Polska aktorka adoptowała dziecko tragicznie zmarłej siostry. "Mam synka"
Aktorka w rozmowie w programie „Dzień Dobry TVN” opowiedziała o swoim życiu rodzinnym i dwóch rolach, które pełni na co dzień jako matka. Samodzielnie wychowuje 17-letnią córkę Leę oraz 8-letniego Daniela, syna swojej siostry Olivii, która zmarła w 2019 roku. Po śmierci siostry aktorka zdecydowała się przejąć opiekę nad chłopcem.
Historia Daniela i rodzinnej tragedii
W 2019 roku życie Laury Breszki zostało naznaczone wydarzeniem, które w jednej chwili zmieniło układ rodzinnych relacji. Jej siostra Olivia zmarła nagle w wieku 36 lat, pozostawiając dwuletniego wówczas syna Daniela. Jak wynika z relacji samej aktorki, decyzja o przejęciu opieki nad chłopcem nie była efektem długich rozważań, lecz naturalną reakcją. W praktyce oznaczało to całkowite przedefiniowanie jej codzienności – zarówno zawodowej, jak i prywatnej. Opieka nad siostrzeńcem stała się nową osią życia, wokół której zaczęły organizować się wszystkie inne obowiązki.
W jednym z publicznych wpisów aktorka wspomina:
Rok temu odeszła od nas moja siostra, Olivka. Uwielbiała słonecznik i świetnie pływała. Zostawiła dwuletniego synka. Miała 36 lat. Ja dalej tego nie pojmuję. Nigdy tego, że jej naprawdę nie ma, nie poczuję. Dla mnie zawsze pozostanie żywą, roześmianą, najbardziej kumatą dziewczyną pod słońcem. Kochamy Cię bardzo, bardzo bardzo i opiekujemy się Twoim Danielem.
Z punktu widzenia formalnego sytuacje takie jak ta wymagają uregulowania prawnego – ustanowienia opieki lub przysposobienia w ramach procedur sądowych. Jednak w warstwie praktycznej najważniejszy był natychmiastowy aspekt opiekuńczy: zapewnienie dziecku stabilności po nagłej utracie matki.

Macierzyństwo Laury Breszki
Podczas wizyty w studiu „Dzień Dobry TVN” Laura Breszka opowiedziała o dwóch zupełnie różnych doświadczeniach macierzyństwa. Z jednej strony wychowuje 17-letnią córkę Leę, z drugiej – 8-letniego Daniela, którego traktuje jak własne dziecko.
Relacja z dorastającą córką, jak sama określiła, opiera się dziś na dużej swobodzie. Nastolatka funkcjonuje już niemal samodzielnie. Breszka określiła ją żartobliwie jako „wolnowybiegową”:
Moja córka ma już 17 lat, więc jest bardzo wolnowybiegowa, robi, co chce.
Zupełnie inaczej wygląda codzienność z młodszym Danielem. Aktorka nie ukrywa, że w jego przypadku jej podejście jest znacznie bardziej zaangażowane, a momentami wręcz nadopiekuńcze. W rozmowie w studiu przyznała, że zdarza jej się inicjować kontakty między dzieckiem a rówieśnikami w sposób bezpośredni:
Jestem tą jedną z matek wariatek, które stoją na ulicy, zaczepiają inne dzieci i mówią: ‘Hej, tu mam synka Daniela, może chcecie się pobawić?’. Ale zauważyłam, że rodzice nie są tacy otwarci jak ja.
Cały czas się zastanawiam, czy on powinien pojechać sam na tym rowerze i pojeździć sobie po ulicy. Ta świadomość jest coraz większa. Zdaję sobie sprawę, że to ryzyko zawsze jest.
Historia Breszki pokazuje różne etapy macierzyństwa w jednym życiu. Z jednej strony dorosłe już dziecko, które funkcjonuje w dużej niezależności, z drugiej – chłopiec, który dopiero buduje swoją tożsamość po trudnym doświadczeniu życiowym.
Laura Breszka łączy rolę matki i opiekunki prawnej
Śmierć siostry Laury Breszki, Olivii, w 2019 roku była wydarzeniem, które miało charakter nagły i nieprzewidziany. Zmarła w wieku 36 lat, pozostawiając kilkuletniego syna. Ta sytuacja postawiła rodzinę przed koniecznością szybkiego podjęcia decyzji dotyczącej przyszłości dziecka.
W takich przypadkach polski system prawny dopuszcza różne formy opieki rodzinnej, których celem jest utrzymanie dziecka w znanym środowisku i ograniczenie skutków traumy. Przejęcie opieki przez ciotkę, dziadków lub innych bliskich krewnych jest często rozwiązaniem preferowanym zarówno przez sądy, jak i specjalistów zajmujących się opieką zastępczą.
Wypowiedzi Laury Breszki sugerują, że mimo trudnych okoliczności udało się stworzyć środowisko, w którym dzieci funkcjonują w poczuciu bezpieczeństwa.

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI