Prokuratura czeka, a Doda nie przychodzi. Poszło o sposób leczenia, jaki promuje
Doda znów znalazła się pod lupą. Po głośnej aferze wokół jej suplementów na Hashimoto, które zostały wycofane ze sprzedaży, sprawa nabrała nowego wymiaru. Teraz okazuje się, że wokalistka musi zmierzyć się z kolejnymi konsekwencjami zamieszania wokół swoich produktów.
Doda od lat buduje markę nie tylko na scenie. Suplementy, nowe projekty i mocny marketing gwiazdy
Doda od dawna udowadnia, że jej działalność nie kończy się na muzyce. Artystka od lat rozwija swoją markę osobistą, angażując się w różne projekty i wykorzystując ogromną popularność w mediach społecznościowych. Jej nazwisko stało się rozpoznawalnym znakiem, który potrafi przyciągać uwagę odbiorców — zarówno podczas premier muzycznych, jak i przy okazji kolejnych biznesowych pomysłów.
Jednym z głośniejszych projektów były suplementy diety sygnowane jej pseudonimem, które zostały wypromowane w związku z jej osobistymi doświadczeniami z Hashimoto. To właśnie kampania wokół tych produktów wywołała największe zamieszanie, gdy pojawiły się zarzuty, że przekaz reklamowy mógł sugerować działanie lecznicze.
Doda od lat słynie z tego, że potrafi stworzyć wokół swoich projektów duże zainteresowanie. Jej komunikacja z fanami jest bezpośrednia, a kolejne przedsięwzięcia często stają się medialnymi wydarzeniami. Artystka angażowała się także w projekty związane ze stylem życia, wydarzeniami dla fanów oraz współpracami komercyjnymi.
W ostatnim czasie uwagę zwróciła również współpraca Dody z marką jubilerską SAVICKI. Gwiazda została ambasadorką marki i pojawiła się w kampanii promującej biżuterię. To kolejny przykład tego, że Doda konsekwentnie buduje wizerunek nie tylko wokalistki, ale także osoby związanej z modą, urodą i szeroko pojętym stylem życia.
Jej działania pokazują, że marketing oparty na silnej osobowości i rozpoznawalnym nazwisku może być jednym z najważniejszych elementów sukcesu marki. Jednak przy projektach związanych ze zdrowiem poprzeczka jest szczególnie wysoka, a każde słowo wypowiedziane do milionów obserwujących może mieć duże znaczenie.

„Żelki na Hashimoto” pod lupą śledczych. Doda trzy razy nie pojawiła się na przesłuchaniu
Sprawa, która początkowo była kolejną medialną kampanią Dody, nabrała zupełnie innego wymiaru. Po wypowiedziach artystki dotyczących jej sposobu radzenia sobie z Hashimoto pojawiły się reakcje ekspertów oraz instytucji zajmujących się bezpieczeństwem produktów.
Prokuratura w Warszawie prowadzi postępowanie dotyczące promocji suplementów, a według informacji przekazanych przez rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotra Skibę, Doda trzykrotnie nie stawiła się na przesłuchaniu w charakterze osoby podejrzanej. Podczas tego spotkania śledczy mieli przedstawić jej zarzuty. Kolejny termin przesłuchania wyznaczono na koniec lipca.
Sprawa dotyczy przede wszystkim tego, czy suplementom przypisywano właściwości, których zgodnie z prawem nie powinny mieć. Głośno zrobiło się po wypowiedziach artystki, w których opowiadała, że sama miała poprawić swój stan zdrowia dzięki diecie i suplementacji.
Główny Inspektor Farmaceutyczny zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa, wskazując na przepisy prawa farmaceutycznego dotyczące przypisywania produktom właściwości leczniczych.
Kto wprowadzanemu do obrotu produktowi przypisuje właściwości produktu leczniczego, pomimo że produkt ten nie spełnia wymogów określonych w ustawie, podlega grzywnie.
Na razie nie wiadomo, jak zakończy się postępowanie. Przedstawiciele kancelarii reprezentującej Dodę nie odpowiedzieli mediom na pytania dotyczące sprawy.
Lekarze ostrzegali przed takim przekazem. „Suplement to tylko dodatek” — eksperci komentowali słowa Dody
Artystka mówiła wcześniej, że sama zmagała się z Hashimoto i że według jej doświadczeń zmiana stylu życia oraz suplementacja miały pomóc jej w poprawie samopoczucia. Jej słowa spotkały się jednak z krytyką części środowiska medycznego.
Wokół wypowiedzi Dody szybko rozpoczęła się dyskusja. Część specjalistów zwracała uwagę, że suplementy diety nie są lekami i nie powinny być przedstawiane jako metoda leczenia chorób.
Dr n. med. Joanna Ludwikowska w rozmowie z Plejadą zwracała uwagę na różnicę między suplementem a terapią medyczną:
Sam suplement to jest tylko dodatek do codziennego stylu życia. I on nie sprawi magii. Gdyby tak było, byłoby świetnie. Tak że jest to działanie przeciwko sztuce medycznej i przede wszystkim przeciwko zdrowiu i bezpieczeństwu swoich własnych obserwujących — mówiła dr n. med. Joanna Ludwikowska dla Plejady.
W maju 2025 roku pojawiły się informacje, że produkty określane w mediach jako „żelki Dody” zostały wycofane ze sprzedaży, jednak sama sprawa prawna nadal się toczyła.
Dla Dody, która od lat buduje swoją pozycję dzięki umiejętnemu łączeniu muzyki, mediów i biznesu, obecna sytuacja jest poważnym wyzwaniem wizerunkowych. Gwiazda wielokrotnie pokazywała, że potrafi przyciągać uwagę, ale tym razem zainteresowanie wokół jej projektu przyszło z zupełnie innej strony.
