Nie żyje uwielbiana aktorka. Odeszła trzy miesiące po swoim mężu
Nie żyje Elke Sommer. Niemiecka aktorka, która przed laty podbiła Hollywood i stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych blondynek światowego kina, zmarła w wieku 85 lat. Jej śmierć nastąpiła zaledwie trzy miesiące po odejściu ukochanego męża.
Informacja o śmierci gwiazdy poruszyła fanów kina na całym świecie. Elke Sommer była jedną z tych aktorek, których twarz trudno pomylić z kimkolwiek innym. Przez lata zachwycała urodą, talentem i ekranową charyzmą, występując u boku największych gwiazd Hollywood. Choć największą popularność zdobyła w latach 60., nie ograniczała się wyłącznie do aktorstwa. Miała również artystyczną duszę i z powodzeniem realizowała się w innych dziedzinach. Ostatnie miesiące jej życia były jednak naznaczone osobistą tragedią. Aktorka nie zdążyła nacieszyć się życiem po stracie męża, z którym spędziła ponad trzy dekady.
Elke Sommer nie żyje. Tak zaczęła się jej droga do Hollywood
Elke Sommer przyszła na świat 5 listopada 1940 roku w Berlinie jako Elke Schletz. Początkowo nic nie wskazywało na to, że w przyszłości zostanie międzynarodową gwiazdą filmową. Jako nastolatka wyjechała do Londynu, gdzie pracowała jako opiekunka do dzieci i rozwijała swoje umiejętności językowe. Miała nawet inne plany na przyszłość – chciała zostać tłumaczką. Los przygotował jednak dla niej zupełnie inny scenariusz.
Przełom nastąpił podczas wakacji we Włoszech w 1958 roku. Młoda Niemka wzięła udział w lokalnym konkursie piękności i została zauważona przez przedstawicieli branży filmowej. Jej uroda zwróciła uwagę włoskiego środowiska artystycznego, a zainteresowanie nią wykazał również znany reżyser Vittorio De Sica. Wkrótce Sommer zaczęła otrzymywać pierwsze propozycje filmowe. Przyjęła także nowe nazwisko, pod którym później poznał ją cały świat.
Na początku lat 60. otworzyły się przed nią drzwi do Hollywood. Jednym z najważniejszych momentów w jej karierze był występ w filmie „Nagroda” z 1963 roku, w którym zagrała u boku Paula Newmana. Produkcja przyniosła jej nie tylko rozpoznawalność, ale również Złoty Glob dla najbardziej obiecującej debiutantki.
Później pojawiła się w komedii „Różowa Pantera: Strzał w ciemności”, gdzie partnerował jej Peter Sellers. Wystąpiła także w „Sztuce miłości” z Jamesem Garnerem. Jej filmografia szybko rosła, a nazwisko zaczęło pojawiać się obok największych nazwisk amerykańskiego kina.
Sommer wyróżniała się nie tylko charakterystyczną blond fryzurą i wyrazistymi rysami twarzy. Krytycy doceniali również jej talent komediowy oraz swobodę przed kamerą. Według „The New York Times” właśnie lata 60. były szczytowym okresem jej popularności. Aktorka stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych europejskich gwiazd w Hollywood.
Zobacz też: Nie żyje Wojciech Cieślak. Tragiczne informacje obiegły Polskę | Świat Gwiazd
Nie tylko aktorstwo. Elke Sommer miała wiele talentów
Choć widzowie kojarzyli ją przede wszystkim z wielkiego ekranu, Elke Sommer nie zamierzała ograniczać swojej działalności do występowania przed kamerą. Jej artystyczne zainteresowania były znacznie szersze. W latach 70. spróbowała swoich sił również jako piosenkarka. Nagrywała płyty i występowała w charakterze artystki kabaretowej, pokazując publiczności kolejną stronę swojej osobowości.
Z czasem coraz większą rolę w jej życiu zaczęło odgrywać malarstwo. Aktorka chętnie sięgała po pędzle, a tworzenie obrazów stało się dla niej ważnym sposobem wyrażania siebie. Nie wybierała przy tym wyłącznie eleganckich, idealnych postaci czy hollywoodzkich tematów. Interesowało ją zwyczajne życie i ludzie, których można spotkać z dala od czerwonych dywanów.
