Michał Wiśniewski ujawnił, co robił po koncercie. To wtedy doszło do ataku
Po koncercie Ich Troje we Włocławku doszło do ataku nożownika, w wyniku którego poszkodowana została 44-letnia kobieta, a ranny został także sam sprawca. Michał Wiśniewski w rozmowie z „Faktem” odniósł się do sprawy.
Koncert we Włocławku i atak nożownika
Koncert zespołu Ich Troje podczas Majówkowego Festiwalu 3 Maja we Włocławku przyciągnął tłumy i był jednym z głównych punktów wydarzenia.
Po koncercie, około godziny 22:00, tłum zaczął stopniowo opuszczać teren rynku. Według przekazanych informacji, do ataku doszło w jednej z bocznych uliczek odchodzących od Starego Rynku. Nie była to więc główna przestrzeń koncertowa, lecz obszar znajdujący się już poza bezpośrednią strefą imprezy masowej. To właśnie tam sprawca miał zaatakować 44-letnią kobietę.
Z relacji wynika, że użyto noża, a skutki ataku były poważne. Poszkodowana została natychmiast objęta pomocą medyczną i przewieziona do szpitala.
Sprawca próbował uciec, jednak świadkowie natychmiast ruszyli za nim w pościg. Udało się go dogonić na ulicy Zamczej, gdzie doszło do szarpaniny i bójki. Napastnik został pobity, a następnie ugodzony tym samym nożem, którego użył wcześniej podczas ataku. W wyniku odniesionych obrażeń stracił przytomność - informuje Plejada.

Reakcja Michała Wiśniewskiego
Michał Wiśniewski odniósł się do zdarzenia po otrzymaniu informacji w drodze powrotnej z koncertu. Jak wynika z jego wypowiedzi dla „Faktu”, o ataku dowiedział się już po opuszczeniu Włocławka, kiedy wraz z zespołem wracał do domu:
Dotarły do mnie te wiadomości, to jest bardzo przykre. Po koncercie wyszedłem jeszcze do ludzi, robiliśmy sobie zdjęcia. Wyjechaliśmy około godziny 23, więc próbowałem to sobie później poukładać — to wszystko musiało się wydarzyć już w drodze do domu z koncertu.
Wiśniewski odniósł się również do kwestii bezpieczeństwa:
Wie pani, to po prostu bardzo przykre, ale takich incydentów jest niestety coraz więcej. Tam była bardzo przyjemna ochrona — mówię "przyjemna", bo to też jest ważne, żeby była nie tylko skuteczna, ale i kulturalna. My z tą firmą ochroniarską współpracujemy, to jest bardzo dobrze prowadzona firma i nie pierwszy raz z nimi pracujemy. I naprawdę było spokojnie, profesjonalnie - mówił Wiśniewski “Faktowi”.
Sprawa nożownika z Włocławka pozostaje obecnie w rękach policji, która prowadzi śledztwo mające na celu ustalenie wszystkich okoliczności ataku.
Oficjalne ustalenia policji
Do sprawy odniosła się Komenda Miejska Policji we Włocławku. W rozmowie z portalem „Plejada” mł. asp. Tomasz Tomaszewski przekazał oficjalne informacje dotyczące interwencji.
W niedzielę (3.05.2026) po godz. 22.30 na jednej z ulic odchodzących od Starego Rynku we Włocławku doszło do zdarzenia, gdzie 38-letni mężczyzna ugodził 44-letnią kobietę w pobliżu sklepu i po zdarzeniu oddalił się. Policjanci na miejscu wstępnie ustalili, że dwóch mężczyzn pobiegło za sprawcą ataku na kobietę i zaatakowali go, raniąc nożem i bijąc.
Według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy, w trakcie tego pościgu doszło do bezpośredniego starcia z napastnikiem. Dwóch mężczyzn, którzy ruszyli za sprawcą, miało go dogonić, a następnie obezwładnić. W tym momencie sytuacja uległa dalszej eskalacji – w trakcie szarpaniny i użycia siły mężczyzna miał zostać dodatkowo ranny, zarówno w wyniku uderzeń, jak i obrażeń zadanych nożem.
Policja podkreśla, że wszystkie te okoliczności są obecnie przedmiotem szczegółowego postępowania.

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI