Kuba Wojewódzki nie czuje się Polakiem. Fani w komentarzach się wściekli
Kuba Wojewódzki gościł w podcaście Filipa Chajzera, gdzie otworzył się na temat swojego życia w Hiszpanii. Showman TVN z pełną powagą ogłosił, że uważa się za Katalończyka, zachwycając się lokalną kuchnią, sztuką i kulturą. Niezwykła deklaracja gwiazdora wywołała natychmiastową i ostrą reakcję internautów, którzy nie szczędzili mu słów krytyki.
W komentarzach rozpętało się istne piekło. Polacy bezlitośnie drwią z Kuby Wojewódzkiego i nie zostawiają na nim suchej nitki. On sam jednak zdaje się tym nie przejmować.
Kuba Wojewódzki o życiu w Hiszpanii. Niezwykła deklaracja w podcaście
Kuba Wojewódzki przyznał, że od dłuższego czasu regularnie dzieli swoje życie między Warszawę a stolicę Katalonii, jednak jego najnowsze przemyślenia wprawiły odbiorców w osłupienie. W trakcie rozmowy u Filipa Chajzera samozwańczy "król TVN" poszedł o krok dalej niż zwykły zachwyt hiszpańskim klimatem. Opowiadając o swoim lokum na południu Europy, z pełną powagą ogłosił swoją nową przynależność narodową, co wprawiło w konsternację nawet samego prowadzącego.
Podczas dyskusji Wojewódzki wypalił prosto z mostu:
Ja cały czas mieszkam w Barcelonie, bo się przyzwyczajam do takiego momentu…– wyznał.
Wypowiedź natychmiast podchwycił Chajzer, wtrącając:
Marzy mi się Barcelona, właśnie pod kątem mieszkania. Uwielbiam Barcelonę.
Wtedy showman przeszedł do zaskakującej deklaracji:
No jesteśmy Katalończykami, mamy Gaudiego, mamy fantastyczne pozostałości – rzucił.
Zszokowany Filip dopytał:
Czy ty powiedziałeś 'mamy'?
Na co Kuba bez mrugnięcia okiem potwierdził:
Tak, jestem Katalończykiem. Mamy świetne jedzenie, mamy te grzanki z oliwą, z pomidorami. Mamy swoją dumę, mamy swój język, mamy FC Barcelonę. Mamy pozostałości Salvadora Dalí.
Dlaczego Barcelona? Showman tlumaczy swój wybór
Wyjaśnił również, dlaczego postawił akurat na ten kierunek.
Kiedyś Lec chyba powiedział, że koła rodzinnego nie tworzy się cyrklem. Okazało się, że to jest nieprawda. Wbiłem cyrkiel, do Barcelony leci się niecałe trzy godziny, a już mam tak fajnie zaprzyjaźnione załogi, które mi na przykład przychodzą i mówią: "Panie Kubo, dzisiaj będzie 2:25" – skwitował.
Zobacz: Wizyta Papieża Leona XIV w Asyżu dowołana | Świat Gwiazd
Burza w sieci po słowach gwiazdora. Internauci bezlitośni
Osobliwa metamorfoza mentalna 63-latka błyskawicznie stała się obiektem drwin w mediach społecznościowych. Obserwatorzy nie zostawili na gwiazdorze suchej nitki, wytykając mu odklejenie od rzeczywistości:
- Nie wierzę... jesteśmy Katalończykami. Dobrze, że jeszcze mówić umie po polsku.
- To lepiej, żeby w tej Barcelonie został.
- Barcelończyk z Koszalina.
- Czemu mnie nie dziwi, że nie czuje się Polakiem?
Sprawa zdecydowanie poruszyła fanów.