Warszawski Capitol postawił na młodych artystów. Tak wygląda nowa „Calineczka”
30 maja w Teatrze Capitol w Warszawie odbyła się prapremiera musicalu „Calineczka” - nowej, familijnej adaptacji jednej z najczulszych baśni Hansa Christiana Andersena. Na Scenie Mniejszej klasyczna historia została opowiedziana językiem muzyki, tańca, multimediów i młodej scenicznej energii. To spektakl dla dzieci, ale z przesłaniem, które dorośli rozumieją czasem jeszcze mocniej: o szukaniu własnego miejsca, odwadze wyboru i prawie do bycia sobą.
Baśń Andersena wróciła w odświeżonej wersji
„Calineczka” to jedna z tych historii, które wielu widzów pamięta z dzieciństwa. Mała dziewczynka, wielki świat, spotkania z postaciami, które próbują decydować za nią, i droga prowadząca do wolności. W Teatrze Capitol ta opowieść nie została jednak odkurzona po to, by tylko przypomnieć znaną lekturę. Twórcy postawili na nowoczesną formę - musicalową, ruchową i kolorową, idealnie wpisującą się we współczesną wrażliwość.
Warszawska prapremiera odbyła się 30 maja o godz. 11:00 na Scenie Mniejszej Capitolu. Spektakl trwa około 70 minut, bez przerwy, i jest kierowany do dzieci od 5. roku życia. „Calineczka” w nowej odsłonie korzysta z tego, co dzieci najłatwiej przyciąga do sceny: rytmu, obrazu, humoru i wyrazistych bohaterów.

Za reżyserię odpowiada Gizella Bortel, scenariusz przygotował Olaf Olszewski, muzykę skomponował Marcin Matuszewski, a choreografię stworzyła Marzena Barcik. Przygotowanie muzyczne powierzono Annie Butkiewicz, kostiumy zaprojektowała Kinga Kubiak, a za oprawę multimedialną odpowiada Daria Salash.
Młodzi artyści w centrum historii

Największą siłą tej inscenizacji są młodzi wykonawcy. W obsadzie pojawiają się m.in. Oliwia Szuba w roli Calineczki, Filip Denicki jako Andersen, Aleksandra Rusiecka jako Katarzyna, Zuzanna Rozbicka jako Wiedźma oraz Iga Piestrzyńska jako Jaskółka.
Na scenie pojawiają się też postaci dobrze znane z baśniowego świata - Ropucha, Ropuch, Mysz, Kret. W warszawskiej obsadzie grają ich m.in. Beata Induła, Jakub Sawczuk, Nina Feliksiak i Oliwia Wasilewska.

„Calineczka” jest opowieścią tworzoną z udziałem młodych artystów, którzy wnoszą na scenę własną energię, odwagę i naturalność. I właśnie to wydaje się jednym z najciekawszych założeń tej premiery. Historia dziewczynki, która szuka siebie, zostaje opowiedziana przez osoby, które same dopiero uczą się sceny, emocji, obecności i tego, jak opowiadać światu o sobie.
Calineczka nie jest tutaj tylko literacką bohaterką z baśni Andersena. Staje się figurą dziecka, które trafia do świata pełnego oczekiwań, podszeptów i gotowych scenariuszy. Każdy chce jej coś doradzić. Każdy wie lepiej. A ona musi zrozumieć, czego chce sama.
Tematyka trafia we współczesna narrację, kiedy dzieci od najmłodszych lat słyszą, jakie mają być, co powinny umieć i jak szybko muszą dorosnąć.


Musical dla dzieci, który puszcza oko do dorosłych
Teatr Capitol reklamuje „Calineczkę” jako baśniową, roztańczoną i rozśpiewaną podróż. Są więc elementy, których można oczekiwać po familijnym musicalu: muzyka, ruch, barwne kostiumy, multimedia, lekkość i humor.

„Calineczka” od zawsze była historią o tym, że nie każde bezpieczne miejsce jest dobre, nie każda troska daje wolność, a nie każdy plan napisany przez innych pasuje do naszego życia. W nowej wersji Capitolu ta opowieść ma wybrzmiewać szczególnie mocno: jako historia o marzeniach, empatii, przyjaźni i odwadze bycia sobą.


To przesłanie trafia nie tylko do dzieci. Dorośli również mogą zobaczyć w tej baśni coś znajomego. Presję dopasowania. Lęk przed zmianą. Pokusę, by wybrać wygodę zamiast własnej drogi. I wreszcie - moment, w którym trzeba zaufać sobie, nawet jeśli cały świat podpowiada coś innego.
W tym sensie warszawska „Calineczka” nie jest wyłącznie propozycją na rodzinne wyjście do teatru. Jest też pretekstem do rozmowy po spektaklu. O tym, czego się boimy. O tym, co nas zatrzymuje. I o tym, że nawet najmniejszy głos może mieć znaczenie, jeśli w końcu zostanie usłyszany.
„Calineczka” w Capitolu to propozycja dla rodzin, które szukają czegoś więcej niż kolorowego spektaklu na sobotnie przedpołudnie. To baśń o kruchości, sile i wyborze własnej drogi. Mała bohaterka znów ruszyła w podróż - tym razem przez warszawską scenę.
Bilety na spektakl do kupienia tutaj: https://teatrcapitol.pl/calineczka-prapremiera/

Elfy: Maja Sadomska, Pola Borowicz, Maria Karolska, Blanka Wierzbicka
Glizdy: Blanka Wiśniewska, Zuzanna Rozbicka, Beata Induła
