Dzieci niedawno zmarłej Stanisławy Celińskiej. Mało kto wie, jak wygląda Mikołaj i Aleksandra
Świat polskiej kultury pogrążył się w żałobie. 12 maja 2026 roku zmarła Stanisława Celińska, wybitna aktorka i piosenkarka, która przez dekady zachwycała widzów swoimi rolami i niezwykłą wrażliwością. Miała 79 lat. Prywatnie gwiazda była mamą dwójki dzieci — Aleksandry i Mikołaja, którzy przez lata byli dla niej ogromnym wsparciem, szczególnie w najtrudniejszych momentach życia.
Nie żyje Stanisława Celińska. Poruszające słowa po śmierci aktorki
Informacja o śmierci Stanisławy Celińskiej błyskawicznie obiegła media i poruszyła fanów w całej Polsce. Aktorka odeszła w wieku 79 lat, pozostawiając po sobie ogromny dorobek artystyczny i tysiące wzruszonych widzów. Smutną wiadomość przekazała Joanna Trzcińska, która przez lata była blisko związana z artystką.
“Szanowni Państwo, Z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła Nasza Stasia. Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała. Stasia była Wspaniałym Człowiekiem, Najlepszym, jakiego znałam…. Wierzę Kochana, że jak śpiewałaś: „Spotkamy się wszyscy, bo nic się nie kończy. Lecz w dobro obraca się. Choć dni przemijają. To każda godzina nadzieją otula mnie. Spotkamy się wszyscy, bo nic się nie kończy. Lecz w dobro obraca się. Choć dni przemijają. To w każdej godzinie ta wiara prowadzi mnie…” — przekazała Joanna Trzcińska.
W sieci niemal natychmiast pojawiły się setki wpisów pełnych wspomnień i pożegnań. Fani podkreślali, że Stanisława Celińska była artystką wyjątkową — autentyczną, ciepłą i niezwykle charyzmatyczną. Jej charakterystyczny głos i emocjonalne interpretacje na zawsze pozostaną częścią polskiej kultury.
Dla wielu widzów była kimś więcej niż tylko aktorką. Potrafiła wzruszać, rozśmieszać i dodawać otuchy. Nawet w trudnych momentach życia emanowała spokojem i ogromną siłą. W ostatnich latach często mówiła o wierze, wdzięczności i potrzebie doceniania codzienności. To właśnie ta szczerość sprawiała, że publiczność tak mocno ją pokochała.

Stanisława Celińska była ikoną polskiego kina i estrady
Stanisława Celińska przez lata należała do grona najbardziej cenionych polskich artystek. Z powodzeniem łączyła karierę aktorską i muzyczną, a każda jej rola zapadała widzom w pamięć. Publiczność pokochała ją za autentyczność, ogromny talent i niezwykłą emocjonalność, którą wnosiła zarówno na scenę, jak i przed kamerę.
Na swoim koncie miała wiele kultowych produkcji. Widzowie doskonale pamiętają ją z takich tytułów jak „Noce i dnie”, „Barwy szczęścia”, „Bulionerzy”, „Mamuśki”, „Pieniądze to nie wszystko” czy „Listy do M. Pożegnania i powroty”. Każda z tych ról pokazywała jej wyjątkowy warsztat i ogromną sceniczną klasę.
Poza aktorstwem rozwijała także karierę muzyczną. Jej piosenki były pełne refleksji, emocji i życiowej prawdy. Wiele osób podkreślało, że słuchając jej utworów, można było poczuć prawdziwe wzruszenie i spokój. Celińska nie bała się mówić o trudnych doświadczeniach, dlatego fani cenili ją za szczerość i odwagę.
Artystka otwarcie opowiadała również o swojej walce z uzależnieniem od alkoholu. Po rozstaniu z mężem, aktorem Andrzejem Mrowcem, znalazła się w bardzo trudnym momencie życia. Samotne macierzyństwo, intensywna praca i trauma po rozwodzie sprawiły, że zaczęła sięgać po alkohol.
„Żeby sobie z tym poradzić, zaczęłam sięgać po alkohol. Pozwalał mi zapomnieć, że mam coraz więcej różnych spraw na głowie. Nim się spostrzegłam, byłam już na dnie…” — wyznała w książce „Niejedno przeszłam”.
Ogromną rolę w jej powrocie do normalności odegrały dzieci oraz wiara, o której wielokrotnie wspominała w wywiadach.
Mikołaj i Aleksandra byli największym wsparciem dla Stanisławy Celińskiej
Choć Stanisława Celińska przez większość życia była obecna w mediach, swoje dzieci starała się chronić przed show-biznesowym zamieszaniem. Mało kto wie, jak dziś wyglądają Mikołaj i Aleksandra, którzy odegrali bardzo ważną rolę w życiu aktorki.
Syn artystki, Mikołaj Mrowiec, poszedł częściowo w ślady znanej mamy i związał swoją przyszłość z branżą filmową. Ukończył studia muzyczne, gra na perkusji, ale zawodowo wybrał pracę przy produkcjach telewizyjnych. Co ciekawe, pracował między innymi przy serialu „Barwy szczęścia”, w którym występowała również jego mama. Choć unika medialnego rozgłosu, wiadomo, że od lat realizuje się zawodowo za kulisami telewizji.
Córka aktorki, Aleksandra, postawiła przede wszystkim na życie rodzinne. W 2016 roku wyszła za mąż i została mamą dwójki dzieci. Stanisława Celińska wielokrotnie podkreślała, jak ważna była dla niej relacja z córką. W jednym z wywiadów zdradziła nawet, że uczestniczyła przy porodzie Aleksandry, wspierając ją w jednej z najważniejszych chwil życia.
Wnuki były oczkiem w głowie artystki, a rodzina dawała jej ogromne poczucie bezpieczeństwa i szczęścia. Sama Celińska przyznawała, że dzieci wybaczyły jej trudne momenty z przeszłości i pomogły odbudować życie po walce z uzależnieniem.
Dziś, po śmierci ukochanej mamy i babci, Mikołaj i Aleksandra przeżywają wyjątkowo trudny czas. Jedno jest jednak pewne — Stanisława Celińska pozostawiła po sobie nie tylko wielkie role i piękne piosenki, ale także kochającą rodzinę, która była dla niej najważniejsza.



KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI