Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Monika Miller usłyszała diagnozę. Lek może pomóc, ale nie ma gwarancji
Agata Piszczek
Agata Piszczek 30.10.2026 16:49

Monika Miller usłyszała diagnozę. Lek może pomóc, ale nie ma gwarancji

Monika Miller usłyszała diagnozę. Lek może pomóc, ale nie ma gwarancji
fot. KAPIF

Monika Miller przekazała fanom niepokojące wieści dotyczące swojego zdrowia. Po dłuższej nieobecności w mediach społecznościowych aktorka wyjaśniła, że od miesięcy zmaga się z problemami zdrowotnymi. Niedawno poznała kolejną diagnozę, a teraz czeka na rozpoczęcie leczenia, które może przynieść poprawę. Niestety, nie ma pewności, czy nowy lek okaże się skuteczny.

 

Monika Miller postanowiła przerwać milczenie i wyjaśnić, dlaczego w ostatnim czasie tak rzadko odzywała się do swoich obserwatorów. Aktorka przyznała, że mierzy się z trudnym okresem, a jej codzienność w dużej mierze koncentruje się teraz na walce o zdrowie. Nie ukrywa, że chciałaby jak najszybciej wrócić do normalnego funkcjonowania i ponownie być bardziej aktywna w sieci. Na razie musi jednak uzbroić się w cierpliwość.

 

Monika Miller od lat otwarcie mówi o problemach ze zdrowiem

Monika Miller dała się poznać szerszej publiczności nie tylko jako wnuczka byłego premiera Leszka Millera, ale również aktorka, modelka i osobowość medialna. Widzowie mogą kojarzyć ją przede wszystkim z serialu „Gliniarze”, w którym występuje przed kamerą. Chętnie pojawia się także w mediach społecznościowych, gdzie dzieli się z obserwatorami fragmentami swojego życia prywatnego i zawodowego.

Tym razem jednak jej aktywność w sieci wyraźnie osłabła. Nieobecność Moniki nie była przypadkowa. Jak się okazuje, ostatnie miesiące upłynęły jej przede wszystkim pod znakiem wizyt lekarskich, badań i poszukiwania skutecznego sposobu na poprawę samopoczucia.

Problemy zdrowotne nie są w przypadku aktorki nowym tematem. Już wcześniej zdecydowała się opowiedzieć publicznie o swoich zmaganiach z przewlekłymi dolegliwościami. Wiosną ujawniła, że choruje na fibromialgię, czyli schorzenie reumatyczne tkanek miękkich, które może powodować między innymi przewlekły ból, zmęczenie i sztywność mięśni.

W rozmowie z kanałem „Pacjenci” nie ukrywała, jak bardzo choroba wpływa na jej codzienne funkcjonowanie. Opisała również, z jakimi odczuciami musi mierzyć się nawet wtedy, gdy ból nie jest szczególnie nasilony.

Pomimo że jest okej teraz, że nie czuję tego bólu aż tak, to czuję, że całe moje ciało jest ciężkie, bardzo naciągnięte, zdrętwiałe. Czuję to po prostu w każdym stawie, w każdym mięśniu. Bez leków nie przyszłabym tutaj.

W tym samym okresie Monika poinformowała także, że lekarze zdiagnozowali u niej tężyczkę. Teraz okazuje się, że to nie koniec jej zdrowotnych trudności.

Zobacz też: Niewyobrażalna radość w życiu Wiśniewskiego i Mandaryny. "Nowy człowiek" | Świat Gwiazd

Monika Miller przekazała nowe informacje. Diagnozę poznała tydzień temu

Po dłuższej przerwie od publikowania relacji Monika zdecydowała się wrócić do obserwatorów z osobistym wyznaniem. Na nagraniu wyjaśniła, dlaczego w ostatnim czasie tak rzadko można było zobaczyć ją w mediach społecznościowych. Powodem jest kolejna choroba, z którą zmaga się już od kilku miesięcy.

Aktorka przyznała, że ostatnie pół roku było dla niej wyjątkowo wymagające. W tym czasie regularnie odwiedzała lekarzy, wykonywała kolejne badania i próbowała różnych metod leczenia. Na jej drodze pojawiły się między innymi antybiotyki oraz sterydy. Mimo licznych konsultacji i podejmowanych prób znalezienie odpowiedzi na pytanie o przyczynę dolegliwości zajęło sporo czasu.

Przełom nastąpił dopiero tydzień przed opublikowaniem nagrania. Właśnie wtedy Monika otrzymała diagnozę, która pozwoliła lekarzom zaplanować dalsze postępowanie. Nie zdradziła jednak, o jakie konkretnie schorzenie chodzi. Z jej wypowiedzi wynika, że sytuacja jest bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać, a samo poznanie diagnozy nie oznacza jeszcze końca problemów.

Od pół roku po prostu choruję. Wiele czasu spędzam na wizytach u lekarzy, testowaniu leków, antybiotyków, sterydów. Też robiłam mnóstwo badań. Dopiero jakoś tydzień temu dostałam diagnozę. Jest to wszystko bardzo skomplikowane.

Jej słowa pokazują, jak długą drogę musiała przejść, zanim udało się ustalić, z czym właściwie się mierzy. Nie bez znaczenia jest również fakt, że wcześniejsze próby leczenia nie przyniosły rozwiązania, na które liczyła.

Monika nie zdecydowała się na razie ujawnić szczegółów nowej diagnozy. Zamiast tego postanowiła opowiedzieć o najbliższych planach i oczekiwaniach związanych z kolejnym etapem leczenia.

Zobacz też: Nie żyje wybitna polska wokalistka Barbara Nieman. Miała "jeden z najpiękniejszych głosów" | Świat Gwiazd

Nowy lek może jej pomóc. Na efekty poczeka co najmniej sześć tygodni

Choć poznanie diagnozy jest ważnym krokiem, przed Moniką Miller wciąż sporo niewiadomych. Aktorka zdradziła, że obecnie musi uzbroić się w cierpliwość, ponieważ na możliwość wypróbowania nowego leku będzie czekać jeszcze co najmniej sześć tygodni. To właśnie z tym preparatem wiąże nadzieje na poprawę swojego stanu zdrowia.

Nie ukrywa jednak, że podchodzi do całej sytuacji ostrożnie. Nowy lek może okazać się pomocny, ale nikt nie jest w stanie zagwarantować, że rzeczywiście przyniesie oczekiwane rezultaty. Po miesiącach badań, konsultacji i testowania kolejnych preparatów trudno zatem mówić o pełnym optymizmie. Pozostaje czekać i sprawdzić, jak jej organizm zareaguje na zaplanowane leczenie.

Monika wyjaśniła również, że właśnie dlatego ostatnio ograniczyła swoją obecność w internecie. Prowadzenie profili społecznościowych wymaga czasu i energii, a teraz aktorka chce przede wszystkim skoncentrować się na własnym zdrowiu. Nie oznacza to jednak, że zamierza całkowicie zniknąć z sieci.

W nagraniu zwróciła się bezpośrednio do obserwatorów i zapewniła, że ma nadzieję wrócić do regularnego kontaktu, gdy tylko poczuje się lepiej. Najbliższe tygodnie będą więc dla niej ważnym okresem, w którym okaże się, czy nowa metoda leczenia przyniesie poprawę.

Muszę teraz poczekać tak min. sześć tygodni, żeby wypróbować nowy docelowy lek, który może mi pomóc, ale nie mam na to żadnej gwarancji. (...) Jest mi teraz troszkę ciężko skupiać się na mediach społecznościowych, dlatego bardzo rzadko tutaj zaglądam, ale mam nadzieję, że po tych sześciu tygodniach będzie chociaż troszkę lepiej i będę mogła do was wrócić tak na pełnej.

Na razie Monika Miller nie składa żadnych obietnic dotyczących swojego powrotu do dawnej aktywności. Wszystko zależy od efektów leczenia i tego, jak będzie się czuła. Jej obserwatorom pozostaje trzymać kciuki, by tym razem udało się znaleźć skuteczną pomoc.

Nie przegap nowości, obserwuj nas w Google Discover
Obserwuj
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd

Dziennikarka portalu Swiatgwiazd.pl. Z mediami i słowem pisanym związana od blisko 10 lat. Absolwentka edytorstwa oraz publikowania sieciowego i cyfrowego na Uniwersytecie Wrocławskim. Doświadczenie dziennikarskie i redakcyjne zdobywała, współpracując z portalami internetowymi, m.in. Goniec i Gorące Tematy. Ze Światem Gwiazd związana od 2026 roku.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Michał Szpak
Michał Szpak pożegnał się z fanami. Niestety
Maryla Rodowicz
Sylwester 2026. Maryla Rodowicz przeszła zabieg, by móc pojawić się na scenie. Konieczna wizyta u specjalisty
Marianna Gierszewska
Znana polska gwiazda straciła ciążę. Właśnie ujawniła prawdę o tragedii
Daniel Martyniuk
Zdradził żonę, a potem poszedł na odwyk. Niebywałe, na co jeszcze się zdecydował
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji