Zmarła nie tylko 36-letnia Hayden Panettiere. Nie żyje też brat aktorki
Hayden Panettiere nie żyje. Świat show-biznesu zamarł, gdy media obiegła druzgocąca informacja o niespodziewanym odejściu zaledwie 36-letniej gwiazdy ekranu. Aktorka, którą miliony widzów pokochały za kultową rolę w serialu „Herosi”, odeszła nagle, zostawiając bliskich w niewyobrażalnym bólu. Dla jej rodziców to już druga tragedia — kilka lat wcześniej pochowali syna.
Ta wiadomość spadła na fanów kina jak grom z jasnego nieba. W wieku zaledwie 36 lat zmarła Hayden Panettiere, utalentowana aktorka, która zdobyła serca widzów na całym świecie rolą w popularnym serialu. Dla rodziny to niewyobrażalny cios – zaledwie kilka lat po tym, jak musieli pożegnać jej młodszego brata.
Tajemnicza śmierć w Greenville
W niedzielę, 16 sierpnia 2026 roku, rozegrał się dramat. To wydarzenie na zawsze odmieniło życie bliskich gwiazdy hitów takich jak „Nashville” — za rolę Juliette Barnes otrzymała dwie nominacje do Złotego Globu.
Dzień wcześniej, w sobotę 15 sierpnia, aktorka przyleciała z Los Angeles na południe Stanów Zjednoczonych. Towarzyszył jej partner, Brian Hickerson. Około godziny 13:50–13:51 służby ratunkowe w Greenville otrzymały zgłoszenie pod numer 911. Dotyczyło ono nieprzytomnej 36-latki. Ratownicy natychmiast ruszyli na miejsce, jednak życia gwiazdy nie udało się uratować.
Wstępne ustalenia śledczych nie wskazują na przestępstwo. Wykluczono udział osób trzecich oraz podejrzane okoliczności. Na oficjalny raport trzeba jeszcze poczekać. W ostatnim roku życia Hayden skarżyła się na uporczywe bóle pleców i drętwienie od pasa w dół, spowodowane urazem nerwu.
Zobacz także: Na co chorował Jan Frycz?

Oświadczenie ojca Hayden Panettiere
Trudno wyobrazić sobie ból rodziców, którzy muszą pochować kolejne dziecko. Skip Panettiere, ojciec gwiazdy, przekazał mediom oficjalną wiadomość, przerywając milczenie.
Z głębokim smutkiem dzielimy się wiadomością o tragicznym odejściu naszej ukochanej Hayden. Była niezwykłym światłem i siłą natury, która przyniosła niezmierzoną miłość i radość wszystkim, którzy ją znali – a także milionom, które oglądały ją na ekranie.
Zobacz także: Jan Frycz miał sześcioro dzieci. Czym się zajmują?
Śmierć brata Hayden Panettiere, Jansena
Dramat, który rozgrywa się na naszych oczach, uderza ze zdwojoną siłą. Wystarczy spojrzeć na to, co działo się zaledwie kilkadziesiąt miesięcy temu. W lutym 2023 roku nagle zmarł młodszy brat aktorki, Jansen Panettiere.
Miał zaledwie 28 lat. Przyczyną śmierci Jansena była kardiomegalia, czyli powiększenie serca, oraz groźne powikłania związane z zastawką aortalną. Ten cios na zawsze zmienił dynamikę rodziny. Starsza siostra nigdy tak naprawdę nie podniosła się po tej stracie.

Problemy zdrowotne Hayden Panettiere
Gwiazda przez lata zmagała się z uzależnieniem od alkoholu i opioidów. Cierpiała również na depresję poporodową. W życiu prywatnym związana była z bokserem Władimirem Kliczko, z którym doczekała się córki Kayi. Po rozstaniu pary w 2018 roku to Kliczko przejął opiekę nad dzieckiem — stan zdrowia aktorki nie pozwalał jej na samodzielne wychowywanie dziewczynki.
W 2024 roku Hayden udzieliła szczerego wywiadu magazynowi „People”. Przyznała, że śmierć brata wywołała u niej skrajną reakcję psychiczną i fizyczną. Cierpiała na wyniszczającą agorafobię. Choroba ta całkowicie odcięła ją od rzeczywistości. Towarzyszył temu również drastyczny przyrost masy ciała.
Organizm gwiazdy zapadał się pod przytłaczającym ciężarem żałoby. Zaledwie dwa lata po tych wstrząsających wyznaniach aktorka odeszła, zostawiając rodziców z niewyobrażalną stratą dwojga dzieci.
