Niepokojące słowa eksperta ws. Igi Świątek. To nie jest dobra wiadomość
Wokół Igi Świątek narasta dyskusja nie tylko o formie sportowej, ale przede wszystkim o stanie psychicznym liderki rankingu WTA. Głos w tej sprawie zabrał trener Paweł Ostrowski, który nie miał dobrych wieści. Ekspert w rozmowie z „Faktem” zwrócił uwagę na widoczne w jego ocenie obciążenie emocjonalne zawodniczki oraz brak swobody w grze.
Kariera Igi Świątek
Kariera Igi Świątek to jeden z najbardziej wyrazistych przykładów współczesnej dominacji w kobiecym tenisie, ale też historii, która nie daje się sprowadzić do prostego schematu „wczesnego objawienia i utrwalenia sukcesu”. Urodzona w 2001 roku w Warszawie zawodniczka bardzo szybko przeszła drogę od tenisowych kategorii juniorskich do ścisłej światowej czołówki, co w tak konkurencyjnym środowisku samo w sobie stanowi zjawisko rzadkie i wymagające dużej powtarzalności wyników, a nie jednorazowego przełomu.
Momentem granicznym był rok 2020, kiedy Świątek wygrała French Open, czyli Roland Garros, bez straty seta w całym turnieju. Ten wynik miał znaczenie nie tylko sportowe, ale też symboliczne: pokazał wejście zawodniczki, która łączy intensywną fizyczność gry z bardzo wysokim poziomem kontroli emocjonalnej i taktycznej. W kolejnych sezonach zaczęła się faza, którą można określić jako stabilizację dominacji, a nie jednorazowy sukces.
Szczególnie istotny był rok 2022, kiedy Świątek osiągnęła serię zwycięstw sięgającą 37 meczów z rzędu, co w kobiecym tourze jest wynikiem o dużym znaczeniu statystycznym i sportowym. W tym okresie zdobyła kolejne tytuły wielkoszlemowe, w tym US Open, co potwierdziło jej zdolność do utrzymania skuteczności także poza nawierzchnią ziemną, dotąd uznawaną za jej najmocniejszą stronę.
W kolejnych latach jej kariera zaczęła nabierać charakteru bardziej złożonego: obok kolejnych triumfów pojawiały się okresy korekt technicznych, zmiany w sztabie szkoleniowym oraz naturalne wahania formy, typowe dla sportu na najwyższym poziomie. Warto jednak podkreślić, że nie były to załamania, lecz raczej elementy procesu adaptacji do rosnącej konkurencji i zmian w dynamice touru WTA.
Do 2026 roku Świątek pozostaje jedną z najbardziej konsekwentnych zawodniczek swojego pokolenia, a jej kariera jest przykładem utrzymywania się w ścisłej światowej czołówce przez kilka sezonów z rzędu. W przeciwieństwie do narracji o „jednorazowym talencie”, jej przypadek lepiej opisuje kategoria długotrwałej kompetencji sportowej, opartej na powtarzalności, pracy nad stylem gry i zdolności do utrzymania wysokiego poziomu w różnych warunkach turniejowych.

Problemy zdrowotne Igi Świątek
W ostatnich dniach sytuacja Igi Świątek w Madrycie wyraźnie wymknęła się spod sportowego rytmu, do którego przyzwyczaiła kibiców. Turniej, który miał być kolejnym etapem budowania formy na mączce, szybko zaczął układać się w scenariusz bardziej wymagający niż zakładano. W trakcie rywalizacji w stolicy Hiszpanii pojawiły się problemy zdrowotne o charakterze infekcyjnym, które – według relacji z turnieju – zaczęły realnie ograniczać jej możliwości fizyczne na korcie.
Cóż mogę powiedzieć? To był naprawdę trudny dzień. Boli, że nie miałam pełnej kontroli nad moim występem i nad każdą decyzją – ujawniła.
W meczu było już widać, że organizm liderki rankingu WTA nie funkcjonuje w pełnym trybie. Spadek intensywności, trudność w utrzymaniu regularności wymian oraz wyraźnie mniejsza dynamika poruszania się po korcie przełożyły się na ogólną zmianę obrazu gry. W sportach takich jak tenis, gdzie wysiłek ma charakter powtarzalny i wysokointensywny, nawet niewielkie osłabienie organizmu szybko urasta do problemu strategicznego – nie tylko technicznego, ale przede wszystkim decydującego o zdolności do rywalizacji na równym poziomie.
