Nie żyje aktorka "Barw szczęścia" i "Leśniczówki". Jej ostatni wpis dzisiaj wyjątkowo porusza
Katarzyna Zaczek nie żyje. Bydgoska radna, prawniczka, reporterka i aktorka zmarła w wieku 34 lat po długiej i ciężkiej chorobie. Zanim rozpoczęła działalność samorządową, pracowała jako reporterka bydgoskiej telewizji i pojawiała się w popularnych serialach, m.in. „Barwach szczęścia”, „Leśniczówce”, „Przyjaciółkach” i „Koronie królów. Jagiellonowie”. Szczególnie poruszająco brzmi dziś jej wpis z marca, w którym pisała o pobytach w szpitalu i nadziei na szybki powrót do pracy.
Śmierć Katarzyny Zaczek potwierdzono 23 września 2026 roku. Miała zaledwie 34 lata. W Radzie Miasta Bydgoszczy zasiadała od 2024 roku, reprezentując mieszkańców kilku bydgoskich osiedli. Łączyła działalność publiczną z doświadczeniem prawniczym, dziennikarskim i aktorskim. Jej odejście wywołało poruszenie wśród współpracowników i osób, które znały ją z lokalnej działalności oraz ekranowych epizodów.
Katarzyna Zaczek nie żyje. Miała zaledwie 34 lata
Informacja o śmierci Katarzyny Zaczek pojawiła się w środę, 23 września 2026 roku, na stronie miasta Bydgoszczy. Samorząd przekazał, że radna zmarła po długiej i ciężkiej chorobie. W Radzie Miasta Bydgoszczy pełniła mandat w IX kadencji, rozpoczętej w 2024 roku. Reprezentowała okręg nr 5, obejmujący m.in. Kapuściska, Wyżyny, Łęgnowo Wieś, Zimne Wody, Czersko Polskie i Glinki-Rupienicę.
Jej samorządowa aktywność nie ograniczała się wyłącznie do udziału w sesjach. Była zastępczynią przewodniczącego Komisji Samorządności i Bezpieczeństwa Publicznego, a także pracowała w Komisji Skarg, Wniosków i Petycji. Jak wynika z lokalnych relacji, wcześniej była związana z Bydgoską Prawicą, a później pozostawała radną niezrzeszoną.
Oficjalny komunikat miasta poświęcony jej śmierci podkreślał kilka etapów jej zawodowej drogi. Zaczek była z wykształcenia prawniczką, pracowała również jako reporterka bydgoskiej telewizji, a oprócz tego rozwijała aktorską pasję. Jej ekranowe występy miały charakter przede wszystkim epizodyczny, ale dzięki nim pojawiła się w kilku rozpoznawalnych produkcjach.
Bydgoska radna Katarzyna Zaczek zmarła w wieku 34 lat, po długiej i ciężkiej chorobie. W Radzie Miasta Bydgoszczy zasiadała w IX kadencji (…) Z wykształcenia była prawniczką, wcześniej pracowała jako reporterka w bydgoskiej telewizji. Miała również doświadczenie aktorskie – wystąpiła w kilku filmach. Rodzinie, Bliskim i Przyjaciołom składamy wyrazy głębokiego współczucia – przekazano w oficjalnym komunikacie miasta.
Katarzyna Zaczek miała 34 lata. Jej śmierć zakończyła życie kobiety, która zawodowo działała w kilku zupełnie różnych światach – prawa, mediów, aktorstwa i samorządu.
Zobacz też: Menadżerka Nataszy Urbańskiej przerwała milczenie. Ujawniła całą prawdę | Świat Gwiazd

Łukasz Schreiber pożegnał Katarzynę Zaczek. „Chciała zmieniać świat na lepszy”
Odejście Katarzyny Zaczek szczególnie mocno wybrzmiało także wśród osób, z którymi współpracowała przy działalności publicznej. W czasie kampanii samorządowej w 2024 roku była związana z zespołem Łukasza Schreibera, który ubiegał się wówczas o urząd prezydenta Bydgoszczy. Zaczek startowała w wyborach do rady miasta, a po uzyskaniu mandatu rozpoczęła pracę w bydgoskim samorządzie.