W rozmowie z magazynem dla kolekcjonerów sztuki opowiadała o swoich artystycznych inspiracjach. Jej podejście do malowania było bardzo charakterystyczne i dalekie od typowego wizerunku filmowej gwiazdy.
Maluję wieśniaków z dużymi dłońmi i stopami – wyjaśniała aktorka, jak przypomniał „The New York Times”.
W latach 80. jej kariera filmowa zaczęła stopniowo wyhamowywać. Sommer częściej pojawiała się w produkcjach telewizyjnych, a z czasem coraz więcej uwagi poświęcała malarstwu. Nie oznaczało to jednak całkowitego rozstania z aktorstwem. Nadal przyjmowała wybrane propozycje i pozostawała aktywna zawodowo.
Warto wspomnieć, że jej dorobek obejmował również produkcje europejskie i brytyjskie. Zagrała między innymi w ekranizacji kryminału Agathy Christie „I nie było już nikogo” z 1974 roku oraz komedii „Carry On Behind”. Występowała także w filmach grozy włoskiego reżysera Maria Bavy.
Według informacji przywoływanych przez zagraniczne media w trakcie kariery zaliczyła około stu występów filmowych i telewizyjnych. Była więc artystką wszechstronną, która nie chciała na zawsze pozostać jedynie piękną blondynką z hollywoodzkich komedii. Zostawiła po sobie dorobek obejmujący kino, muzykę i malarstwo.
Zobacz też: Przełom ws. zaginionej Emilii Koprowskiej. Prokurator przyjęła wstępną kwalifikację | Świat Gwiazd
Elke Sommer zmarła trzy miesiące po mężu. „Teraz wreszcie może znów być ze swoim ukochanym”
Ostatnie miesiące życia Elke Sommer nie były łatwe. Aktorka musiała zmierzyć się ze śmiercią ukochanego męża, hotelarza Wolfa Walthera. Mężczyzna zmarł 22 lipca 2026 roku, w wieku 77 lat. Według niemieckich mediów zmagał się z chorobą nowotworową. Małżonkowie byli razem przez wiele lat, a ich związek trwał ponad trzy dekady.
Sommer i Walther poznali się pod koniec lat 80., a w 1993 roku powiedzieli sobie sakramentalne „tak”. Przez kolejne lata dzielili życie między Europę i Stany Zjednoczone. Nie doczekali się wspólnych dzieci, ale stworzyli trwały związek, który był dla aktorki niezwykle ważny.
Po śmierci męża stan Sommer miał się pogarszać. Jak informował „Bild”, aktorka przez dłuższy czas była unieruchomiona w łóżku. Według doniesień medialnych przyczyną jej śmierci była niewydolność serca. Odeszła 28 października 2026 roku w swoim domu w Bel Air w Los Angeles. Miała 85 lat. Do 86. urodzin brakowało jej zaledwie kilku dni.
Informację o śmierci gwiazdy przekazał niemieckiemu dziennikowi „Bild” jej pasierb, Sebastian Walther. Z jego relacji wynika, że aktorka odeszła spokojnie, wieczorem, około godziny 22. Mężczyzna nie ukrywał przy tym, jak wielką stratą była dla rodziny śmierć Sommer. W jego słowach znalazło się również wzruszające odniesienie do zmarłego wcześniej męża aktorki.
Elke odeszła spokojnie około godziny 22. Teraz wreszcie może znów być ze swoim ukochanym – powiedział Sebastian Walther w rozmowie z „Bildem”.
Jak podaje niemiecki dziennik, aktorka miała również wyrazić ostatnią wolę dotyczącą miejsca pochówku. Chciała spocząć w rodzinnym grobie w bawarskim Marloffstein, gdzie pochowani są już jej rodzice. To właśnie tam w 1993 roku wzięła ślub z Wolfem Waltherem.
O śmierci aktorki poinformowały również zagraniczne redakcje, w tym Associated Press, „Variety” i „The Guardian”. Wspominają ją jako jedną z najbardziej rozpoznawalnych europejskich gwiazd, którym udało się zrobić międzynarodową karierę w amerykańskim przemyśle filmowym.
Elke Sommer pozostawiła po sobie dziesiątki ról, artystyczne obrazy i wspomnienia widzów, którzy przez lata podziwiali ją na ekranie. Jej historia to także opowieść o kobiecie, która potrafiła odnaleźć własną drogę – od młodzieńczych marzeń o pracy tłumaczki aż po światową sławę.