W efekcie Świątek podjęła decyzję o przedwczesnym zakończeniu spotkania. W realiach zawodowego sportu nie jest to decyzja rutynowa – raczej moment, w którym zawodniczka waży ryzyko dalszego obciążania organizmu wobec konieczności ochrony dalszej części sezonu. Turniejowa drabinka, presja rankingowa i oczekiwania otoczenia schodzą w takich chwilach na dalszy plan wobec kwestii zdrowotnych.
Co istotne, nie był to przypadek odosobniony w kontekście całego turnieju. W Madrycie w tym samym okresie pojawiały się informacje o podobnych problemach u innych zawodniczek, co sugerowało możliwość rozprzestrzeniania się infekcji wśród uczestniczek rywalizacji. Tego typu sytuacje nie są w tourze WTA całkowicie wyjątkowe, ale zawsze zaburzają sportową logikę turnieju, w której kluczowe powinny być forma i przygotowanie, a nie czynniki losowe.
Ekspert zabrał głos
W wypowiedzi Pawła Ostrowskiego dla „Faktu” wyraźnie pobrzmiewa próba uchwycenia nie tylko sportowej, ale przede wszystkim psychologicznej kondycji Igi Świątek w okresie, który – przynajmniej z zewnątrz – wydaje się mniej stabilny niż wcześniejsze sezony jej dominacji.
Trener zwraca uwagę na obraz zawodniczki, która na korcie nie zawsze prezentuje swobodę i lekkość kojarzoną z jej najlepszymi występami. Jak podkreśla:
„Wciąż widzę niestety zawodniczkę, która cierpi na korcie. Nawet gdy wygrywa punkt, wygląda to tak, jakby robiła to, co musi, a nie to, co chce. Mam wrażenie, że wciąż gra z takim plecakiem pełnym kamieni, a ta psychiczna presja obciąża ją również fizycznie. Najbardziej brakuje mi u niej radości z gry – świeżości, spontaniczności, przyjemności ze zdobywania punktów – podsumował Igę Paweł Ostrowski dla “Faktu”.”
W jego interpretacji kluczowym problemem nie jest wyłącznie forma sportowa, lecz narastające obciążenie mentalne, które przekłada się na sposób funkcjonowania w meczu. Ostrowski sugeruje, że zawodniczka znajduje się w sytuacji, w której wysoki poziom oczekiwań – zarówno zewnętrznych, jak i wewnętrznych – zaczyna dominować nad naturalną dynamiką gry.
W dalszej części wypowiedzi trener akcentuje potrzebę zmiany podejścia do presji i redefinicji sposobu myślenia o rywalizacji:
„Powinna trochę wyluzować – wiem że łatwo jest doradzać z boku, a ona dźwiga na sobie ogromny ciężar oczekiwań swoich kibiców. Przez trzy lata była na absolutnym topie, więc teraz każdy nieudany turniej, każdy spadek w rankingu, jest dla wielu ludzi tragedią (…). Ktoś musi pomóc jej zrozumieć, że zamiast ‘muszę’, powinno być ‘mogę’. Mogę, bo chcę – przekonuje.”
W tym ujęciu centralnym pojęciem staje się presja, rozumiana nie tylko jako element rywalizacji sportowej, ale jako stały komponent funkcjonowania na szczycie rankingu WTA. Ostrowski zwraca uwagę na konieczność przesunięcia akcentu z obowiązku na możliwość, co w języku psychologii sportu można interpretować jako próbę odbudowy motywacji wewnętrznej.
Jednocześnie trener nie przesądza jednoznacznie o skuteczności obecnego wsparcia szkoleniowego, pozostawiając tę kwestię otwartą:
„Nie wiem, czy jej obecny trener jest w stanie zdjąć z niej ten mentalny plecak, ale chciałbym w to wierzyć. Iga mu ufa – takie przynajmniej sprawia wrażenie. Zobaczymy, co z tego wyniknie – podsumowuje Ostrowski.”

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI