Cała prawda o związku Szemplińskiej. Jest inaczej niż wszyscy myśleli
Alicja Szemplińska opowiedziała o kulisach swojego związku z Łukaszem Hodakowskim, znanym jako Hodak. W rozmowie z Agnieszką Matracką w programie „Ja wysiadam” zdradziła całą prawdę o ich relacji. Tego nikt się nie spodziewał.
Alicja Szemplińska od lat zachwyca talentem
Alicja Szemplińska od kilku lat należy do grona najbardziej utalentowanych młodych wokalistek w Polsce. Rozpoznawalność przyniosło jej zwycięstwo w programie „The Voice of Poland”, gdzie zachwyciła jurorów dojrzałym wokalem i sceniczną charyzmą. W 2020 roku została wybrana reprezentantką Polski na Konkurs Piosenki Eurowizji z utworem „Empires”. Choć konkurs został odwołany z powodu pandemii COVID-19, udział w przygotowaniach otworzył przed nią kolejne zawodowe możliwości. W ostatnich latach ponownie próbowała swoich sił w krajowych preselekcjach do Eurowizji, a jej występ odbił się szerokim echem wśród fanów.
Na co dzień artystka bardzo rzadko opowiada o swoim życiu prywatnym. Zamiast relacjonować codzienność w mediach społecznościowych, skupia się na muzyce i nowych projektach. Dopiero podczas ostatniej eurowizyjnej przygody więcej osób dowiedziało się, że od dawna jest szczęśliwie zakochana. Jak sama podkreśliła, dla rodziny, przyjaciół i osób z branży muzycznej ich związek nigdy nie był tajemnicą. Oboje świadomie unikali jednak rozgłosu, ponieważ zależało im na zachowaniu normalności.
Ogromnym wsparciem dla wokalistki był jej partner – Łukasz Hodakowski, znany jako Hodak. Producent muzyczny towarzyszył jej podczas przygotowań do występów i wspierał ją za kulisami w jednym z najbardziej stresujących momentów kariery. Dzięki jego obecności mogła skupić się na muzyce i występach, nie martwiąc się o sprawy organizacyjne. Szemplińska nie ukrywa, że wspólna pasja do muzyki od lat jest jednym z fundamentów ich relacji, a wzajemne zrozumienie sprawia, że świetnie odnajdują się zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym.

Ich pierwsze spotkanie nie należało do udanych. Wszystko zaczęło się od odmowy współpracy
Choć dziś tworzą szczęśliwy związek, ich historia rozpoczęła się w dość nieoczekiwany sposób. W rozmowie z Agnieszką Matracką w programie „Ja wysiadam” Alicja Szemplińska zdradziła, że poznali się dzięki wspólnej wytwórni muzycznej. Początkowo nic nie wskazywało na to, że ich drogi połączą się na dłużej. Wręcz przeciwnie – już na starcie pojawiły się pierwsze różnice zdań dotyczące współpracy przy jednym z utworów.
My się poznaliśmy przez wytwórnię muzyczną, w której byliśmy razem i przez pierwszy utwór. Łukasz mi się nie chciał dograć na tę piosenkę. To jest tak śmieszne, tak mu się nie podobał ten utwór, ale potem sprawdził moje występy i stwierdził: »może jednak się dogram« – wyznała Alicja Szemplińska w programie „Ja wysiadam” Agnieszki Matrackiej.
Z perspektywy czasu wokalistka wspomina tę historię z uśmiechem. Okazało się bowiem, że pierwsze wrażenie wcale nie przesądziło o ich przyszłości. Z czasem zaczęli spędzać ze sobą więcej czasu, poznawali się podczas pracy nad muzyką i odkrywali, że mają podobne spojrzenie na wiele spraw. To właśnie wspólne projekty i codzienny kontakt sprawiły, że między nimi pojawiła się wyjątkowa więź.
Dziś trudno uwierzyć, że relacja, która zaczęła się od odmowy nagrania wspólnej piosenki, przerodziła się w trwały związek. Szemplińska podkreśla, że nic nie wydarzyło się nagle, a wszystko rozwijało się naturalnie i bez presji. Ich historia pokazuje, że czasem największe uczucie rodzi się tam, gdzie na początku nikt się go nie spodziewa.
Miłość przyszła z czasem. „To wyszło z przyjaźni”
W dalszej części rozmowy wokalistka przyznała, że na początku w ogóle nie myślała o Łukaszu w kategoriach partnera. Ich relacja opierała się przede wszystkim na przyjaźni, wzajemnym wsparciu i wspólnej pracy. Dopiero z biegiem czasu oboje zrozumieli, że łączy ich coś znacznie więcej niż zawodowa współpraca.
To nie było tak, że od razu nasza relacja była romantyczna, nie. Ja w ogóle na początku tego nie widziałam w taki sposób, ale to wyszło z przyjaźni i no i tak wyszło, że już prawie 4 lata mieszkamy ze sobą – wyznała Alicja.
To szczere wyznanie pokazuje, że ich uczucie dojrzewało stopniowo. Nie było spektakularnych deklaracji ani głośnych medialnych wydarzeń. Zamiast tego pojawiły się codzienne rozmowy, wspólne wyzwania i przekonanie, że najlepiej czują się właśnie w swoim towarzystwie. Wspólna pasja do muzyki jeszcze bardziej ich do siebie zbliżyła i pozwoliła lepiej zrozumieć realia pracy w branży.
Podczas rozmowy Agnieszka Matracka zauważyła, że obecność osoby, przy której można czuć się bezpiecznie, często pomaga także w realizowaniu zawodowych marzeń. Trudno się z tym nie zgodzić. Szemplińska nie ukrywa, że partner daje jej ogromne wsparcie, a ich relacja opiera się na zaufaniu, szczerości i wzajemnym motywowaniu się do działania. Choć dziś artystka coraz częściej opowiada o swoim życiu prywatnym, nadal robi to z dużym wyczuciem. To właśnie dzięki temu udaje jej się zachować równowagę między karierą a życiem osobistym, a historia jej związku pokazuje, że prawdziwe uczucie może narodzić się z przyjaźni i rozwijać się we własnym tempie.
