Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Celine Dion o walce z ciężką chorobą. Pierwsze objawy zbagatelizowała
Agata Piszczek
Agata Piszczek 19.08.2026 05:42

Celine Dion o walce z ciężką chorobą. Pierwsze objawy zbagatelizowała

Celine Dion o walce z ciężką chorobą. Pierwsze objawy zbagatelizowała
fot. YouTube

Celine Dion przez niemal 17 lat zmagała się z objawami zespołu sztywnego człowieka, zanim w 2022 roku usłyszała właściwą diagnozę. W najnowszym wywiadzie dla „Harper’s Bazaar” 58-letnia wokalistka opowiedziała o początkach choroby, bolesnych skurczach i trudnym powrocie do sprawności. Dziś, po latach leczenia i rehabilitacji, przygotowuje się do wielkiego powrotu na scenę w Paryżu. 

Celine Dion przez dekady przyzwyczaiła publiczność do spektakularnych występów, potężnego głosu i koncertów, podczas których dawała z siebie wszystko. Tym trudniej było jej zaakceptować, że ciało zaczyna odmawiać jej posłuszeństwa. Pierwsze symptomy pojawiły się znacznie wcześniej, niż świat dowiedział się o jej chorobie. Początkowo artystka tłumaczyła problemy m.in. zwykłymi infekcjami i przemęczeniem. Dopiero po latach okazało się, z czym naprawdę się mierzy.

Celine Dion i zespół sztywnego człowieka. Rzadka choroba zmieniła jej życie

Celine Dion od najmłodszych lat była związana z muzyką. Na profesjonalnej scenie pojawiła się w 1980 roku, a później krok po kroku budowała pozycję jednej z największych wokalistek na świecie. Jej kariera nabrała globalnego rozpędu m.in. dzięki piosence „My Heart Will Go On” z filmu „Titanic”. Przez lata koncertowała na największych scenach, nagrywała kolejne albumy i zachwycała publiczność skalą oraz siłą głosu. Tym bardziej dramatyczny okazał się moment, w którym problemy zdrowotne zaczęły odbierać jej możliwość normalnego występowania.

W 2022 roku Dion poinformowała, że cierpi na zespół sztywnego człowieka (Stiff Person Syndrome, SPS), bardzo rzadkie schorzenie neurologiczne. Choroba może powodować sztywność mięśni, bolesne i gwałtowne skurcze oraz trudności z poruszaniem się, a u artystki objawy zaczęły wpływać także na jej głos i możliwość śpiewania. SPS jest niezwykle rzadki — według ekspertów dotyka około jednej osoby na milion. Choroba ma charakter autoimmunologiczny, a jej dokładna przyczyna nie jest do końca poznana. 

Dla Dion diagnoza oznaczała konieczność odwołania występów i przerwania planów koncertowych. Wokalistka musiała nagle zamienić wielkie sceny na rehabilitację, terapię i naukę funkcjonowania z chorobą. W 2024 roku pokazała kulisy tej walki w dokumencie „I Am: Celine Dion”, dzięki któremu fani zobaczyli również, jak poważne potrafią być jej ataki.

Zobacz też: Grabowski ujawnił o chorobie Frycza. Publicznie to wyznał | Świat Gwiazd

Celine Dion o walce z ciężką chorobą. Pierwsze objawy zbagatelizowała
fot. East News, Celine Dion

Objawy pojawiły się dużo wcześniej. Dion przez lata próbowała je tłumaczyć

Dziś Celine Dion wie już, że jej problemy zdrowotne zaczęły się około 17 lat przed postawieniem diagnozy. W najnowszej rozmowie z „Harper’s Bazaar” wokalistka wróciła do momentu, w którym po raz pierwszy zauważyła, że jej ciało i głos zachowują się inaczej. Jednym z pierwszych sygnałów były problemy z głosem i mimowolne skurcze, które z czasem zaczęły coraz mocniej utrudniać jej codzienne funkcjonowanie. 

Co ważne, Dion przez długi czas nie wiedziała, co dokładnie dzieje się z jej organizmem. Gdy odwoływała koncerty, problemy zdrowotne bywały przedstawiane jako przeziębienia czy inne mniej poważne dolegliwości. Tymczasem za kulisami sytuacja była znacznie trudniejsza. Wokalistka mówiła wcześniej o bolesnych skurczach, problemach z chodzeniem, oddychaniem i głosem, a także o momentach, w których jej ciało stawało się sztywne i bardzo bolesne. 

Z czasem objawy zaczęły mieć coraz większy wpływ na jej życie zawodowe. Nie chodziło już tylko o to, czy Dion da radę zaśpiewać koncert. Choroba zaczęła wpływać na zwykłe czynności i poczucie niezależności. Wokalistka musiała poddać się leczeniu, rehabilitacji, terapii głosu oraz intensywnej pracy nad odzyskaniem sprawności. W dokumencie „I Am: Celine Dion” pokazała bardzo osobistą stronę tej walki, w tym jeden z dramatycznych ataków choroby. 

Dion nie ukrywa dziś, że diagnoza była przełomem. Zamiast dalej próbować funkcjonować tak, jakby nic się nie działo, mogła wreszcie rozpocząć leczenie ukierunkowane na konkretną chorobę. Jej historia zwróciła również uwagę milionów osób na istnienie niezwykle rzadkiego schorzenia, o którym wcześniej niewiele się mówiło.

Zobacz też: Zenek Martyniuk nie wytrzymał. Sprawa ląduje w sądzie. Nie ma żadnej litości | Świat Gwiazd

Celine Dion wraca na scenę. „Chciałabym dać im coś w zamian”

Po latach zdrowotnych zmagań Celine Dion ponownie szykuje się do spotkania z publicznością. We wrześniu 2026 roku rozpocznie pięciotygodniową rezydenturę koncertową w Paryżu, a ogromne zainteresowanie sprawiło, że zaplanowano również kolejne występy w maju 2027 roku. Powrót nie jest jednak dla niej zwykłą serią koncertów. To efekt długiej rehabilitacji, pracy nad głosem i stopniowego odzyskiwania sprawności.

Wokalistka już wcześniej pokazała, że nie zamierza pozwolić, by choroba odebrała jej kontakt z publicznością. W lipcu 2024 roku wystąpiła podczas ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich w Paryżu, wykonując „Hymne à l’Amour” Édith Piaf. Był to jej pierwszy występ na scenie od czasu ujawnienia diagnozy i dla wielu fanów jeden z najbardziej emocjonalnych momentów całej ceremonii. 

Teraz Dion chce zrobić kolejny krok. W rozmowie z „Harper’s Bazaar” podkreśliła, że ogromną motywacją pozostają dla niej fani. To właśnie ich wsparcie miało pomagać jej przetrwać najtrudniejsze momenty i wierzyć, że jeszcze kiedyś stanie przed publicznością.

Oni kupili bilety. Kupili moje płyty. To oni dali mi ten luksus. Jedyne, co mogę zrobić, to powiedzieć im, że żyję. Minęło już tyle czasu, chciałabym dać im coś w zamian, by wiedzieli, jak bardzo mi ich brakowało

Dziś artystka podkreśla, że jest silniejsza, gotowa i podekscytowana powrotem. Nie oznacza to jednak, że choroba magicznie zniknęła. Dion nadal musi dbać o zdrowie i kontynuować pracę nad sprawnością. Jej powrót na scenę jest więc nie tylko muzycznym wydarzeniem, ale również kolejnym etapem bardzo osobistej walki o możliwość robienia tego, co kocha najbardziej.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Agata Piszczek
O autorze
Agata Piszczek
Redaktor Swiatgwiazd
Dziennikarka serwisu 
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Courtney Love
Lekarze ostrzegali ją przed najgorszym. Courtney Love walczyła o życie
Hayden Panettiere
Hayden Panettiere nie żyje. Lata temu zmagała się z uzależnieniem
Hayden Panettiere
Nie żyje Hayden Panettiere. "Była niezwykłym światłem i siłą natury"
Adrian Szymaniak
Na co choruje Adrian Szymaniak ze "ŚOPW"? To bardzo podstępna choroba
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji