Daniel Olbrychski o talencie Heleny Englert. Tak ją określił, że aż słów brak
Daniel Olbrychski w rozmowie z Plotkiem opowiedział o Helenie Englert, nie szczędząc epitetów. Aktor zwrócił uwagę na młodą artystkę i w szczególny sposób określił jej talent oraz osobowość.
Helena Englert zaliczyła kolejny udany występ w „Tańcu z Gwiazdami”. W czwartym odcinku aktorka i Roman Osadchiy otrzymali od jurorów 35 punktów za cha-chę, co dało im wynik bardzo zbliżony do pary Izabela Kuna i Michał Bartkiewicz, którzy zgromadzili 34 punkty. O kolejności zdecydowali jednak widzowie. W ich głosowaniu Englert zajęła pierwsze miejsce, a Kuna drugie.
Englert zajęła pierwsze miejsce, a Kuna drugie w "TzG"
Dla Englert był to kolejny mocny tydzień w programie. W poprzednim odcinku dostała od jury aż 41 punktów, a jednocześnie po raz pierwszy znalazła się w pierwszej trójce głosowania publiczności. Wtedy prowadziła Mandaryna, natomiast aktorka zajęła trzecie miejsce. Tym razem awansowała o dwie pozycje i wygrała zestawienie widzów.
Niedzielny odcinek miał dla niej również osobisty wymiar. Program odbywał się pod hasłem „Wehikuł czasu”, a przed występem pokazano materiał, w którym Englert opowiedziała o hejcie, jaki spotkał ją po zaangażowaniu do spektaklu „Hamlet”. Aktorka wspomniała również o fali negatywnych komentarzy po jej występie na Open'erze.
Zaczęła się afera, że mój ojciec załatwił mi Open'era. To uderzyło we mnie dużo bardziej. Przez tydzień nie wychodziłam z łóżka. Pierwszy telefon był do lekarza, że potrzebuję pomocy. Jestem na lekach od 1,5 roku. Nie radzę sobie z tym. Odbija się to na mojej rodzinie, moim związku i moim wszystkim.
Zobacz także: Nigdy się nie mylił. Przepowiednia ojca Klimuszki ws. losu Polski

Olbrychski o Helenie Englert
Daniel Olbrychski został zapytany o Helenę Englert i dyskusję wokół tzw. nepo babies. W jego ocenie pochodzenie z aktorskiej rodziny niekoniecznie ułatwia młodym osobom wejście do branży. Wręcz przeciwnie — znane nazwisko może wiązać się z większą presją, wysokimi oczekiwaniami oraz hejtem ze strony części odbiorców. Jak zauważył aktor, młodzi artyści często muszą mierzyć się z zarzutami, że swoją pozycję zawdzięczają przede wszystkim rodzicom.
Mówiąc o Helenie Englert, Olbrychski podkreślił, że jej nazwisko może być dla niej bardziej obciążeniem niż ułatwieniem. Jednocześnie bardzo wysoko ocenił jej talent aktorski, zaznaczając, że od lat uważa ją za wyjątkowo zdolną młodą aktorkę.
O Rafale trudniej mi mówić, ale Helenka - co już wiele lat temu powiedziałem jej rodzicom, z którymi się przyjaźnię - jest wybitnie zdolną młodą dziewczyną.
Aktor odniósł się również do jej udziału w „Tańcu z gwiazdami”. Z jego relacji wynika, że miał okazję osobiście pogratulować jej występu i był pod dużym wrażeniem jej tańca. Szczególnie pozytywnie ocenił jej wykonanie „Sing Sing” Maryli Rodowicz.
W tej chwili mogę śmiało powiedzieć, że jest jedną z najwybitniejszych aktorek europejskich swojego pokolenia, a w tej chwili, w "Tańcu z gwiazdami" jest rewelacyjna zupełnie, co jej powiedziałem poprzedniej niedzieli. Potem to potwierdziła - zatańczyła do "Sing sing", piosenki Maryli Rodowicz, rewelacyjnie! Trzymam za nią kciuki - mówił.
Zobacz także: „Wiem, co stało się z Iwoną Wieczorek”. Tuż przed śmiercią Janusz Szostak wyznał swojej żonie
Englert opowiedziała o hejcie po „Hamlecie”
W rozmowie z Pauliną Sykut-Jeżyną Englert wróciła do sytuacji, z którymi musiała się mierzyć po swoich występach. Jak mówiła, po zagraniu Ofelii w „Hamlecie” spotkała się z falą hejtu. Po występie na Open'erze sytuacja miała być jeszcze trudniejsza i aktorka zdecydowała się wtedy poprosić o pomoc specjalistę.
Nie jestem ofiarą tej sytuacji. Ludzie mają gorzej. Chcę, żeby to wybrzmiało.
Ostatecznie Helena Englert i Roman Osadchiy awansowali do kolejnego odcinka programu. Para nadal walczy o Kryształową Kulę, a wynik niedzielnego głosowania oznacza dla aktorki kolejny awans wśród widzów.
