Halejcio ostro odpowiada na ataki na jej męża. Oberwało się "koleżance ze sceny" i nie tylko
Burza wokół Klaudii Halejcio wciąż nie cichnie! Po tym, jak internauci ponownie wyciągnęli fragmenty głośnego wywiadu z udziałem aktorki i jej męża, w sieci rozpętała się lawina komentarzy. Teraz Halejcio postanowiła przerwać milczenie i odnieść się do zamieszania oraz słów Oskara Wojciechowskiego, które wywołały prawdziwą falę emocji.
Kontrowersyjna wypowiedź męża Klaudii Halejcio
Klaudia Halejcio i Oskar Wojciechowski kilka dni temu wzięli ślub na południu Francji. Ceremonia odbyła się w Tarascon, w zabytkowej kaplicy św. Gabriela, a wesele zorganizowano w eleganckim stylu old money. W
mediach społecznościowych nie brakowało zdjęć z uroczystości, a internauci zwracali uwagę zarówno na oprawę wydarzenia, jak i ślubne stylizacje aktorki. Jeszcze przed publikacją ślubnych fotografii para była gośćmi podcastu Magdy Mołek „W moim stylu”.
W rozmowie pojawił się temat kariery Klaudii Halejcio i jej wcześniejszych planów związanych z teatrem. Oskar Wojciechowski przyznał, że miał wpływ na decyzje partnerki dotyczące dalszej drogi zawodowej. To właśnie ten fragment rozmowy najmocniej odbił się w sieci.
To ja zniechęciłem Klaudię do teatru. Klaudia zaczęła kręcić na Instagramie kampanię i mówię: zobacz, z tego jest tak, ludzie to lubią, oglądają (…). Ona mi tysiąc historii sprzedała, dlaczego ten teatr i średnio mnie interesowały te argumenty – mówił w podcaście Wojciechowski.
Wypowiedź przedsiębiorcy podzieliła internautów. Część osób uznała, że nie powinien ingerować w zawodowe wybory aktorki. Inni bronili pary, podkreślając, że takie decyzje to ich prywatna sprawa.
- Serio ten teatr to strasznie przykre jak kobiety z siebie rezygnują w imię faceta, ale najbardziej Red flag to jest jak Pan Oskar o tym się wypowiada.
- O jejku, jakie to przykre. Takich fragmentów w wywiadzie jest o wiele więcej.
- Pan Oskar wie najlepiej… reszta świata ma błędne myślenie… Ciężko się tego słucha.
- O matko, jestem przerażona, bałabym się tego faceta
Do dyskusji dołączyły także osoby ze świata show-biznesu. Szymon Żurawski i Kaja Gołuchowska odnieśli się do słów Oskara Wojciechowskiego w swoim programie, oceniając je bardzo krytycznie. Pod fragmentem rozmowy opublikowanym na Instagramie pojawiły się również komentarze znanych aktorek. Katarzyna Zielińska napisała, że jest poruszona tym, co usłyszała.
Smutne bardzo. Zamiast być skrzydłami dla swojej żony i wspierać ją w talencie. Jestem przerażona tymi wypowiedziami - powiedziała Zielińska.
Z kolei Aleksandra Domańska skomentowała wypowiedź Oskara Wojciechowskiego w charakterystyczny dla siebie, ironiczny sposób.
To ja to, ja tamto, to ja te dziecko.
Teraz głos zabrała sama zainteresowana.
Zobacz też: Mąż Halejcio w ogniu krytyki po słowach nt. żony. Nieprzyjemnie…
Klaudia Halejcio zabiera głos: "Nie ma mojej zgody"
Wywiad Klaudii Halejcio i Oskara Wojciechowskiego w podcaście „W moim stylu” Magdy Mołek został ponownie przywołany w mediach przy okazji ślubu aktorki i przedsiębiorcy.
Rozmowa, nagrana wcześniej, wróciła do obiegu internetowego, a wraz z nią komentarze dotyczące wypowiedzi Wojciechowskiego na temat pracy Halejcio oraz ich wspólnego życia. Sama Klaudia Halejcio odniosła się do sprawy w swoich mediach społecznościowych.
Śmieszne jest to, że środowisko, w którym, gdyby tylko mogli, każdy utopiłby drugiego w łyżce wody, żeby zwolniło się miejsce, teraz nagle "płacze" za mną. Naprawdę, to jest tak śmieszne, co wy odpierdzielacie. Sam fakt, że koleżanka, która stoi ze mną na scenie, z którą mam relację, wypisuje publicznie takie rzeczy, pokazuje, jak działają te mechanizmy. Napędza się hejterów i samemu staje się jednym z nich. Nie ma na to mojej zgody — napisała.
Podkreślono jej jasne stanowisko wobec powracających komentarzy.
Możesz mieć inne zdanie. Ale ja nikomu nic złego nie zrobiłam. Nigdy nie wypowiadałam się publicznie na temat cudzych problemów, niezależnie od tego, czy coś mi się podoba, czy nie. Każdy punkt widzenia może być inny i ja to szanuję. Sami zresztą wiecie, że nie wchodzę w żadne afery — wyjaśniła.
Aktorka zaznaczyła, że różne opinie są naturalnym elementem obecności w sieci i nie stanowią problemu, dopóki mieszczą się w granicach rzeczowej oceny. Jednocześnie zwróciła uwagę, że część publikowanych treści przekracza te granice i przybiera formę hejtu.
Słuchajcie, nie planowałam tego nagrania. Nie planowała, ale w pewnym momencie pomyślałam sobie, że dalej nie mogę milczeć. Bo w dniu, w którym publikuję najpiękniejsze wydarzenie z mojego życia, z mojego ślubu, zamiast cieszyć się razem z nami, część osób postanowiła wyciągnąć kilka sekund z podcastu nagranego wiele miesięcy temu — mówiła mocno oburzona.
Wpis Halejcio został odebrany jako reakcja na nasilające się komentarze wokół archiwalnego wywiadu. W sieci ponownie zaczęto analizować fragmenty rozmowy z Magdą Mołek, choć jej kontekst dotyczył wcześniejszego etapu życia pary, sprzed ślubu.
Oskar Wojciechowski ostro o depresji
Na tym jednak nie skończyły się wypowiedzi Oskara Wojciechowskiego w podcaście Magdy Mołek. W trakcie rozmowy pojawił się temat kondycji psychicznej współczesnych ludzi oraz sposobu, w jaki funkcjonuje język opisu problemów psychicznych. Jedna z wypowiedzi przedsiębiorcy dotyczyła rozróżnienia między kryzysem psychicznym a chorobą psychiczną.
Wypowiedź została odebrana w Internecie w różny sposób i stała się źródłem kontrowersji. Część odbiorców uznała, że taki sposób mówienia może być krzywdzący dla osób doświadczających zaburzeń psychicznych. W dyskusji podkreślano, że precyzyjne używanie pojęć ma znaczenie w debacie publicznej.
W dzisiejszym świecie wszystko jest depresją nazywane, a ile jest ludzi, że komuś się po prostu nie chce, mają to wszystko, za przeproszeniem, w d**ie? Wszyscy nagle jakieś przypadłości mają, a jest wiele ludzi po prostu leniwych, bez celu i jasno trzeba sobie to powiedzieć – mówił Wojciechowski w podcaście Magdy Mołek.
Na tę kwestię zwróciła uwagę również prowadząca rozmowę, wskazując na cienką granicę między kryzysem psychicznym a chorobą psychiczną.
Chcę zachować szacunek dla tych, którzy mogą zmagać się z poważną historią – zaznaczyła Magda Mołek.
Co wy na to?