Jest podejrzany ws. zab**stwa 13-letniej Izy. Napadł też na Iwonę Wieczorek?
Zatrzymanie Michała S., podejrzanego o zabójstwo 13-letniej Izy Strzałkowskiej z Gdyni, wywołało lawinę pytań. Po tym, jak śledczy poinformowali o przełomie w sprawie sprzed lat, internauci zaczęli zastanawiać się, czy 37-latek może mieć związek także z zaginięciem Iwony Wieczorek. Prokuratura odpowiedziała.
Iwona Wieczorek zaginęła ponad 16 lat temu. Jej sprawa wciąż budzi ogromne emocje
Sprawa Iwony Wieczorek od lat należy do najbardziej tajemniczych historii kryminalnych w Polsce. 19-letnia mieszkanka Gdańska zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku, gdy wracała samotnie z imprezy w Sopocie. Ostatni pewny ślad po młodej kobiecie pochodzi z monitoringu. Kamera zarejestrowała ją 17 lipca o godz. 4.12 w Gdańsku Jelitkowie, przy wejściu na plażę nr 63. Od tego momentu ślad po niej się urwał.
Przez lata sprawą zajmowali się kolejni policjanci i prokuratorzy. Ostatecznie śledztwo trafiło do specjalistów z krakowskiego Archiwum X, którzy zajmują się niewykrytymi sprawami i tzw. zimnymi śledztwami. W ostatnich latach pojawiały się informacje o nowych czynnościach, analizach i kolejnych tropach. Prokuratura potwierdzała, że w sprawie pojawiły się nowe ustalenia oraz dowody, które są badane przez śledczych.
Historia zaginięcia Iwony przez lata była szeroko komentowana. Powstało wiele teorii, analiz i hipotez dotyczących tego, co wydarzyło się tamtej nocy. Jednak mimo upływu czasu nadal nie udało się oficjalnie ustalić, co stało się z młodą gdańszczanką i kto odpowiada za jej zaginięcie.
Nic więc dziwnego, że każda informacja o przełomie w innej głośnej sprawie kryminalnej natychmiast przyciąga uwagę osób śledzących losy Iwony. Tym razem podobnie stało się po zatrzymaniu Michała S. Internauci zaczęli zastanawiać się, czy mężczyzna mógł mieć związek również z tą nierozwiązaną sprawą. Na razie są to jednak wyłącznie przypuszczenia, a nie ustalenia śledczych.

Zabójstwo 13-letniej Izy Strzałkowskiej z Gdyni. Michał S. zatrzymany po latach
Sprawa 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej z Gdyni przez wiele lat pozostawała jedną z najbardziej wstrząsających nierozwiązanych zbrodni na Pomorzu. Dziewczynka zginęła 23 sierpnia 2011 roku. Przez lata śledczy analizowali wiele tropów, przesłuchiwali świadków i zabezpieczali dowody, jednak sprawca pozostawał nieznany.
Przełom nastąpił dopiero po latach. Śledczy ustalili, że za zbrodnią miał stać 37-letni Michał S. 21 lipca został zatrzymany. Kluczowe okazały się badania profilu DNA. Według informacji prokuratury materiał genetyczny zabezpieczony podczas śledztwa pozwolił powiązać mężczyznę ze sprawą. Po zatrzymaniu Michał S. miał od razu wiedzieć, czego dotyczy postępowanie, i przyznać się do zabójstwa, choć później nie chciał szerzej wyjaśniać okoliczności.
Teraz śledczy analizują również inne możliwości. Pojawiły się pytania, czy podejrzany może mieć związek z innymi niewyjaśnionymi przestępstwami. Prokuratura przyznaje, że takie sprawdzenia są prowadzone.
Policjanci już sprawdzają, czy ten podejrzany nie ma związku z innymi przestępstwami — powiedział „Faktowi” prok. Mariusz Marciniak, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.
Dla wielu osób zajmujących się sprawami kryminalnymi zatrzymanie Michała S. stało się symbolem tego, że nawet po wielu latach śledztwa mogą przynieść odpowiedzi. Jednocześnie śledczy zaznaczają, że każda sprawa musi być oceniana osobno, a podobieństwa nie mogą zastąpić dowodów.
Internauci połączyli sprawę Izy i Iwony. Archiwum X studzi emocje
Po informacji o zatrzymaniu Michała S. internet szybko zaczął żyć własnym życiem. W komentarzach pojawiły się pytania, czy podejrzany o zabójstwo 13-letniej Izy z Gdyni mógł mieć związek z zaginięciem Iwony Wieczorek. Dla wielu osób oba wydarzenia łączy jedno — dotyczą młodych kobiet z Trójmiasta i przez lata pozostawały niewyjaśnione.
Śledczy nie potwierdzają jednak tych przypuszczeń. W sprawach kryminalnych podobieństwo miejsca czy czasu nie jest wystarczającym powodem, by łączyć postępowania. Najważniejsze są konkretne dowody i ustalenia procesowe.
To są dwie zupełnie różne sprawy, nie wiązałbym ich. Prokuratorzy, którzy prowadzą obie te sprawy, są ze sobą w stałym kontakcie, bo są w tym samym zespole opracowującym metodykę do spraw niewykrytych zabójstw i na pewno wymieniają się informacjami i doświadczeniami — przekazał w rozmowie z „Faktem” prok. Eryk Stasielak.
Szef krakowskiego Archiwum X zaznaczył także, że obecnie nie ma podstaw, by mówić o połączeniu tych historii.
Proszę nie pisać, że te sprawy się łączą, bo tego nie wiadomo. Na dziś nie ma na to żadnych dowodów, ale na pewno to sprawdzimy — podkreślił prok. Eryk Stasielak.
Sprawa Michała S. będzie teraz dokładnie analizowana, a śledczy będą sprawdzać wszystkie możliwe tropy. Na ten moment nie ma jednak żadnych oficjalnych informacji, które wskazywałyby, że zatrzymany mężczyzna miał związek ze zniknięciem Iwony Wieczorek.
Jedno jest pewne — po latach ciszy sprawa zabójstwa Izy ponownie otworzyła dyskusję o niewyjaśnionych historiach z Pomorza i o tym, że w najtrudniejszych śledztwach czasem jeden szczegół może zmienić wszystko.
