Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Nieoczekiwane wieści ws. rozwodu Komarnickiej i Klynstry. Głos pełnomocnika rzuca nowe światło na sprawę
Magdalena Szymańska
Magdalena Szymańska 10.06.2026 07:52

Nieoczekiwane wieści ws. rozwodu Komarnickiej i Klynstry. Głos pełnomocnika rzuca nowe światło na sprawę

Nieoczekiwane wieści ws. rozwodu Komarnickiej i Klynstry. Głos pełnomocnika rzuca nowe światło na sprawę
fot. KAPiF

To miało być zwykłe zakończenie głośnego związku, ale finał tej historii zaskoczył wszystkich! Emilia Komarnicka i Redbad Klynstra pojawili się w sądzie, by oficjalnie zamknąć rozdział swojego małżeństwa, jednak to, co wydarzyło się po rozprawie, natychmiast przyciągnęło uwagę fotoreporterów. Zachowanie byłych partnerów wywołało falę spekulacji, a głos w sprawie zabrał także pełnomocnik aktorki, ujawniając nowe szczegóły dotyczące rozwodu.

Emilia Komarnicka ukrywała rozstanie

Przez długi czas Emilia Komarnicka i Redbad Klynstra uchodzili za jedną z najbardziej zgodnych par polskiego show-biznesu. Aktorzy poznali się na planie serialu „Na dobre i na złe”, a ich relacja szybko przeniosła się poza plan zdjęciowy. W 2017 roku powiedzieli sobie „tak”, a później doczekali się dwóch synów. Przez lata niewiele wskazywało na to, że w ich małżeństwie mogą pojawiać się poważniejsze problemy.

Pierwsze sygnały wzbudzające zainteresowanie obserwatorów pojawiły się dopiero w ubiegłym roku. Wówczas para zdecydowała się wrócić do swoich pierwotnych nazwisk po tym, jak przez długi czas posługiwała się nazwiskami dwuczłonowymi. Ten ruch wywołał falę komentarzy, jednak zarówno Komarnicka, jak i Klynstra tłumaczyli zmianę względami zawodowymi i odmiennym kierunkiem rozwoju swoich karier. Publicznie nie pojawiały się żadne informacje sugerujące rozstanie czy rozwód.

Dopiero kilka miesięcy temu aktorka w rozmowie z Magdą Mołek wspomniała, że przy pracy nad spektaklem „Kto ma klucz”, opowiadającym o związku przechodzącym kryzys, korzystała z doświadczeń ze swojego życia. To wyznanie zwróciło uwagę fanów, jednak nie przyniosło konkretnych odpowiedzi dotyczących sytuacji w małżeństwie. Do samego końca para zachowywała prywatność i nie komentowała doniesień dotyczących życia osobistego. Dopiero wydarzenia z 9 czerwca pokazały, że za kulisami od dłuższego czasu trwały istotne zmiany, o których opinia publiczna wcześniej nie miała pojęcia.

Nieoczekiwane wieści ws. rozwodu Komarnickiej i Klynstry. Głos pełnomocnika rzuca nowe światło na sprawę
Emilia Komarnicka i Redbad Klynstra  fot. KAPif

Komarnicka i Klynstra stanęli przed sądem

9 czerwca w jednym z warszawskich sądów odbyła się rozprawa rozwodowa Emilii Komarnickiej i Redbada Klynstry. Jak relacjonował „Fakt”, na miejscu od samego początku pojawili się przedstawiciele mediów zainteresowani przebiegiem postępowania. Atmosfera przed wejściem na salę miała być wyraźnie napięta, a zachowanie małżonków przyciągało uwagę obserwatorów.

Aktorzy przybyli do sądu osobno. Komarnickiej towarzyszył pełnomocnik, natomiast między małżonkami nie doszło do żadnego widocznego kontaktu. Według relacji obecnych na miejscu dziennikarzy para nie przywitała się, nie rozmawiała ze sobą i unikała nawet spojrzeń. 

Samo posiedzenie rozpoczęło się z opóźnieniem i trwało przez wiele godzin. W tym czasie z sali praktycznie nikt nie wychodził poza pracownicą sądu. Mimo długiego oczekiwania nie pojawiały się jednak żadne sygnały wskazujące na konfliktowy przebieg rozmów. Zza drzwi nie było słychać podniesionych głosów ani nerwowych wymian zdań. Wszystko wskazywało na to, że rozmowy przebiegały spokojnie, choć wymagały czasu. W miarę upływu kolejnych godzin zainteresowanie mediów rosło, ponieważ nie było wiadomo, jakie decyzje zapadną i czy sprawa zakończy się już podczas pierwszego posiedzenia.

Rozwód zakończył się zaskakująco

Największe zaskoczenie przyszło dopiero po zakończeniu rozprawy. Jeszcze przed wejściem na salę Komarnicka i Klynstra sprawiali wrażenie osób całkowicie skupionych na formalnościach i unikających kontaktu. Tym większe było zdziwienie obecnych dziennikarzy, gdy byli partnerzy opuścili sąd w zupełnie innym nastroju.

Według relacji „Faktu” aktorzy wyszli z sali uśmiechnięci i wyraźnie rozluźnieni. Zamiast zachowywać dystans, szli razem korytarzem, rozmawiając i żartując. Takiego finału niewielu się spodziewało, szczególnie po atmosferze, która panowała przed rozpoczęciem rozprawy. Zmiana była na tyle wyraźna, że stała się głównym tematem komentarzy po zakończeniu posiedzenia.

Na tym jednak nie koniec. Na pożegnanie byli małżonkowie mieli serdecznie się uściskać, co jeszcze bardziej kontrastowało z ich wcześniejszym zachowaniem. Nie ujawniono, jakie dokładnie ustalenia zapadły podczas rozprawy, jednak pełnomocnik aktorki przekazał reporterowi „Faktu”, że „już po wszystkim”. Oficjalnych szczegółów nie podano, ale wiele wskazuje na to, że sądowa sprawa znalazła swój finał szybciej, niż mogło się wydawać jeszcze kilka godzin wcześniej.

Nieoczekiwane wieści ws. rozwodu Komarnickiej i Klynstry. Głos pełnomocnika rzuca nowe światło na sprawę
Emilia Komarnicka i Redbad Klynstra  fot. KAPif

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji