Za chwilę rusza "Ranczo", a tu smutne wieści. Żałoba na planie
„Ranczo” wraca po 10 latach przerwy z 11. sezonem, ale w czasie przygotowań do premiery pojawiła się smutna wiadomość. 30 czerwca 2026 roku zmarła Marianna Wojtoń.
„Ranczo” wraca na ekrany. Nowe Wilkowyje już powstają, ale zabraknie ukochanej postaci
Fani kultowego serialu „Ranczo” mają powody do radości. Po dziesięciu latach przerwy Telewizja Polska przygotowuje 11. sezon produkcji zatytułowany „Ranczo. Zemsta wiedźm”. Zdjęcia do nowych odcinków rozpoczęły się 9 czerwca 2026 roku i potrwają do 20 sierpnia. Twórcy zapowiadają, że widzowie ponownie zobaczą dobrze znane Wilkowyje, ale tym razem w zupełnie nowych realiach.
Nowa seria będzie liczyć 6 odcinków, które stworzą zamkniętą historię. Akcja rozpocznie się 10 lat po wydarzeniach z poprzedniego sezonu, dlatego bohaterowie również zmierzą się ze zmianami, jakie przyniósł upływ czasu.
Scenariusz nowych odcinków oparto na materiałach pozostawionych przez zmarłego głównego scenarzystę serii Andrzeja Grembowicza. Jego pomysły do współczesnych realiów zaadaptował syn autora, Marcin Grembowicz. Reżyser Wojciech Adamczyk zapewnia, że publiczność zobaczy „Wilkowyje na miarę 2026 roku”, czyli miejsce znajome, ale jednocześnie odświeżone.
Na ekranie ponownie pojawią się najważniejsze gwiazdy serialu. Widzowie zobaczą między innymi Ilonę Ostrowską, Artura Barcisia oraz Cezarego Żaka, który wróci do swojej podwójnej roli. Jego bohaterowie również przejdą dużą zmianę — dawny wójt będzie teraz prezydentem RP, a jednocześnie pozostanie księdzem.
W nowym sezonie pojawią się także nowe twarze. Daniel Olbrychski zastąpi zmarłego Franciszka Pieczkę i wcieli się w rolę nestora. W obsadzie znaleźli się również Andrzej Seweryn, Dorota Stalińska, Katarzyna Maciąg, Magdalena Wróbel oraz siostry Karolina i Paulina Chapko, które zagrają tytułowe wiedźmy wywołujące zamieszanie w gminie.

Smutne wieści ze Skolimowa. Mama Anny Wojtoń odeszła w wieku 101 lat
W czasie gdy ekipa „Rancza” przygotowuje się do wielkiego powrotu serialu, jedna z aktorek przeżywa bardzo trudny moment. Anna Wojtoń straciła ukochaną mamę Mariannę Wojtoń, która zmarła 30 czerwca 2026 roku. Kobieta przez ostatnie 11 lat życia była mieszkanką Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie.
Placówka przekazała informację o jej odejściu i pożegnała ją w wyjątkowych słowach. Marianna Wojtoń miała 101 lat i pozostawiła po sobie niezwykłą historię pełną odwagi oraz siły.
Z głębokim smutkiem żegnamy Panią Mariannę Wojtoń, wieloletnią mieszkankę Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie, która odeszła 30 czerwca 2026 roku w wieku 101 lat.
— poinformował Dom Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie.
Życie Marianny Wojtoń było pełne dramatycznych wydarzeń. Dzieciństwo spędziła w Busku-Zdroju. Po wybuchu II wojny światowej, mając zaledwie 16 lat, została wywieziona na przymusowe roboty do Niemiec. Zdołała uciec z transportu, jednak powrót do rodzinnego domu był wtedy niemal niemożliwy i bardzo niebezpieczny.
W listopadzie 1941 roku dołączyła do Batalionów Chłopskich, gdzie aż do stycznia 1945 roku walczyła o niepodległość Polski. Po wojnie zamieszkała w Krakowie, ukończyła studia i rozpoczęła pracę w Krakowskich Zakładach Melioracyjno-Wodociągowych. W tej instytucji spędziła aż 40 lat zawodowego życia.
Za swoją działalność została uhonorowana Złotym Krzyżem Zasługi. Dla wielu osób była symbolem pokolenia, które musiało mierzyć się z wojną, trudnymi wyborami i ogromnymi wyzwaniami.
Marianna Wojtoń była nie tylko mamą znanej aktorki, ale również kobietą o wyjątkowym życiorysie, którego nie sposób zapomnieć.
Anna Wojtoń z „Rancza” w żałobie. Widzowie znają ją jako Myćkową
Śmierć Marianny Wojtoń to ogromna strata dla jej rodziny, a szczególnie dla córki Anny Wojtoń. Aktorka od lat związana jest z polską telewizją i teatrem, a szerokiej publiczności najbardziej kojarzy się z rolą Myćkowej w serialu „Ranczo”.
Anna Wojtoń, która używa nazwiska bez polskiego znaku „ń”, zdobyła sympatię widzów także dzięki innym popularnym produkcjom. Zagrała między innymi Mariannę Kaszubek w „M jak miłość”, Mariolę Kaczorek-Deptułę w „Klanie” oraz Lewicką w „Na dobre i na złe”. Aktorka występowała również w wielu filmach kinowych.
Dom Artystów Weteranów Scen Polskich wspomniał, że Marianna Wojtoń była wyjątkową mieszkanką placówki. Pracownicy i mieszkańcy zapamiętali ją jako osobę pełną ciepła, pogody ducha i wewnętrznej siły.
Przez ostatnich jedenaście lat Pani Marianna była mieszkanką naszego Domu. Zapamiętamy Ją jako osobę niezwykle pogodną, życzliwą i pełną wewnętrznej siły. Swoją obecnością wzbogacała naszą społeczność, a Jej życiorys pozostanie dla nas świadectwem odwagi, patriotyzmu i wytrwałości. Pani Marianna pozostawiła córkę Annę - cenioną aktorkę filmową i teatralną - oraz wnuka. Rodzinie i Bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia.
— czytamy na facebookowym profilu DAW.
Dla Anny Wojtoń powrót „Rancza” będzie więc wyjątkowym wydarzeniem, ale także momentem naznaczonym osobistym smutkiem. Aktorka będzie wracać na plan jednej z najważniejszych produkcji w swoim dorobku, mierząc się jednocześnie z bolesną stratą.
Fani serialu z pewnością z niecierpliwością czekają na nowe odcinki, ale wiele osób będzie też wspominać tych, których nie ma już wśród nas. „Ranczo” wraca na ekrany, jednak dla części ekipy i widzów będzie to powrót pełen wzruszeń.
