Maryla Rodowicz ma problemy zdrowotne? Przypadkiem ujawniła całą prawdę
Maryla Rodowicz przy okazji relacji z finału turnieju WTA1000 w Toronto ujawniła szczegół dotyczący swojego zdrowia. 80-letnia wokalistka chciała za wszelką cenę obejrzeć mecz Igi Świątek, mimo że dzień wcześniej występowała na koncercie w Płocku. Ostatecznie zdążyła przed telewizor i podzieliła się z fanami swoją reakcją na zwycięstwo polskiej tenisistki.
Rodowicz od lat jest wielką miłośniczką sportu. Artystka regularnie śledzi występy Igi Świątek i komentuje jej najważniejsze mecze. Tym razem również bardzo zależało jej na tym, by zobaczyć finał turnieju w Toronto. Po wszystkim opublikowała relację, w której znalazło się kilka znaczących zdań.
Maryla Rodowicz od lat kocha sport. Tenis jest jej szczególną pasją
Maryla Rodowicz od dekad pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich wokalistek, ale jej zainteresowania od dawna wykraczają poza muzykę. Artystka wielokrotnie pokazywała, że sport zajmuje ważne miejsce w jej życiu. Szczególnym zainteresowaniem darzy piłkę nożną i tenis. W obu przypadkach nie ogranicza się wyłącznie do roli widza.
Jej związki ze sportem mają zresztą długą historię. Jednym z najbardziej pamiętnych momentów była obecność Rodowicz podczas mistrzostw świata w piłce nożnej w 1974 roku. Wokalistka wystąpiła wówczas przed polską reprezentacją, wykonując piosenkę „Futbol”. Był to czas wielkiego sukcesu polskich piłkarzy, którzy na turnieju w RFN zajęli trzecie miejsce. Rodowicz stała się częścią wydarzenia, które do dziś pozostaje ważnym fragmentem historii polskiego sportu.
Z biegiem lat jej uwaga coraz częściej kierowała się także w stronę tenisa. Rodowicz sama grywa w tę dyscyplinę, dlatego wyniki zawodowych zawodników interesują ją nie tylko jako kibickę. Szczególne miejsce wśród polskich tenisistów zajmuje Iga Świątek. Wokalistka regularnie śledzi jej mecze i komentuje najważniejsze występy w mediach społecznościowych.
Jej reakcje na poczynania Świątek są zwykle bardzo emocjonalne, ale tym razem sytuacja była szczególna. Polska tenisistka przystępowała do finału turnieju WTA1000 w Toronto, a Rodowicz za wszelką cenę chciała zobaczyć spotkanie. Nie było to jednak takie oczywiste, ponieważ dzień wcześniej sama musiała pojawić się na scenie.
Wokalistka zagrała koncert w Płocku. Po występie pozostało jej niewiele czasu, by wrócić do domu i przygotować się do oglądania finału. Mimo to, jak sama później przekazała, udało jej się zdążyć przed telewizor.
Zdążyłam, zdążyłam, zdążyłam.
W dalszej części swojej relacji wyjaśniła, że wcześniej występowała w Płocku, a następnie „pędziła, żeby zobaczyć finał Igi Świątek z Rybakiną”. Ostatecznie mogła obejrzeć spotkanie i śledzić poczynania Polki aż do końca.

Maryla Rodowicz potwierdziła problemy. Padły wymowne słowa
Po zakończeniu meczu Maryla Rodowicz podzieliła się swoją reakcją na Instagramie. Wokalistka nie ukrywała radości z sukcesu Igi Świątek. Podkreślała, że tenisistka zagrała bardzo dobrze i że zwycięstwo było jej potrzebne.
Iga wygrała, a jak grała? Pięknie grała, a ja nie musiałam krzyczeć do telewizora... Koncentracja. Nie wierzyłam w to, co widzę.
Właśnie ostatnie zdanie nabrało szczególnego znaczenia, gdy artystka wyjaśniła, dlaczego początkowo nie była pewna wyniku:
6:2 czy 0:2? Kiepsko widzę, więc nie byłam pewna, jaki wynik.
To właśnie ten fragment zwrócił uwagę w kontekście wcześniejszych doniesień o stanie zdrowia wokalistki. Rodowicz sama przyznała bowiem, że ma problemy ze wzrokiem. Warto jednak zachować ostrożność w interpretowaniu jej słów. Artystka rzeczywiście stwierdziła, że „kiepsko widzi”, ale nie podała przyczyny problemów. Nie wiadomo, jak poważny jest problem i od jak dawna się z nim zmaga.
Rodowicz była przede wszystkim zachwycona wynikiem Świątek. W kolejnych słowach podkreślała, że cieszy się razem z tenisistką.
Tak się cieszę. Cieszę się radością Igi. To było jej tak potrzebne. Brawo, Iga!
Temat własnego wzroku pojawił się więc niejako przy okazji. Artystka tłumaczyła, dlaczego podczas oglądania spotkania nie była pewna, jaki wynik widzi na ekranie.
Sprawdź także: Zaskakujące sceny na koncercie Skolima. Muzyk runął ze sceny
Iga Świątek wygrała w Toronto. Maryla Rodowicz nie kryła radości
Dla Maryli Rodowicz najważniejszym wydarzeniem wieczoru pozostawał jednak wynik finału. Iga Świątek wygrała spotkanie w Toronto, a polska wokalistka od razu podkreśliła, jak bardzo cieszy ją sukces tenisistki.
Jej reakcja była związana nie tylko z samym zwycięstwem. Rodowicz zwróciła uwagę również na sposób, w jaki Świątek zaprezentowała się na korcie.
A jak grała? Pięknie grała
Wokalistka podkreśliła także, że tym razem nie musiała nerwowo reagować przed telewizorem. Zwróciła uwagę na koncentrację zawodniczki i jej postawę w kluczowym spotkaniu. Dla kibiców Świątek zwycięstwo w Toronto miało szczególne znaczenie, ponieważ ostatnie tygodnie nie zawsze przynosiły wyniki, na jakie liczyli. Turniej WTA1000 w Toronto był więc dla polskiej tenisistki ważnym sprawdzianem. Sukces pozwolił jej nabrać pewności przed kolejną dużą imprezą. W kalendarzu tenisowym nie ma bowiem zbyt wiele czasu na odpoczynek i świętowanie.
Już niedługo uwaga kibiców przeniesie się na US Open, czyli ostatni w tym sezonie turniej wielkoszlemowy. To właśnie tam Świątek będzie miała kolejną okazję, by powalczyć o najważniejsze trofeum. Po zwycięstwie w Toronto oczekiwania wobec niej z pewnością będą większe.