Helena Englert potwierdziła plotki? Chodzi o jej romans w "TzG"
Trwa kolejna edycja „Tańca z gwiazdami”, a Helena Englert coraz śmielej zaznacza swoją pozycję na parkiecie. Córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny jest wymieniana w gronie uczestników, którzy mogą powalczyć o finał. Choć jej występy zbierają pochwały, młoda aktorka musi mierzyć się również z krytyką dotyczącą znanych rodziców. Nie brakuje jednak osób, które doceniają jej talent i ciężką pracę.
Wokół Heleny pojawił się też inny temat, dobrze znany fanom tanecznego show – plotki o romansie z partnerem tanecznym. Roman Osadchiy spędza z nią wiele godzin na treningach, a widzowie zastanawiają się, czy łączy ich coś więcej. Sama Englert postanowiła odpowiedzieć na to pytanie w swoim stylu. Jej słowa mogą zaskoczyć tych, którzy potraktują je całkiem serio.
Helena Englert zachwyca w „Tańcu z gwiazdami”
Helena Englert należy do najbardziej komentowanych uczestniczek obecnej edycji „Tańca z gwiazdami”. Aktorka regularnie prezentuje kolejne choreografie, a jej występy przyciągają uwagę zarówno jurorów, jak i publiczności. Widać, że wkłada wiele pracy w przygotowania, a na parkiecie potrafi pokazać nie tylko technikę, lecz także emocje i sceniczną swobodę.
Mimo to część dyskusji na jej temat wciąż dotyczy pochodzenia. Helena jest córką Jana Englerta i Beaty Ścibakówny, znanych aktorów, dlatego niektórzy sugerują, że rozpoznawalność zawdzięcza przede wszystkim rodzinie. Takie komentarze towarzyszą jej od dłuższego czasu, niezależnie od tego, co pokazuje w kolejnych projektach.
Udział w tanecznym programie daje jej jednak okazję, by zaprezentować się z innej strony. Na parkiecie liczą się przygotowanie, wyczucie rytmu i współpraca z zawodowym tancerzem. Englert udowadnia, że traktuje to wyzwanie poważnie, a jej postępy sprawiają, że coraz częściej pojawia się w gronie potencjalnych finalistek.
Zobacz także: Doda pokazała brzuszek. Doczekała się w wieku 42-lat. Zdjęcia ujawniają wszystko
Roman Osadchiy i Helena Englert. Widzowie znów podejrzewają romans
W „Tańcu z gwiazdami” spekulacje dotyczące relacji uczestników i ich tanecznych partnerów to niemal stały element kolejnych edycji. Widzowie pamiętają między innymi zainteresowanie duetami Katarzyny Zillmann i Janji Lesar, Mikołaja „Bagiego” Bagińskiego i Magdaleny Tarnowskiej czy Natalii „Natsu” Karczmarczyk i Wojciecha Kuciny. W obecnej edycji głośno było również o Karolinie „Kaeyrze” Baran i Kamilu Kuroczce, którzy stworzyli parę także poza parkietem.
Nic więc dziwnego, że podobne pytania pojawiły się w związku z Heleną Englert i Romanem Osadchiym. Para spędza ze sobą mnóstwo czasu, przygotowując kolejne układy, a ich występy są uważnie obserwowane przez fanów programu.
Temat podjął także Mikołaj „Bagi” Bagiński, zwycięzca siedemnastej edycji show.
Zobacz także: Kuba Wojewódzki potwierdził plotki o dziecku. Ujawnił imię i płeć
Helena odpowiedziała na pytanie o romans
Bagi zapytał Helenę wprost o jej relację z tanecznym partnerem. Aktorka nie próbowała budować napięcia ani udzielać wymijającej odpowiedzi.
Czy ja mam romans z moim partnerem tanecznym? Tak! – odpowiedziała Helena Englert.
Wypowiedź brzmi jednoznacznie, ale należy ją odczytywać w kontekście żartobliwej rozmowy. Aktorka często podchodzi do podobnych tematów z dystansem i nie stroni od ironii, dlatego jej odpowiedź nie stanowi potwierdzenia romantycznej relacji z Romanem Osadchiym.
Co więcej, jeszcze niedawno Helena wspominała, że ma partnera, którego nie pokazuje publicznie i nie zamierza obnosić się ze swoim związkiem w mediach. Nie ujawniała przy tym wielu szczegółów dotyczących życia uczuciowego.
Jej reakcja wpisuje się więc raczej w żartobliwy sposób prowadzenia rozmowy niż w oficjalne ogłoszenie nowego związku. Na razie nie ma podstaw, by na podstawie samej wypowiedzi stwierdzać, że między Heleną a Romanem narodziło się uczucie. Jedno jest pewne: ich duet przyciąga uwagę, a kolejne występy z pewnością będą uważnie śledzone przez widzów.