Nowe życie z dala od telewizji po rozwodzie z Wojciechowską. Tak dziś wygląda Przemek Kossakowski
Jeszcze niedawno Przemysław Kossakowski był na szczycie – uwielbiany przez widzów, rozchwytywany przez stacje i nieustannie obecny na nagłówkach portali plotkarskich. Jego życie prywatne, zwłaszcza głośny związek z Martyną Wojciechowską, elektryzowało opinię publiczną. A potem… nagle zniknął! Po burzliwym rozstaniu odciął się od blasku fleszy i zaszył z dala od show-biznesu. Co się z nim stało? Dziś jego życie wygląda zupełnie inaczej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać!
Kossakowski zrobił telewizję po swojemu
Zanim Przemysław Kossakowski pojawił się na ekranie, przez lata funkcjonował poza głównym nurtem mediów. Podróżował, obserwował, sprawdzał na własnej skórze to, co dla większości było jedynie ciekawostką z internetu. Nie budował wizerunku celebryty, tylko zbierał doświadczenia, które później przełożył na konkretne formaty telewizyjne. Przełom przyszedł w 2012 roku wraz ze startem współpracy z TTV.
Pierwszym mocnym sygnałem był program Kossakowski. Szósty zmysł. Tam pojawił się styl, który później stał się jego znakiem rozpoznawczym. Testowanie zjawisk paranormalnych czy alternatywnych terapii nie było tu tylko telewizyjnym eksperymentem, ale próbą wejścia w świat ludzi, którzy na co dzień funkcjonują poza mainstreamem.
Kolejne produkcje jak Kossakowski. Inicjacja czy Nieoczywiste poszerzały ten kierunek. Kossakowski nie zmieniał formuły pod oczekiwania widzów – raczej konsekwentnie rozwijał własny styl narracji. Widzowie dostali coś innego niż klasyczne reportaże: mniej komentarza, więcej doświadczenia. To zbudowało jego rozpoznawalność szybciej niż klasyczne formaty rozrywkowe.

Kossakowski stworzył hity i wzbudził emocje
Największy zasięg przyniósł projekt Down the Road. Zespół w trasie. Program nie opierał się na kontrowersji, tylko na relacjach i autentyczności. Podróż z osobami z zespołem Downa pokazała ich codzienność bez filtrów i uproszczeń. Format szybko zdobył popularność i wywołał dyskusję, ale przede wszystkim przyciągnął widzów, którzy wcześniej nie interesowali się tego typu treściami. Rozwinięciem tego kierunku był Projekt Cupid, gdzie pojawił się temat relacji uczuciowych. Tu również nie było miejsca na sztuczność – program opierał się na obserwacji i prostych sytuacjach, które same budowały napięcie.
W tym samym czasie życie prywatne zaczęło funkcjonować równolegle do kariery medialnej. Związek z Martyną Wojciechowską szybko stał się jednym z najczęściej komentowanych w mediach. Poznali się w 2018 roku, zaręczyli rok później, a ślub w 2020 roku był szeroko komentowany. Krótki czas trwania małżeństwa i rozwód w 2022 roku zamknęły ten rozdział równie szybko, jak się zaczął.
Kossakowski zmienił kierunek po telewizji
Po zakończeniu aktywności w telewizji Przemysław Kossakowski obrał inną ścieżkę. Zamiast kolejnych programów pojawił się projekt „Arterytorium” – ośrodek terapeutyczny skupiony na pracy z osobami z niepełnosprawnością intelektualną. Kluczowym elementem stały się działania artystyczne i proces terapeutyczny oparty na zaangażowaniu, a nie widowisku.
Rozpoczęliśmy bez uroczystego otwarcia, fety i przecinania wstęgi. Po prostu wzięliśmy się do pracy. Zajmujemy się ważnymi rzeczami, ale też w tej całej ważności nie zapominamy dobrze się bawić, czego i Tobie życzymy - przekazywał w mediach społecznościowych.
To wyraźna zmiana formatu działania. Zamiast kamery – bezpośrednia praca. Zamiast emisji – realny kontakt. Projekt funkcjonuje poza logiką telewizji, co w praktyce oznacza brak medialnego szumu, ale większe skupienie na efekcie.
Wierzymy, że rozwój zaczyna się od ciekawości świata i odwagi, by sięgać dalej, przy jednoczesnej uważności na otoczenie. Przemysław Kossakowski to ktoś, kto patrzy szerzej, zadaje pytania i inspiruje do odkrywania nowych dróg. - czytamy na Instagramie.
Równolegle pojawił się wątek edukacyjny. Kossakowski został wykładowcą w Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego i bierze udział w inicjatywach związanych z rozwojem osobistym. Doświadczenia z podróży i pracy medialnej przeniósł do przestrzeni edukacji, gdzie funkcjonują już w zupełnie innym kontekście. Zamiast formatów – zajęcia, zamiast widowni – studenci.