Po informacji o jej śmierci Schreiber opublikował w sieci osobiste pożegnanie. Wspomniał jej zaangażowanie w sprawy publiczne i podkreślił, że choroba oraz śmierć przyszły zdecydowanie zbyt szybko. Jego wpis jest jednym z głosów, które pojawiły się po wiadomości o odejściu 34-letniej radnej.
Angażowała się w sprawy publiczne, chciała zmieniać świat na lepsze. Niestety, choroba i śmierć nadeszły zdecydowanie zbyt szybko. Cześć Jej pamięci! – napisał Łukasz Schreiber.
Katarzyna Zaczek była osobą, której zawodowa droga nie prowadziła jedną, prostą ścieżką. Prawo, dziennikarstwo, aktorstwo i działalność samorządowa – każda z tych dziedzin pojawiła się w jej życiu. Zanim została radną, można było spotkać ją także przed kamerą, zarówno w roli reporterki, jak i aktorki.
W ostatnich miesiącach jej aktywność publiczną utrudniały problemy zdrowotne. Lokalny serwis Bydgoszcz Informuje przypomniał, że Zaczek informowała o pobytach w szpitalu i jeszcze wiosną miała nadzieję na powrót do pełnego zaangażowania w pracę rady. Nie ukrywała, że choroba przerywała jej obowiązki, ale jednocześnie dawała do zrozumienia, że liczy na poprawę sytuacji.
Jej śmierć jest szczególnie przejmująca właśnie dlatego, że jeszcze niedawno publicznie dzieliła się planami związanymi z powrotem do pracy. Dziś słowa o cierpliwości i oczekiwaniu na lepszy moment brzmią zupełnie inaczej.
Zobacz też: Roksana Węgiel pokazała brzuszek. Wszyscy gratulują | Świat Gwiazd
Grała w „Barwach szczęścia” i „Leśniczówce”. Jej ostatni wpis porusza dziś jeszcze bardziej
Choć Katarzyna Zaczek była przede wszystkim prawniczką i samorządowczynią, miała również doświadczenie aktorskie. Widzowie mogli zobaczyć ją w popularnych polskich produkcjach telewizyjnych. Pojawiła się m.in. w „Barwach szczęścia” i „Leśniczówce”, a także w „Przyjaciółkach”, „O mnie się nie martw” oraz „Koronie królów. Jagiellonowie”. Na ekranie wystąpiła również w filmach „Miłość na cztery łapy” i „Niewidzialna wojna” Patryka Vegi.
Jej aktorskie role nie były głównymi kreacjami, ale pozwoliły jej pojawić się w produkcjach, które zna szeroka publiczność. Dla części widzów właśnie te krótkie ekranowe występy mogą być dziś zaskakującym wspomnieniem o 34-latce. Jej zawodowy życiorys pokazuje przy tym, że nie zamykała się w jednej profesji i przez lata próbowała swoich sił w różnych dziedzinach.
Szczególnie mocno wybrzmiewa dziś wpis, który Katarzyna Zaczek opublikowała w marcu. Wtedy informowała, że od roku jej praca radnej była przerywana pobytami w szpitalu. Jednocześnie pisała, że dowiedziała się o możliwości szybkiego zakończenia niedyspozycji i powrotu do obowiązków.
Drodzy, część z Was wie, że od roku pracę radnej przerywają mi pobyty w szpitalu. Tak jest i tym razem. Marcowa sesja RM może mnie ominąć, ale dowiedziałam się dzisiaj, że moja niedyspozycja wkrótce może się skończyć ☺️ i będę mogła w pełni wrócić do obowiązków💪 Kwestia czasu i cierpliwość – pisała Katarzyna Zaczek.
Po jej śmierci ten wpis nabrał szczególnie przejmującego znaczenia. Zaledwie kilka miesięcy temu Zaczek pisała o powrocie do pracy i potrzebie cierpliwości. Dziś wiadomo już, że jej plany nie mogły zostać zrealizowane. Katarzyna Zaczek zmarła w wieku 34 lat, pozostawiając po sobie wspomnienia z pracy w samorządzie, telewizji, prawa i ekranowych produkcji.