Dariusz Michalczewski Żródło: MARCIN GADOMSKI/East News

Czy Dariusz Michalczewski żyje?

20 Styczeń 2021 Barbara BujarBarbara Bujar

Dariusz Michalczewski to wybitny polski pięściarz, który dzięki swoim niezwykłym umiejętnościom na ringu zyskał międzynarodowy rozgłos. Okazuje się, że w 2018 roku w zagranicznych serwisach pojawiła się informacja o śmierci sportowca. Na angielskiej Wikipedii można było przeczytać, że Dariusz Michalczewski nie żyje. Skąd wzięła się ta pomyłka?

Dariusz Michalczewski dzięki swoim międzynarodowym sukcesom na ringu do dziś jest jednym z najpopularniejszych polskich sportowców. Choć mężczyzna skończył już 52 lata nadal jest w świetnej formie i może pochwalić się nie lada kondycją. Tymczasem na angielskiej Wikipedii niespodziewanie pojawiła się informacja o jego śmierci. Wpadkę od razu zauważono.

Dariusz Michalczewski żyje? Fani zaczęli się martwić, wszystko przez fałszywą informację

9 grudnia 2018 roku w Warszawie doszło do wypadku samochodowego, w którym zginęła jedna osoba. Według świadków zdarzenia samochód nagle zjechał na pobocze i uderzył w wiadukt. Kierowca zmarł mimo reanimacji. Był nim były pięściarz Dariusz M. Angielska Wikipedia zidentyfikowała go jako Dariusza Michalczewskiego. Prawda okazała się jednak zupełnie inna.

Prowadzącym samochód rzeczywiście był Dariusz M., były pięściarz. Jednak w tragicznym wypadku nie zginął Dariusz Michalczewski, a Dariusz Mróz.

Kim był Dariusz Mróz? Mężczyzna zginął w tragicznym wypadku samochodowym w Warszawie

Dariusz Mróz był jednym z trenerów sekcji bokserskiej Legii Warszawa. Wcześniej, bo w 1986 roku boksując w jej barwach zdobył tytuł wicemistrza Polski juniorów w kat. Półśredniej. Reprezentował też Polskę na IX edycji Mistrzostw Europy Juniorów w Kopenhadze.

Zdobył też miano młodzieżowego wicemistrza Polski w wadze półśredniej. W późniejszych latach trenował między innymi Mariusza Pudzianowskiego czy Pawła Nastulę.

Dariusz Mróz tak jak Dariusz Michalczewski, był więc mocno związany ze światem boksu. Dodatkowo miał takie samo imię i pierwszą literę nazwiska. Przez zbieżność inicjałów i zawodów doszło do fatalnej pomyłki. Błąd na angielskiej Wikipedii szybko został jednak poprawiony.

Źródło: warszawa.naszemiasto.pl, sportowefakty.wp.pl

Następny artykuł