Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Ulubiony skoczek narciarski dokonał coming out. Ukrywał się 8 lat!
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 14.11.2025 17:04

Ulubiony skoczek narciarski dokonał coming out. Ukrywał się 8 lat!

Ulubiony skoczek narciarski dokonał coming out. Ukrywał się 8 lat!
fot. East News

To jest wyznanie, które wstrząsnęło polskim sportem. Dwukrotny medalista Mistrzostw Świata w skokach narciarskich, Andrzej Stękała, publicznie opowiedział o swojej orientacji i miłości. Niestety, jego coming out związany był z osobistą tragedią – stratą partnera Damiana. Jak sportowiec radzi sobie z ogromnym bólem i ciężarem tej straty?

Andrzej Stękała: poza skocznią, poza sukcesem

Kariera sportowa to sinusoida, a historia Andrzeja Stękały jest tego doskonałym przykładem. Choć jego nazwisko kojarzy się z dużymi sukcesami, jak drużynowe brązy Mistrzostw Świata w lotach i narciarstwie klasycznym w latach 2020-2021, to ostatnie sezony upływają mu pod znakiem sportowej ciszy. Pamiętajmy, że Stękała ma na koncie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej FIS Cup (2014/2015) i przede wszystkim fantastyczny sezon 2020/2021, kiedy wszedł do elity Pucharu Świata, z drugim miejscem na Wielkiej Krokwi na czele.

Niestety, po tych szczytowych momentach, w kolejnych latach wyniki zaczęły się pogarszać. Od początku sezonu 2022/2023 nie widzimy go już w Pucharze Świata, a jego starty ograniczają się do Pucharów Kontynentalnych i FIS Cup. Ta sportowa zapaść miała, jak się okazuje, o wiele głębsze podłoże niż tylko forma na skoczni.

W styczniu 2025 roku Stękała zdecydował się na ważny krok, dokonując publicznego coming outu. Niestety, ogłoszeniu temu towarzyszył osobisty dramat: informacja o śmierci jego partnera. To wszystko rzuciło cień na jego życie prywatne i bez wątpienia wpłynęło na możliwość pełnego skupienia się na sporcie. Historia Stękały pokazuje, że za każdym sportowym wynikiem stoi człowiek, którego kariera jest nierozerwalnie związana z wyzwaniami, jakie niesie życie osobiste.

Ulubiony skoczek narciarski dokonał coming out. Ukrywał się 8 lat!
Andrzej Stękała fot. East News

Ciężar prawdy i straty: opowieść Andrzeja Stękały

Andrzej Stękała od lat należy do grona polskich skoczków narciarskich. Mimo że jest dwukrotnym drużynowym medalistą Mistrzostw Świata, jego nazwisko w ostatnich miesiącach pojawia się w mediach z zupełnie innego powodu niż sport. Na początku 2025 roku, Stękała, jako pierwszy mężczyzna w polskim sporcie na tak wysokim poziomie, publicznie mówił o swojej orientacji seksualnej. Jednak ten coming out był naznaczony wielkim dramatem – było to pożegnanie z ukochanym partnerem, Damianem, który zmarł niespodziewanie.

Chyba nigdy się z tym nie pogodzę, że w młodym wieku odchodzi ktoś, a nie ma żadnej odpowiedzi na pytanie, dlaczego to się stało, dlaczego mnie to spotkało i dlaczego on. Najgorsze było dla mnie pierwsze pół roku. Dużo pracowałem z psychologiem, a nawet z psychiatrą. Miałem bardzo złe myśli, takie najgorsze, jakie może mieć człowiek - wyznał skoczek.

To zderzenie osobistego szczęścia, tragicznej straty i publicznej odwagi jest tematem, który dziś interesuje media. Jak radzi sobie człowiek, który musi mierzyć się jednocześnie z żałobą i z gigantyczną presją mediów po ujawnieniu swojej tożsamości? Stękała, w rozmowie z Damianem Michałowskim w Dzień Dobry TVN, wrócił do tych najgorszych chwil. Strata była dla niego "koszmarem" i wciąż powraca do wspomnień dawnego, wspólnego życia z Damianem.

