Czarne chmury nad Solorzem. To nie koniec głośnej afery
Zygmunt Solorz i Justyna Kulka znaleźli się w centrum kolejnej odsłony rodzinno-biznesowego konfliktu wokół Grupy Polsat Plus. Po decyzji sądu w Liechtensteinie, który oddalił apelację miliardera, kontrolę nad spółkami przejęły jego dzieci. Teraz rada nadzorcza Cyfrowego Polsatu rekomenduje nieudzielenie absolutorium Solorzowi, Kulce i byłemu prezesowi Mirosławowi Błaszczykowi. W dokumentach pojawiły się też sensacyjne informacje o tajnych działaniach prowadzonych pod kryptonimami „Overlord” i „Underlord”.
Kim są bohaterowie afery i o co właściwie toczy się gra?
W świecie wielkich pieniędzy i rodzinnych sporów emocje potrafią być większe niż w niejednym serialu. Tym razem jednak nie chodzi o celebryckie przepychanki, ale o prawdziwe imperium warte miliardy. Zygmunt Solorz, jeden z najbogatszych Polaków i twórca medialno-telekomunikacyjnego giganta, od miesięcy pozostaje w konflikcie ze swoimi dziećmi. Stawką jest kontrola nad Grupą Polsat Plus, czyli m.in. Telewizją Polsat oraz Polkomtelem.
W centrum całego zamieszania znalazła się również Justyna Kulka, prywatnie żona biznesmena, a zawodowo osoba mocno związana z jego biznesowym zapleczem. To właśnie jej nazwisko coraz częściej przewija się w dokumentach dotyczących sporu o sukcesję. Konflikt nabrał rozpędu po wyroku sądu w Liechtensteinie, który oddalił apelację Solorza. W praktyce oznaczało to, że dzieci miliardera przejęły kontrolę nad fundacjami i strukturami nadzorującymi spółki.
Atmosfera zrobiła się jeszcze bardziej napięta, gdy Solorz i Kulka zostali odwołani z rad nadzorczych spółek należących do grupy. To był bardzo wyraźny sygnał, że dotychczasowy układ sił właśnie się zmienia. Teraz pojawił się kolejny mocny cios — rada nadzorcza Cyfrowego Polsatu rekomenduje, by nie przyznawać absolutorium Solorzowi, Kulce oraz byłemu prezesowi spółki, Mirosławowi Błaszczykowi.
W całej sprawie nie chodzi już wyłącznie o rodzinne relacje czy walkę o wpływy. Mowa o możliwym przejęciu kontroli nad strategicznymi spółkami, a dokumenty opisujące kulisy wydarzeń brzmią niemal jak scenariusz polityczno-biznesowego thrillera. Pojawiają się tajne operacje, wąskie grono wtajemniczonych i sygnalista, który miał ujawnić kulisy całego planu.

„Overlord” i „Underlord”. Tajne projekty miały zmienić układ sił w Polsacie
Największe emocje budzą dziś informacje zawarte w sprawozdaniu komitetu audytu Cyfrowego Polsatu. To właśnie tam pojawiły się wzmianki o działaniach prowadzonych pod kryptonimami „Projekt Overlord” oraz „Projekt Underlord”. Same nazwy brzmią jak tytuły hollywoodzkiego filmu sensacyjnego, ale według dokumentów sprawa miała być całkowicie realna.
Jak informują Wirtualne Media, pomiędzy kwietniem a lipcem 2025 roku prowadzono działania, które miały doprowadzić do przejęcia kontroli nad Telewizją Polsat i Polkomtelem przez podmiot zewnętrzny. Według raportu spółka mogła utracić kontrolę nad swoimi kluczowymi aktywami na rzecz fundacji rodzinnej Nullum Impossibile, której beneficjentami byli wówczas Zygmunt Solorz i Justyna Kulka.
„Spółka miała utracić kontrolę nad spółkami zależnymi na rzecz fundacji rodzinnej Nullum Impossibile (której beneficjentami byli ówcześnie Zygmunt Solorz i Justyna Kulka) oraz spółek zależnych tej fundacji”.
Dokumenty wskazują również, że działania miały odbywać się w bardzo dyskretny sposób. Wiedzę o projektach miało posiadać jedynie wąskie grono osób. Plan zakładał podobno przekonanie odpowiedniej liczby członków zarządu do wykonania niezbędnych ruchów korporacyjnych. Wśród osób wymienianych w kontekście całej operacji znaleźli się także prawnicy współpracujący z Solorzem przy sporze sukcesyjnym.
Dużo mówi się również o roli byłego prezesa Cyfrowego Polsatu, Mirosława Błaszczyka, który miał być jedną z kluczowych osób potrzebnych do realizacji planu. Co ciekawe, raport sugeruje, że sam Solorz nie miał bezpośredniego interesu majątkowego w przeprowadzeniu operacji, inaczej niż Justyna Kulka.
To właśnie ten fragment wywołał największe poruszenie. W dokumencie zasugerowano bowiem, że Kulka mogła działać w celu osiągnięcia korzyści majątkowej kosztem spółki.
Sygnalista pokrzyżował plany. To jednak może nie być koniec zamieszania
Choć według dokumentów operacje „Overlord” i „Underlord” były przygotowywane bardzo skrupulatnie, ostatecznie nie udało się ich zrealizować. Wszystko przez działania sygnalisty, który miał poinformować o nieprawidłowościach przedstawiciela Fundacji TiVi oraz kuratora sądowego w Liechtensteinie, prawnika Petera Schierschera.
To właśnie interwencja sygnalisty miała doprowadzić do zablokowania całego planu. W międzyczasie doszło również do ważnych zmian personalnych. Zygmunt Solorz stracił funkcję przewodniczącego rady nadzorczej, a Mirosław Błaszczyk został odwołany ze stanowiska prezesa. W praktyce oznaczało to całkowite zatrzymanie działań związanych z projektami.
W raporcie pojawił się także wyjątkowo mocny fragment dotyczący Justyny Kulki.
„Z analizy dokumentów korporacyjnych wynika, że Zygmunt Solorz nie miał interesu majątkowego w przeprowadzeniu obu projektów w przeciwieństwie do Justyny Kulki. Może to wskazywać, że Justyna Kulka działała w celu osiągnięcia korzyści majątkowej na szkodę Spółki”.
Autorzy dokumentu podkreślili również, że ich zdaniem istnieją przesłanki, by nie udzielać absolutorium najważniejszym osobom zamieszanym w sprawę.
„Komitet Audytu uważa jednak za zasadne, kierując się interesem Spółki, poinformowanie o istnieniu przesłanek sprzeciwiających się wydaniu rekomendacji w przedmiocie udzielenia absolutorium przez Zwyczajne Walne Zgromadzenie Justynie Kulce, Mirosławowi Błaszczykowi oraz Zygmuntowi Solorzowi”.
Cała historia pokazuje jednak, że konflikt w rodzinie Solorza dawno przestał być prywatną sprawą. Dziś wpływa już bezpośrednio na funkcjonowanie jednej z największych grup medialnych i telekomunikacyjnych w Polsce. Każdy kolejny raport czy decyzja sądu wywołują ogromne emocje, a rynek uważnie obserwuje rozwój wydarzeń.
Jedno jest pewne — to zdecydowanie nie wygląda na finał tej historii. Wręcz przeciwnie, wszystko wskazuje na to, że przed Grupą Polsat Plus jeszcze wiele trudnych tygodni, a kolejne dokumenty i decyzje mogą przynieść następne sensacyjne informacje.
