Wzruszające spotkanie z Mają z Cancer Figthers. Łatwogang ściągnął światową gwiazdę
W mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie ze spotkania Mai, podopiecznej Cancer Fighters, z Bedoesem oraz Łatwogangiem. Na fotografii widać także jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci świata sportu, co dodatkowo zwróciło uwagę internautów.
Historia Mai z Cancer Fighters
Współpraca Bedoesa z Mają, podopieczną Cancer Fighters, rozpoczęła się od projektu muzycznego „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”. Utwór został opublikowany 14 kwietnia 2026 roku i powstał jako charytatywna inicjatywa, w której Maja wystąpiła obok rapera jako współwykonawczyni .
Pomysł na piosenkę był rozwinięciem wcześniejszych działań fundacji, która angażowała swoich podopiecznych w projekty muzyczne i medialne. W przypadku Mai była to kontynuacja serii nagrań, w których osoby chore onkologicznie brały udział w utworach mających charakter wsparcia i promocji zbiórek.
Sam utwór został przygotowany przez Bedoesa we współpracy z producentami związanymi z jego wytwórnią 2115. W warstwie tekstowej Maja również brała aktywny udział, co zostało podkreślone w oficjalnych materiałach dotyczących premiery piosenki .
Nagranie szybko zaczęło funkcjonować w internecie jako element większej akcji charytatywnej. Wokół premiery utworu zaczęły pojawiać się materiały wideo, fragmenty nagrań i treści publikowane w mediach społecznościowych, które zwiększały jego zasięg.
Piosenka stała się bezpośrednim impulsem do dalszych działań internetowych, w tym do powstania transmisji na żywo prowadzonej przez Łatwoganga.

Bedoes i Łatwogang oraz internetowa promocja historii Mai
Cała akcja rozpoczęła się 17 kwietnia 2026 roku, kiedy Łatwogang uruchomił 9-dniowy, nieprzerwany, charytatywny stream na YouTube w ramach zbiórki dla Cancer Fighters. Transmisja była efektem wyzwania by odtwarzać w pętli utwór „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)”, nagrany przez Bedoesa i Maję.
W trakcie transmisji pojawiali się goście z różnych środowisk – od influencerów po sportowców i artystów – a sama akcja zaczęła być szeroko komentowana w mediach. Wpłaty rosły dynamicznie, a wydarzenie w pewnym momencie było jednym z najgłośniejszych streamów charytatywnych w Europie.
Pierwotny cel zbiórki został przekroczony bardzo szybko, co zmieniło charakter całego projektu. Stream zaczął funkcjonować jako duże wydarzenie internetowe, które przyciągało coraz więcej widzów, twórców i osób publicznych.
Z czasem 9-dniowy stream stał się głównym narzędziem nagłaśniania historii Mai i działań fundacji Cancer Fighters. To właśnie w jego trakcie cała akcja wyszła poza internetowe wyzwanie i przekształciła się w dużą ogólnopolską zbiórkę, która zakończyła się rekordowymi kwotami i dalszymi działaniami już poza transmisją.
Spotkanie Roberta Lewandowskiego z Mają
W jednym z wcześniejszych wywiadów telewizyjnych Maja, podopieczna Cancer Fighters, powiedziała wprost, że chciałaby wyjść na murawę z Robertem Lewandowskim podczas meczu reprezentacji Polski. Wypowiedź została szeroko udostępniona w internecie i szybko stała się jednym z najczęściej komentowanych fragmentów całej historii związanej z jej osobą.
Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Piłkarz odniósł się do wypowiedzi w mediach społecznościowych, deklarując, że „załatwione”, co zostało odebrane jako sygnał, że do spotkania może faktycznie dojść. Od tego momentu temat zaczął funkcjonować w przestrzeni medialnej jako niespełnione jeszcze, ale realne marzenie Mai.
Teraz Maja opublikowała w sieci zdjęcie, na którym widać ją razem z Bedoes, przedstawicielami Łatwogang oraz właśnie z Robertem Lewandowskim. Fotografia szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i została odebrana jako ważny krok w realizacji wcześniejszych zapowiedzi.
Spotkanie sugeruje, że Maja miała okazję poznać piłkarza osobiście, co naturalnie ponownie uruchomiło dyskusję o jej wcześniejszym marzeniu. W kontekście wcześniejszych deklaracji i publicznych wypowiedzi pojawiły się komentarze, że może to być pierwszy krok do spełnienia jej planu wyjścia na boisko podczas meczu.