To jest bardzo przykre, to strasznie boli. Wychodziłem na trening, budziłem go i powiedziałem: "pamiętaj, zrób śniadanie". Tego dnia zostawiłem go w łóżku, pomyślałem, że i tak wstanie, bo zawsze wstaje i zrobi to śniadanie. Po treningu miałem jeszcze do załatwienia kilka spraw, telefonów. Przyjeżdżam do domu i koszmar - wspominał Andrzej Stękała

Cena ukrywania i ulgowa szczerość

To, co szczególnie wybrzmiewa w jego historii, to wieloletnie ukrywanie prawdy o sobie. Stękała przyznał, że przez długi czas bał się mówić o swojej orientacji. Obawiał się krzywdzących słów i hejtu, który w polskiej przestrzeni publicznej bywa niestety powszechny. Strach ten był tak silny, że przez lata uniemożliwiał mu pełną otwartość.

Mam takie poczucie, że się z tym nie pogodzę, bo żyję, uśmiecham się i wiem, że on jest ze mną, że mi pomaga i w ogóle. Najgorsze są takie chwile, kiedy wieczorem popatrzysz na jakieś zdjęcie i to wszystko do ciebie wraca - mówił.

Dopiero w obliczu tragedii i straty, sportowiec znalazł w sobie siłę na szczerą opowieść. Kiedy na początku roku opowiedział o swoim życiu i bólu w internecie, poczuł ogromną ulgę. Okazało się, że ten akt odwagi miał też szerszy wpływ. Dzięki szczerości skoczka, inne osoby, które również ukrywały swoje związki i tożsamość, poczuły się zainspirowane do wyjścia z cienia. Stękała stał się mimowolnym symbolem dla osób, które boją się hejtu.

Poznaliśmy się przez Internet. Zaczęliśmy ze sobą pisać, później się zobaczyliśmy i rozmawialiśmy. Były pierwsze wypady na kawkę, przez pewien moment razem też pracowaliśmy. Byliśmy razem 8 lat - wyznał.

W trakcie rozmowy sportowiec zdradził również szczegóły dotyczące związku z Damianem. Byli zaręczeni, co tylko podkreśla powagę i głębię ich relacji. Choć mieli poważne plany na przyszłość, Stękała przyznał, że nigdy nie wybiegał zbytnio w przyszłość, jeśli chodzi o planowanie ślubu – prawdopodobnie z uwagi na to, że w Polsce związki jednopłciowe wciąż nie mają pełnej ochrony prawnej.

Kiedy z kimś blisko żyjesz, to nie jesteś w stanie wszystkiego ukryć. [...] Czasami, nie będę ukrywać, przez politykę i tego typu sytuacje, to mam takie uczucie, że się tego wstydzę. Takie gadanie... To tak, jakby mówili o nas jak o zwierzętach. Dlatego się człowiek ukrywa, bo boi się reakcji społeczeństwa. [...] Jestem homoseksualistą, jestem wierzący i jestem góralem - podkreślił.

Na koniec, w tym bolesnym, ale ważnym wywiadzie, Stękała odniósł się do tego, co pomyślałby jego ukochany Damian o tym publicznym wyznaniu. Choć nie padła bezpośrednia cytowana odpowiedź, można wyczytać między wierszami, że dla niego szczerość i ulga, które poczuł Stękała, byłyby najważniejsze. 

Myślę, że (Damian - przyp. red.) na pewno by się cieszył. On nie chciał żyć w cieniu, a długo żył w moim. Przez całą moją karierę nikt nie usłyszał, ile dla mnie zrobił, jakim był dla mnie wsparciem. Chcę mu za to podziękować, bo na pewno byłby dumny - podsumował.

Ulubiony skoczek narciarski dokonał coming out. Ukrywał się 8 lat!
Andrzej Stękała fot. East News
Ulubiony skoczek narciarski dokonał coming out. Ukrywał się 8 lat!
Andrzej Stękała fot. East News
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Magdalena Szymańska
O autorze
Magdalena Szymańska
Redaktor Swiatgwiazd
Dziennikarka portalu Swiatgwiazd.pl. Wcześniej przez 6 lat pracowała jako copywriter. Zajmowała się również social media marketingiem i zarządzaniem projektami. Ze Światem Gwiazd związana od 2024 roku.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Doda, Michał Wiśniewski, Mandaryna
Wiśniewski, Mandaryna i Doda bawili się na weselu. Aż trudno uwierzyć, co wyprawiali
Mister Supernational 2026
Polacy są wściekli. Wykluczono nas! Polsat nawet się nie zająknął
Nirmal Purja
Nie żyje legendarny sportowiec. Doszło do tragedii. Zginął w lawinie
Franco Baresi
Nie żyje legendarny piłkarz. "Jego postawa i uczciwość na zawsze wpisały się w DNA klubu"
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji