Anna Dymna jest matką chrzestną Heleny Englert. Tak ją skwitowała
Helena Englert niezmiennie przyciąga uwagę widzów i mediów. Ostatnio jest o niej głośno przede wszystkim za sprawą występów w „Tańcu z Gwiazdami”. Młoda aktorka pokazuje na parkiecie swoje umiejętności, a jej kolejne występy wywołują sporo emocji. Nie brakuje jednak głosów, że w karierze pomaga jej znane nazwisko. Helena jest córką Jana Englerta i Beaty Ścibakówny, co od lat stanowi jeden z najczęściej poruszanych tematów w dyskusjach na jej temat.
Ona sama konsekwentnie rozwija się zawodowo i podejmuje kolejne wyzwania. Okazuje się, że ma również wyjątkową osobę w swoim otoczeniu, która od dawna kibicuje jej talentowi. Anna Dymna, bo o niej mowa, nie kryje zachwytu nad młodą aktorką. W jednym z wywiadów zdradziła też, jaka relacja łączy ją z Heleną.
Helena Englert w „Tańcu z Gwiazdami”
Udział Heleny Englert w „Tańcu z Gwiazdami” sprawił, że o aktorce znów zrobiło się wyjątkowo głośno. Każdy kolejny występ jest okazją do oceniania jej umiejętności, postępów i scenicznej osobowości. Choć część widzów docenia jej pracę, inni wracają do tematu znanych rodziców i zastanawiają się, na ile rodzinne nazwisko ułatwiło jej start w branży.
Helena od lat buduje jednak własną pozycję. Występuje w produkcjach filmowych i telewizyjnych, a także na deskach teatru. Taniec jest kolejnym wyzwaniem, które pozwala jej zaprezentować się publiczności z innej strony. W programie nie wystarczy przecież rozpoznawalne nazwisko. Liczą się również treningi, przygotowanie i umiejętność poradzenia sobie z presją występu na żywo.
Zobacz także: Tak przemienili Anię w programie Rozenek. Trudno uwierzyć, że to ta sama osoba
Anna Dymna jest matką chrzestną Heleny Englert
Mało kto może wiedzieć, że z Heleną Englert łączy Annę Dymną szczególna więź. Aktorka była ostatnio gościnią Kuby Śliwińskiego w podcaście „Co u nich słychać?”. W rozmowie pojawił się temat „Tańca z Gwiazdami” i występów młodej aktorki. Dymna przyznała, że nie śledzi regularnie programu.
Nie mam kiedy tego oglądać. Kiedyś widziałam, ale teraz nie wiem, co się dzieje – wyznała.
Kiedy prowadzący przypomniał jej, że na parkiecie pojawia się bliska jej osoba, Anna Dymna od razu zareagowała entuzjastycznie.
Helenka? To cudo jest – powiedziała.
Następnie wyjaśniła, jak wyjątkowa relacja łączy ją z młodą aktorką. Okazało się, że jest jej matką chrzestną. Dymna nie ukrywała przy tym, że chciałaby częściej mieć kontakt ze swoją chrześnicą.
Ktoś niedawno mnie o to pytał. Ona jest moją chrzestną córeczką. Ja jestem chrzestna matka jej. Mam wyrzuty sumienia, bo rzadko mam z nią kontakt. Jak była mniejsza, to było łatwiej, ale teraz... – opowiadała.
Zobacz także: Daniel Martyniuk zabrany przez policję. Wyszło na jaw, czego się dopuścił
Anna Dymna zobaczyła Helenę Englert na scenie
Anna Dymna wspomniała również moment, który szczególnie zapadł jej w pamięć. Chodziło o spotkanie za kulisami „Wesela” w reżyserii Jana Klaty. Helena przyszła wtedy za kulisy razem z mamą, Beatą Ścibakówną. Dla Dymnej było to wzruszające doświadczenie.
Aktorka opowiedziała także o późniejszym spotkaniu z Heleną na scenie. Po raz pierwszy zobaczyła ją wówczas w „Hamlecie” i była pod dużym wrażeniem jej umiejętności.
A ja potem poszłam na „Hamleta”. Pierwszy raz widziałam Helenę na scenie. Świetna jest – podsumowała.
Słowa Anny Dymnej pokazują, że Helena może liczyć na życzliwość i uznanie osoby, która sama od lat należy do grona cenionych polskich aktorek. Jej pochwały dotyczą nie tylko rodzinnych więzi, ale również zawodowego talentu młodej artystki. Dla Heleny udział w „Tańcu z Gwiazdami” to kolejna okazja, by udowodnić, że chce rozwijać się na własnych zasadach.