Ludzie zaczęli wychodzić z koncertu Skolima. Doszło do skandalu. Fani: "Żenada"
Miał być muzyczny finał wieczoru, a skończyło się falą krytycznych komentarzy. Na koncert Skolima podczas Dni Jastrzębia-Zdroju czekały tysiące fanów, jednak znaczące opóźnienie występu wywołało spore emocje. Część publiczności nie doczekała rozpoczęcia koncertu i zaczęła opuszczać stadion.
Skolim i Cleo z nowym singlem
Skolim od dłuższego czasu należy do najczęściej obecnych nazwisk w polskiej muzyce rozrywkowej. Regularnie pojawia się w mediach, intensywnie koncertuje w całym kraju i co kilka tygodni wraca w nowych publikacjach lub zapowiedziach. W ostatnim czasie artysta wypuścił także nowy singiel nagrany wspólnie z Cleo, co ponownie zwiększyło zainteresowanie jego działalnością i utrzymało go w centrum muzycznych doniesień.
To nie pierwsze ich spotkanie w studiu – duet ma już na koncie wcześniejszy hit, który otworzył drogę do kolejnej współpracy. W 2024 roku wydali singiel „Dziewczyno piękna”, który stał się dużym hitem w internecie. W czerwcu 2026 roku artyści wrócili z nowym singlem, kontynuując muzyczną formułę, która wcześniej przyniosła im duże zainteresowanie słuchaczy.
Wspólny singiel Skolima i Cleo „Lubimy” utrzymany jest w lekkim, tanecznym klimacie. Produkcja opiera się na prostym refrenie i rytmicznej strukturze, która dobrze sprawdza się podczas koncertów plenerowych. Wydanie to ma szansę stać się jednym z częściej odtwarzanych utworów tego sezonu.

Skolim spóźnił się ponad dwie godziny
To miał być jeden z najmocniejszych punktów tegorocznych Dni Jastrzębia-Zdroju. W piątek 12 czerwca na stadionie miejskim od godzin popołudniowych trwały koncerty lokalnych i ogólnopolskich wykonawców, a kulminacją wieczoru miał być występ Skolima. Zgodnie z harmonogramem artysta miał pojawić się o godzinie 20:30. Pod sceną zgromadziły się tysiące osób, które od wielu godzin czekały właśnie na jego koncert.
Plan szybko przestał jednak mieć znaczenie. Kolejne minuty mijały, a główna gwiazda wieczoru nie pojawiała się na scenie. Oczekiwanie przeciągało się coraz bardziej, a wśród uczestników zaczęły pojawiać się pytania o przyczynę opóźnienia. Według relacji lokalnych mediów koncert rozpoczął się ponad dwie godziny później niż zakładano.
Dla części publiczności był to moment graniczny. W mediach społecznościowych szybko zaczęły pojawiać się komentarze osób, które zdecydowały się opuścić stadion jeszcze przed rozpoczęciem występu. Krytyczne wpisy błyskawicznie rozprzestrzeniły się w sieci i sprawiły, że o samym koncercie zaczęto mówić głównie przez pryzmat opóźnienia.
Jednocześnie, mimo problemów, frekwencja była imponująca. Lokalne media informowały o rekordowych tłumach na stadionie, a przedstawiciele miasta publikowali zdjęcia pokazujące tysiące osób zgromadzonych przed sceną. Według części obserwatorów występ Skolima mógł przyciągnąć jedną z największych publiczności w historii miejskiego święta.
Fala komentarzy po koncercie Skolima
Największe emocje po zakończeniu koncertu nie toczyły się już na stadionie, lecz w internecie. Pod wpisami dotyczącymi Dni Jastrzębia-Zdroju szybko pojawiły się dziesiątki komentarzy uczestników wydarzenia. Wiele z nich dotyczyło nie samego występu, ale czasu oczekiwania na gwiazdę wieczoru. To właśnie ponad dwugodzinne opóźnienie stało się głównym tematem dyskusji.
Internauci zwracali uwagę przede wszystkim na brak punktualności. W komentarzach publikowanych pod postami miejskiego fanpage'a pojawiały się zarzuty dotyczące szacunku wobec publiczności. Część osób podkreślała, że tysiące fanów czekały pod sceną od wielu godzin, dlatego tak duże opóźnienie było dla nich trudne do zaakceptowania. Niektórzy pisali wprost, że artysta powinien rozpocząć koncert od przeprosin skierowanych do zgromadzonej publiczności.
- Żenada! Miał być o 20:30, zero szacunku dla swoich fanów! Brak słów.
- To niepojęte, że gwiazda, na którą czekało tylu fanów, spóźniła się na koncert!
- Dwie godziny poślizgu. To trochę przegięcie. Ludzie musieli wychodzić z koncertu przed końcem, bo godzina już zrobiła swoje.
- 2.5 godziny opóźnienia… Porażka nie artysta…
- Co za pajac.
- 2 godziny spóźnienia to jest żenada.
- To jest ten poziom wywalenia na fanów.
- Pajac ma płacone i nie potrafi dojechać.
- Na pewno do tej godziny bym nie czekał aż księciu przyjedzie.
Część komentarzy dotyczyła także samej organizacji imprezy. Niektórzy uczestnicy zwracali uwagę na duży tłok pod sceną i problemy z przemieszczaniem się pomiędzy sektorami. W sieci pojawiły się relacje osób, które uważały, że służby porządkowe powinny szybciej reagować na sytuację w najbardziej zatłoczonych miejscach stadionu. Te głosy dodatkowo podgrzały dyskusję wokół pierwszego dnia święta miasta.
Choć sam występ przyciągnął tłumy i był jednym z najgłośniejszych punktów programu, w pamięci wielu uczestników równie mocno zapisało się oczekiwanie na jego rozpoczęcie.
