Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Tajemnica śmierci Smolarka rozwiązana. Syn po latach ujawnił, co doprowadziło do tragedii
Agata Piszczek
Agata Piszczek 17.07.2026 07:07

Tajemnica śmierci Smolarka rozwiązana. Syn po latach ujawnił, co doprowadziło do tragedii

Tajemnica śmierci Smolarka rozwiązana. Syn po latach ujawnił, co doprowadziło do tragedii
fot. KAPiF

Włodzimierz Smolarek odszedł nagle w wieku 54 lat, pozostawiając po sobie ogromną sportową spuściznę i rzeszę kibiców, którzy do dziś pamiętają jego wielkie mecze. Po latach jego syn Euzebiusz Smolarek zdecydował się opowiedzieć o szczegółach związanych ze śmiercią legendarnego reprezentanta Polski. 

Od podwórka w Aleksandrowie Łódzkim do wielkiej kariery. Smolarek od początku miał piłkę we krwi

Włodzimierz Smolarek od najmłodszych lat wiedział, że jego przyszłość będzie związana z futbolem. Wychowany w Aleksandrowie Łódzkim chłopak pierwsze piłkarskie kroki stawiał pod okiem ojca Ryszarda, który również był zawodnikiem. To właśnie rodzinny dom był miejscem, gdzie rodziła się pasja przyszłego reprezentanta Polski.

Młody Smolarek nie miał jednak łatwej drogi. Nie był zawodnikiem, któremu wszystko przychodziło bez wysiłku. Musiał regularnie udowadniać swoją wartość i walczyć o uwagę trenerów. Jak wspominano przez lata, potrafił godzinami doskonalić swoje umiejętności. Drybling ćwiczył między drzewami, a celność strzałów poprawiał nawet w mieszkaniu, ustawiając krzesło jako cel. Nietypowe treningi szybko przyniosły efekty.

Jego charakter sprawił, że wyróżniał się na tle innych zawodników. Był szybki, waleczny i niezwykle ambitny. Nie należał do piłkarzy, którzy czekali na swoją szansę — sam ją sobie wywalczył. Właśnie ta cecha później stała się jego znakiem rozpoznawczym na boisku.

Przełomem w karierze okazał się transfer do Widzewa Łódź. To właśnie tam Smolarek zyskał status jednej z największych gwiazd polskiej piłki. W barwach łódzkiego klubu zdobywał trofea, zachwycał kibiców i tworzył historię drużyny, która potrafiła rywalizować z najlepszymi zespołami Europy.

Smolarek nie był tylko skutecznym napastnikiem. Był symbolem walki i zawodnikiem, którego kibice zapamiętali za serce zostawiane na boisku.

Tajemnica śmierci Smolarka rozwiązana. Syn po latach ujawnił, co doprowadziło do tragedii
fot. East News, Włodzimierz Smolarek

Widzew, reprezentacja i „róg Smolarka”. Chwile, które przeszły do historii polskiej piłki

Największe sukcesy Włodzimierza Smolarka przypadły na okres gry w Widzewie Łódź oraz reprezentacji Polski. Z łódzkim klubem zdobył dwa mistrzostwa Polski i Puchar Polski, a także uczestniczył w niezapomnianych europejskich spotkaniach.

Widzew w tamtych latach potrafił sprawiać ogromne niespodzianki. Drużyna eliminowała takie zespoły jak Juventus Turyn czy Liverpool, docierając aż do półfinału Pucharu Europy. Smolarek był jednym z liderów zespołu i często brał odpowiedzialność w najważniejszych momentach.

Jednak dla wielu kibiców najbardziej pamiętnym obrazkiem związanym ze Smolarkiem pozostaje mundial w Hiszpanii w 1982 roku. W spotkaniu przeciwko Związkowi Radzieckiemu reprezentacja Polski potrzebowała korzystnego wyniku, aby awansować dalej. W końcówce meczu Smolarek przytrzymywał piłkę przy narożniku boiska, skutecznie odbierając rywalom możliwość przeprowadzenia akcji.

Tak narodził się legendarny „róg Smolarka”. Zagranie, które początkowo wyglądało jak zwykła walka o utrzymanie futbolówki, stało się jednym z najbardziej charakterystycznych momentów w historii polskiej reprezentacji.

Smolarek miał również inne wielkie chwile w narodowych barwach. Szczególnie ważny był mecz eliminacyjny przeciwko NRD w Lipsku w 1981 roku. Zdobył wtedy dwie bramki, a później przyznawał, że był to jeden z najważniejszych występów w jego karierze.

Podczas mistrzostw świata w Meksyku w 1986 roku również zapisał się w historii. To właśnie Smolarek zdobył jedynego gola dla Polski na tym turnieju, trafiając przeciwko Portugalii.

Jego kariera reprezentacyjna zakończyła się w 1992 roku, ale nazwisko Smolarek na zawsze pozostało związane z najważniejszymi momentami polskiego futbolu.

Syn przerwał milczenie. Euzebiusz Smolarek ujawnił prawdę o śmierci ojca

Przez pewien czas przyczyna śmierci Włodzimierza Smolarka nie była publicznie znana. Dopiero jego syn Euzebiusz Smolarek zdecydował się powiedzieć, że legendarny piłkarz zmarł z powodu problemów z sercem.

Informacja była ogromnym ciosem dla rodziny i kibiców. Jak podkreślał syn byłego reprezentanta Polski, nikt nie spodziewał się tak nagłego odejścia. Smolarek był kojarzony z energią, sportowym charakterem i aktywnym trybem życia, dlatego wiadomość o tragedii była dla wielu osób szokiem.

Po zakończeniu kariery zawodniczej Włodzimierz Smolarek nie rozstał się z futbolem. Zamieszkał w Holandii, gdzie pracował z młodymi zawodnikami w szkółce Feyenoordu. Angażował się także w działalność skautingową dla Polskiego Związku Piłki Nożnej, pomagając wyszukiwać talenty, które mogły w przyszłości zasilić reprezentację.

Mimo życia poza Polską regularnie wracał do rodzinnego Aleksandrowa Łódzkiego. Był związany z lokalną społecznością i wspierał młodych sportowców. Otrzymał również tytuł honorowego obywatela miasta razem z synem Euzebiuszem oraz swoją matką.

Dziedzictwo Włodzimierza Smolarka pozostaje żywe. Kibice pamiętają go nie tylko jako zdobywcę ważnych goli, ale przede wszystkim jako piłkarza z charakterem, który nigdy nie odpuszczał.

Jego historia to opowieść o chłopaku z małego miasta, który dzięki talentowi, pracy i ogromnej determinacji stał się jedną z największych postaci polskiego futbolu. Dziś nazwisko Smolarek nadal wywołuje u kibiców wspomnienia wielkich meczów, emocji i chwil, które na zawsze zapisały się w historii sportu.

Tajemnica śmierci Smolarka rozwiązana. Syn po latach ujawnił, co doprowadziło do tragedii
fot. KAPiF, Euzebiusz Smolarek
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: śmierć
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Robert Lewandowski
Robert Lewandowski już w Chicago. Po wyjściu z samolotu przywitali go policjanci
Skolim
Skolim zszedł ze sceny w trakcie koncertu TVP. Fani wściekli po tym, co zrobił
Wojciech Szczęsny
"Przyszedł nawalony". Skandal w szatni. Trener zaczął obrażać Szczęsnego
Damian Świderski
Damian Świderski nie żyje. Miał tylko 28 lat. Niewyobrażalna tragedia
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji