"Była cudowna". Celińska była jego wielką miłością. Tak czule o niej mówił
Stanisława Celińska nie żyje. Śmierć wybitnej aktorki zasmuciła jej fanów. Odeszła ikona. Wspominamy wielką miłość artystki. Nie dane im było być razem. Kto ją tak szaleńczo kochał?
Stanisława Celińska nie żyje
Stanisława Celińska nie żyje. Aktorka miała 79 lat. Informację o jej śmierci przekazała Joanna Trzcińska – wieloletnia przyjaciółka i współpracowniczka artystki. Wiadomość została potwierdzona przez osoby z jej otoczenia.
Stanisława Celińska była jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek teatralnych i filmowych. Przez lata występowała na scenach warszawskich teatrów, a widzowie pamiętają ją także z wielu ról filmowych i serialowych. Zagrała między innymi w produkcjach Andrzeja Wajdy i Krzysztofa Kieślowskiego. Dużą popularność przyniosły jej również role telewizyjne, dzięki którym trafiała do kolejnych pokoleń widzów.
Z wielką rozpaczą muszę Państwa poinformować, że dziś po południu odeszła nasza Stasia. Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała. Stasia była wspaniałym człowiekiem, najlepszym jakiego znałam... - przekazała za pośrednictwem Facebooka.
Stanisława Celińska i Andrzej Seweryn w młodości byli w sobie szalenie zakochani
Stanisława Celińska i Andrzej Seweryn należą do najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów. Oboje mają bogate filmografie i teatralne dorobki, związane z ważnymi polskimi produkcjami. Mało znanym wątkiem z ich życia pozostaje jednak młodzieńcza relacja, która ich połączyła. Z czasem każde z nich poszło własną drogą zawodową, budując silną pozycję na scenie i ekranie.
Ich znajomość zaczęła się w czasach liceum na warszawskim Żoliborzu. Uczyli się w tej samej szkole, choć szybko było widać, że różnią się charakterami. Stanisława Celińska była żywiołowa, pewna siebie i często buntownicza. Z kolei Andrzej Seweryn uchodził za spokojnego, wycofanego i nieco nieśmiałego ucznia. Mimo tych różnic między nimi pojawiło się uczucie, które z czasem zaczęło się rozwijać w szkolnych realiach.
To właśnie Celińska jako pierwsza wprowadziła Seweryna w świat zajęć aktorskich w Pałacu Młodzieży. Sama od dawna marzyła o scenie i konsekwentnie realizowała to zainteresowanie. Seweryn dołączył do niej, choć początkowo nie planował kariery aktorskiej. Z czasem okazało się, że szybko przyswajał kolejne umiejętności i dobrze odnajdywał się w tej przestrzeni. Wspólne zajęcia stały się dla nich ważnym doświadczeniem i naturalnym przedłużeniem szkolnej relacji.
Wyznanie Andrzeja Seweryna nt. Stanisławy Celińskiej
Andrzej Seweryn po latach przyznał, że Stanisława Celińska była jego największą miłością z młodości. Ich relacja zaczęła się, gdy oboje byli bardzo młodzi i dopiero wchodzili w świat teatru i filmu. Seweryn wspierał ją i starał się pomagać w codziennych sprawach, które w tamtym czasie były dla niej szczególnie trudne. Byli związani ze środowiskiem warszawskiej szkoły teatralnej i młodych artystów. Relacja była znana w kręgu znajomych.
Była uzdolniona, śliczna, cudowna. Poznałem ją w szkole na Żoliborzu. Kiedy wychodziło się po lekcjach, to skręcało się w prawo, potem druga, może trzecia klatka i już było się u Stasi. Z tego okresu pamiętam jej surową babcię, która ją krótko trzymała i stanowiła postrach dla gości, także dla mnie – wspomina aktorkę po latach Andrzej Seweryn.
Celińska zmagała się z dużym stresem związanym z próbami zdobycia miejsca na scenie. Jednocześnie przeżywała ciężką sytuację rodzinną, w tym chorobę nowotworową swojej mamy. W tym okresie zaczęła prowadzić bardziej buntowniczy tryb życia. Pojawiały się częste wyjścia na imprezy i nadużywanie alkoholu, co doprowadziło do wyrzucenia jej z warszawskiego liceum. Trudności te nakładały się na presję związaną z debiutami scenicznymi. W tamtym czasie brakowało jej stabilizacji i wsparcia ze strony instytucji szkolnej. Pomimo tych problemów Seweryn nie odsunął się od niej. Jako zakochany nastolatek odwiedzał ją, kiedy tylko mógł, i starał się być obecny w jej życiu. Ich relacja miała intensywny charakter i była ważnym doświadczeniem dla obojga, szczególnie w okresie młodości i pierwszych artystycznych wyborów. Opis tej relacji pojawia się w wielu opracowaniach biograficznych dotyczących obojga artystów. Podkreślany jest jej młodzieńczy, emocjonalny charakter.
Po latach Seweryn w wywiadach wracał do tamtego okresu, podkreślając znaczenie tej relacji w swoim życiu. Celińska również w rozmowach wspominała trudne początki i wpływ młodzieńczych doświadczeń na dalszą drogę zawodową. Ich historia jest często przywoływana jako przykład silnych więzi z czasów młodości, które pozostają w pamięci mimo upływu lat.
Andrzej Seweryn był o rok starszy od Stanisławy Celińskiej, dlatego jako pierwszy dostał się do Szkoły Teatralnej w Warszawie. Celińska poszła jego śladem rok później. Wtedy oboje znaleźli się na początku swojej drogi artystycznej. Trafili do jednego środowiska, gdzie uczono podstaw pracy na scenie, emisji głosu i gry aktorskiej. Już na etapie studiów funkcjonowali w tej samej grupie rocznikowej, co z czasem przełożyło się na ich pierwsze kontakty zawodowe.
W czasie studiów ich drogi zaczęły się rozchodzić. Celińska poznała Andrzeja Mrowca, który został jej mężem. Seweryn w tym samym okresie związał się z Bogusławą Blajfer. Relacje prywatne zaczęły układać się niezależnie od wspólnej nauki. Każde z nich budowało własne życie osobiste, równolegle do intensywnej pracy nad warsztatem aktorskim. W tamtym czasie kontakty między studentami często przenosiły się także poza mury szkoły, ale w tym przypadku nie doprowadziły do trwałego związku między Celińską i Sewerynem.
Po ukończeniu szkoły Seweryn związał się z Krystyną Jandą. Para była jedną z bardziej znanych w środowisku aktorskim tamtych lat i często pojawiała się razem w życiu zawodowym i prywatnym. Wspólna praca w teatrze i filmie sprawiła, że ich relacja była szeroko komentowana w branży. Oboje rozwijali wtedy intensywnie kariery, pojawiając się w ważnych produkcjach teatralnych i filmowych w Polsce.
Dopiero po latach Seweryn przyznał, że w młodości darzył sympatią Stanisławę Celińską. Ten fakt pojawił się w jego wspomnieniach i rozmowach po wielu latach od ich wspólnej nauki. Wypowiedź ta odnosiła się do okresu studiów i wczesnych kontaktów w szkole teatralnej, bez rozwijania tej relacji w późniejszym życiu zawodowym. Informacje te są powszechnie przywoływane w biografiach obu aktorów.


KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI