Łatwogang spotkał się Maksem, Adasiem i ich rodzicami. Kamery wszystko uchwyciły
Po godzinie 21:00 Łatwogang pojawił się w Gdańsku, gdzie czekały na niego tłumy ludzi, race, fajerwerki i głośne wiwaty. Influencer spotkał się z rodzicami chorych chłopców, dla których prowadzone są internetowe zbiórki. W trakcie wydarzenia padły bardzo emocjonalne słowa, a rodzice nie kryli wzruszenia i wdzięczności za ogromne wsparcie internautów.
Łatwogang zbiera pieniądze na leczenie chorych dzieci
Akcje pomocowe organizowane przez Łatwoganga stały się jednym z największych fenomenów charytatywnych polskiego internetu. W krótkim czasie udało im się zjednoczyć tysiące widzów, a także znanych sportowców, artystów i przedsiębiorców wokół pomocy ciężko chorym dzieciom. Jego streamy pokazały, że siła internetu może realnie przekładać się na życie i zdrowie potrzebujących.
Największym wydarzeniem był rekordowy stream charytatywny z kwietnia 2026 roku. Ponad dziewięć dni nieprzerwanej transmisji na żywo przyciągnęło ogromną widownię i wygenerowało historyczne zainteresowanie. W trakcie live’a odbywały się licytacje, koncerty i liczne wyzwania, a goście specjalni wspierali zbiórkę na rzecz Fundacji Cancer Fighters. Efekt przerósł oczekiwania – udało się zebrać ponad 250 milionów złotych na pomoc dzieciom chorującym na nowotwory.
Ogromny sukces tego wydarzenia sprawił, że Piotr Hancke zdecydował się na kolejną, równie ambitną akcję. W maju 2026 roku ogłoszono rowerowe wyzwanie z Zakopanego do Gdańska, którego celem było zebranie 12 milionów złotych na terapię genową dla 8-letniego Maksa Tockiego chorującego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD). Relacje na żywo z trasy szybko przyciągnęły ogromną uwagę internautów.
Ukończenie wyprawy Łatwoganga
Wyprawa Łatwoganga stała się czymś więcej niż tylko sportowym wyzwaniem. Każdy kilometr był śledzony przez tysiące osób, które aktywnie wspierały zbiórkę. W trakcie podróży nie brakowało emocji – zmęczenia, trudnych warunków, ale też wzruszających spotkań z ludźmi, którzy spontanicznie zatrzymywali ekipę, by dodać otuchy i przekazać wsparcie finansowe.
Najważniejszy cel został osiągnięty szybciej, niż ktokolwiek zakładał. Na koncie zbiórki dla Maksa pojawiło się 12 milionów złotych, czyli pełna kwota potrzebna na leczenie. Po tym sukcesie społeczność nie przestała działać – uruchomiono kolejną zbiórkę dla Adasia, który również choruje na DMD, a następnie rozpoczęto wsparcie dla 2-letniego Wojtusia. W przypadku Adasia udało się zebrać około 3,5 miliona złotych, a kolejne wpłaty zaczęły płynąć dla najmłodszego chłopca.
Jednym z najbardziej symbolicznych momentów całej akcji było ukończenie wyprawy. Mimo ogromnego wysiłku i wielu dni w trasie, Piotrkowi udało się dotrzeć do końcowego celu podróży. Wzruszenie towarzyszyło zarówno im, jak i tysiącom widzów śledzących relacje na żywo.
Łatwogang wzruszył tłumy w Gdańsku. Rodzice chłopców nie kryli emocji po rekordowej zbiórce
Wizyta Łatwoganga w Gdańsku zamieniła się w prawdziwy pokaz solidarności i wielkich emocji. Na miejscu pojawiły się tłumy osób, które od początku wspierały akcję pomocy dla chorych chłopców. Nie zabrakło transparentów, okrzyków i głośnego dopingu dla wszystkich zaangażowanych w zbiórki. Gdy influencer zwrócił się do zgromadzonych, atmosfera zrobiła się wyjątkowo poruszająca.
„Przysięgam, że gdyby nie wy, to byśmy nigdy tego nie zrobili. Każda jedna jednostka” – powiedział wyraźnie wzruszony.
Te słowa spotkały się z ogromnym aplauzem i kolejną falą okrzyków ze strony fanów.
Najbardziej emocjonalne były jednak reakcje rodziców chłopców, z którymi spotkał się Łatwogang na miejscu. Podkreślali, że skala pomocy przerosła ich najśmielsze oczekiwania.
Tata Maksia przyznał, że cała sytuacja wydaje się wręcz niewiarygodna.
„Odczucia niesamowite, jesteśmy mega szczęśliwi, to co się wydarzyło to cud, to jaką szansę otrzymaliśmy dla naszego synka, to niesamowite” – mówił wzruszony.
Chwilę później głos zabrał także sam Maksiu, który mimo trudnej sytuacji nie stracił poczucia humoru.
„Dziękuję wam wszystkim, dzięki wam piłka będzie mogła polecieć w szybę” – zażartował chłopiec, wywołując uśmiechy wśród zgromadzonych.
Do godziny 22:00 udało się zebrać 12 milionów złotych dla Maksia, 3,5 miliona dla Adasia i ponad 4 miliony dla Wojtusia, którego zbiórka nadal trwa.





