygnowała z dotychczasowych przyzwyczajeń.
Nawrocka od początku podkreślała, że chciałaby wykorzystać swoją pozycję do działania na rzecz innych. Jednym z ważniejszych przedsięwzięć jest Fundacja Blisko Ludzkich Spraw, której powstanie zapowiadała jeszcze w 2025 roku. Organizacja została oficjalnie zarejestrowana w lutym 2026 roku. Jej działalność obejmuje między innymi wspieranie inicjatyw społecznych, edukacyjnych, kulturalnych i dobroczynnych. Wśród poruszanych tematów znalazły się również przeciwdziałanie przemocy w internecie, pomoc osobom z niepełnosprawnościami oraz wyrównywanie szans dzieci i młodzieży.
Pierwsza dama nie ogranicza się zresztą do aktywności związanej z fundacją. W październiku 2026 roku odwiedziła między innymi Łazienki Królewskie razem z Mileną Milatović, małżonką prezydenta Czarnogóry. Wcześniej uczestniczyła także w zagranicznych uroczystościach i spotkaniach z Polonią.
W jednym z ostatnich wywiadów, udzielonym w programie „Rymanowski Live”, opowiadała również o codzienności za zamkniętymi drzwiami Pałacu Prezydenckiego. Z jej słów wynika, że rodzina nadal pozostaje dla niej najważniejsza. Stara się tak organizować dzień, aby móc odbierać córkę ze szkoły i aktywnie uczestniczyć w jej życiu. Jak widać, nowa rola nie sprawiła, że zapomniała o zwyczajnych, domowych obowiązkach.
Zobacz też: Niewyobrażalna radość w życiu Wiśniewskiego i Mandaryny. "Nowy człowiek" | Świat Gwiazd
Marta Nawrocka uwielbia sport. Ma za sobą nawet sześć lat nauki baletu
Aktywność fizyczna od dawna zajmuje ważne miejsce w życiu Marty Nawrockiej. Pierwsza dama nie ukrywa, że trudno jej usiedzieć w miejscu, a ruch traktuje nie tylko jako sposób na utrzymanie formy, ale również metodę na odpoczynek od codziennych obowiązków. Już przed objęciem przez jej męża prezydentury opowiadała, że najlepiej relaksuje się podczas treningów na siłowni. Wkłada słuchawki, ćwiczy i na chwilę odcina się od całego świata.
Jej sportowe zainteresowania są jednak znacznie szersze. Nawrocka lubi jeździć na rowerze, a w rozmowie opublikowanej na oficjalnej stronie prezydenta wspominała również o jeździe na wrotkach. Do jej hobby należą ponadto jazda konna i pływanie. Nie stroni także od aktywności na wodzie. Jak sama przyznała, próbowała między innymi pływania na desce typu foil oraz na sprzęcie wodnym.
Ciekawa jest również jej przeszłość związana z tańcem. Marta Nawrocka jako dziecko rozpoczęła naukę w szkole baletowej w Gdańsku. Spędziła tam aż sześć lat, poznając nie tylko taniec klasyczny, ale również ludowy i nowoczesny. W rozmowie przyznała, że była to piękna przygoda, która mocno wpłynęła na jej charakter. Rygorystyczny plan zajęć, dyscyplina i duża liczba godzin ćwiczeń nauczyły ją systematyczności oraz pewności siebie. Ostatecznie nie zdecydowała się jednak na zawodową karierę tancerki.
O swojej sportowej stronie opowiadała także w wywiadach telewizyjnych. Nie ukrywała, że regularny ruch jest dla niej czymś naturalnym, a nie przykrym obowiązkiem. W rozmowie z „Rymanowski Live” potwierdziła, że nadal chętnie korzysta z różnych form aktywności. Sport towarzyszy jej również w pałacowej codzienności, choć ona i Karol Nawrocki zazwyczaj ćwiczą o różnych porach ze względu na napięte harmonogramy.
Nic więc dziwnego, że kontuzja podczas treningu mogła być dla niej szczególnie nieprzyjemną niespodzianką. Przy tak aktywnym trybie życia nawet drobny uraz potrafi pokrzyżować plany.
Zobacz też: Przełom ws. zaginionej Emilii Koprowskiej. Prokurator przyjęła wstępną kwalifikację | Świat Gwiazd
Marta Nawrocka miała kontuzję podczas treningu. Rzecznik prezydenta potwierdził doniesienia
Tym razem uwagę zwróciły fotografie wykonane podczas spaceru Marty Nawrockiej w centrum Warszawy. 30 października pierwsza dama odwiedziła Halinę Rogozińską, uczestniczkę Powstania Warszawskiego, która obchodziła setne urodziny. Spotkanie miało wyjątkowy charakter, jednak na zdjęciach z wizyty można było dostrzec pewien szczegół dotyczący wyglądu żony prezydenta.
Nawrocka była ubrana na czarno, a w trakcie spaceru towarzyszyli jej funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa. Pierwsza dama trzymała lewą rękę w taki sposób, aby nie rzucała się w oczy. Jak ustalił „Fakt”, pod marynarką znajdował się jednak temblak. To właśnie on zdradził, że Nawrocka zmaga się z urazem.
Informację o kontuzji potwierdził rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. W rozmowie z „Faktem” wyjaśnił również, w jakich okolicznościach doszło do zdarzenia. Jego komentarz nie pozostawia wątpliwości, że przyczyną urazu była aktywność fizyczna.
To kontuzja ręki, którą pierwsza dama doznała na treningu. Nic groźnego — potwierdził Rafał Leśkiewicz.
Wygląda więc na to, że uraz nie jest poważny, choć na razie pierwsza dama musi korzystać z temblaka. Nie wiadomo, jak długo potrwa rekonwalescencja ani kiedy będzie mogła wrócić do wszystkich ulubionych aktywności. Warto przypomnieć, że treningi na siłowni, jazda na rowerze i inne formy ruchu należą do jej stałych zainteresowań.
Co ciekawe, tego samego dnia, kiedy Marta Nawrocka spotykała się ze stuletnią uczestniczką Powstania Warszawskiego, jej mąż wyruszał w podróż do Afryki. Karol Nawrocki udał się do Senegalu, gdzie w ramach roboczej wizyty miał uczestniczyć między innymi w ceremonii otwarcia IV Letnich Igrzysk Olimpijskich Młodzieży w Dakarze.
Pierwsza dama musiała więc w tym czasie radzić sobie z obowiązkami reprezentacyjnymi mimo niedogodności związanych z kontuzją. Jedno jest pewne: tym razem jej sportowa pasja dała o sobie znać w nieco mniej przyjemny sposób.