Nowe informacje ws. śmierci 23-letniego polskiego gwiazdora. Policja wydała komunikat
23-letni polski youtuber został odnaleziony martwy na terenie Chorwacji po tygodniach poszukiwań prowadzonych również w Polsce. Sprawa jego zaginięcia, które zgłoszono po utracie kontaktu w kwietniu, zakończyła się tragicznym finałem. Głos w sprawie zabrała już policja, wskazując dalszy tryb postępowania w tej sprawie.
Wyjazd do pracy i nagłe zniknięcie. Rodzina straciła kontakt w kwietniu
Historia, która zaczęła się jak wiele młodzieżowych wyjazdów „za granicę na chwilę”, szybko przerodziła się w dramat. Nikodem Czyżewski, czyli znany w sieci Lil Narcyz, wyjechał do Chorwacji, gdzie – według informacji bliskich – miał podejmować się pracy zarobkowej. Ostatni kontakt z rodziną miał miejsce 8 kwietnia, a potem telefon milczał. Początkowo nikt nie zakładał najgorszego, jednak z każdym dniem niepewność rosła.
Rodzina i znajomi zaczęli intensywne poszukiwania, a sprawa szybko trafiła do mediów społecznościowych. Internet zadziałał jak megafon – pojawiły się liczne apele o pomoc, udostępnienia i próby ustalenia miejsca pobytu 23-latka. W międzyczasie śledczy z Gliwic analizowali możliwe tropy i ustalali, gdzie młody youtuber mógł przebywać. Pojawiały się informacje, że może być w rejonie Zagrzebia, jednak brakowało potwierdzenia.
Pod koniec kwietnia sprawa została oficjalnie zgłoszona jako zaginięcie, co tylko podkręciło tempo działań. Każdy dzień bez wiadomości budził coraz większy niepokój. W sieci narastała mobilizacja – fani i znajomi Lil Narcyza starali się dotrzeć do jakichkolwiek informacji. Niestety, mimo zaangażowania wielu osób, sytuacja nie zaczęła się wyjaśniać w pozytywnym kierunku. Wręcz przeciwnie – wszystko wskazywało na to, że sprawa może mieć bardzo poważny finał.

Tragiczne potwierdzenie w Zagrzebiu. Ciało odnalezione po tygodniach niepewności
W środę, 7 maja, media przekazały informację, która zakończyła trwające od tygodni poszukiwania. Ciało 23-letniego Nikodema Czyżewskiego zostało odnalezione na terenie Chorwacji, w okolicach Zagrzebia. Informacja ta została potwierdzona przez polskie służby, które od momentu zgłoszenia zaginięcia współpracowały z zagranicznymi instytucjami.
Dla rodziny, przyjaciół i obserwatorów twórczości Lil Narcyza był to moment ogromnego szoku. Przez wiele dni żyła jeszcze nadzieja, że sprawa zakończy się szczęśliwym odnalezieniem młodego youtubera. Niestety, potwierdzenie najczarniejszego scenariusza zamknęło ten etap poszukiwań. W sieci pojawiło się wiele komentarzy od osób, które śledziły jego działalność i pamiętają jego internetowe projekty.
Nikodem Czyżewski był rozpoznawalny wśród młodszej społeczności internetowej, a jego profil gromadził odbiorców zainteresowanych jego twórczością. Informacja o jego śmierci wywołała poruszenie także poza Polską, ponieważ sprawa była śledzona również przez zagraniczne media. Wiele osób podkreślało, że jeszcze niedawno publikował treści w internecie, co tylko zwiększało poczucie nagłości i tragizmu całej sytuacji.
Obecnie wiadomo już, że działania poszukiwawcze prowadzone przez polskie służby dobiegły końca. Sprawa przeszła do kolejnego etapu, który realizowany jest poza granicami kraju, zgodnie z międzynarodowymi procedurami. To oznacza, że dalsze ustalenia będą należeć do instytucji działających na miejscu zdarzenia.
Policja zabrała głos. Śledztwo przejmują chorwackie służby
Po potwierdzeniu tragicznych informacji, głos zabrała polska policja, która dotąd koordynowała część działań związanych z zaginięciem. Jak wyjaśniono, sprawa ze względu na miejsce zdarzenia została przekazana odpowiednim instytucjom w Chorwacji, które będą prowadzić dalsze czynności.
Nadkom. Marzena Szwed, rzeczniczka prasowa gliwickiej policji, wskazała, że polskie służby kończą swoje bezpośrednie działania w tej sprawie, ponieważ kluczowe kompetencje przejmują organy zagraniczne.
W rozmowie przekazano:
“Do zdarzenia doszło na terenie Chorwacji, dlatego organami właściwymi do prowadzenia czynności i podejmowania decyzji w tej sprawie są służby oraz instytucje chorwackie”
— wyjaśnia w rozmowie z "Faktem" nadkom. Marzena Szwed, rzeczniczka prasowa gliwickiej policji.
Oznacza to formalne zamknięcie etapu działań prowadzonych w Polsce i przekazanie sprawy w ręce lokalnych służb, które będą ustalać dokładne okoliczności zdarzenia. W praktyce takie procedury są standardowe w sytuacjach, gdy do zdarzenia dochodzi poza granicami kraju obywatela.
Dla bliskich i osób śledzących sprawę pozostaje teraz oczekiwanie na dalsze ustalenia chorwackich organów. To one będą odpowiadały za wyjaśnienie wszystkich szczegółów dotyczących ostatnich dni życia 23-latka. Sprawa, która przez tygodnie budziła ogromne emocje w Polsce, wchodzi teraz w etap międzynarodowego postępowania, prowadzonego już poza bezpośrednim udziałem polskich służb.

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI