Po 6 latach prawda o "ŚOPW" wyszła na jaw. Oliwia powiedziała, co działo się za zamkniętymi drzwiami
“Ślub od pierwszego wejrzenia” to program, który od zawsze budził ogromne emocje. Po latach milczenia, jedna z jego bohaterek, Oliwia Ciesiółka w swoim najnowszym ebooku wraca do wydarzeń, które można było oglądać w programie i opisuje interesujące kulisy.
„Ślub od pierwszego wejrzenia” – eksperyment, który zmienił życie uczestników. Jak działa program TVN?
„Ślub od pierwszego wejrzenia” to polska wersja międzynarodowego formatu „Married at First Sight”, emitowanego przez TVN od 2016 roku. Program opiera się na eksperymencie społecznym, w którym pary dobierane są przez specjalistów: psychologów, socjologów i ekspertów od relacji. Uczestnicy poznają się dopiero w dniu ślubu – bez wcześniejszych randek, rozmów czy kontaktu. Po ceremonii rozpoczynają wspólne życie, a po kilku tygodniach podejmują decyzję, czy chcą pozostać w małżeństwie.
W Polsce show od początku budzi ogromne emocje, bo łączy romantyczną ideę „miłości od pierwszego wejrzenia” z surową rzeczywistością codziennego życia. Widzowie obserwują nie tylko momenty bliskości, ale też konflikty, różnice charakterów i presję, jaka spada na uczestników. Produkcja podkreśla, że celem programu nie jest szybka miłość, ale sprawdzenie, czy nauka i analiza psychologiczna mogą zastąpić tradycyjne randkowanie.
W czwartej edycji, w której pojawiła się Oliwia Ciesiółka, format wzbudził szczególnie duże zainteresowanie. Uczestnicy byli młodzi, a ich relacje od początku śledziły tysiące widzów w mediach społecznościowych. To właśnie wtedy historia Oliwii i Łukasza Kuchty stała się jedną z najbardziej komentowanych w sezonie.

Oliwia Ciesiółka i Łukasz Kuchta – od telewizyjnej miłości do trudnego porozumienia
W czwartej edycji programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” pojawiła się Oliwia Ciesiółka, jedna z najmłodszych uczestniczek w historii show. Od pierwszych odcinków wzbudzała duże zainteresowanie widzów i mediów, a jej historia szybko stała się jedną z najbardziej obserwowanych w sezonie. Program TVN od samego początku budzi emocje, bo łączy eksperyment społeczny z bardzo osobistymi decyzjami – uczestnicy poznają się dopiero w dniu ślubu, a potem próbują zbudować relację w warunkach pełnych presji i kamer.
W przypadku Oliwii i Łukasza Kuchty emocje rosły z odcinka na odcinek. W finale programu okazało się, że para zdecydowała się kontynuować małżeństwo, a dodatkowo spodziewa się dziecka. Narodziny syna Frankа, który przyszedł na świat w Dzień Matki, tylko zwiększyły zainteresowanie ich historią. Początkowo wszystko wyglądało jak dalszy ciąg telewizyjnej opowieści, jednak już kilka miesięcy później para ogłosiła rozstanie. Jak informowali, mimo prób i wsparcia specjalistów nie udało im się utrzymać związku.
Z czasem ich relacja stała się bardziej skomplikowana i wielokrotnie trafiała do mediów. Pojawiały się doniesienia o napięciach dotyczących opieki nad dzieckiem, a nawet o interwencji służb pod domem Oliwii. Te informacje były później częściowo prostowane – Łukasz Kuchta podkreślał w jednym z oświadczeń, że jego kontakt z synem został uregulowany i odbywa się regularnie, a kwestie opieki są respektowane zgodnie z decyzjami sądu.
Po latach milczenia Oliwia Ciesiółka zdecydowała się opowiedzieć o relacji z Łukaszem Kuchtą w ebooku „Bez cięć. Więcej niż eksperyment”. Wprost opisuje, że ich historia po programie nie była ani bajką, ani prostą drogą do porozumienia. Przez długi czas między nimi dominowały konflikty, które – jak sama przyznaje – wpływały także na ich codzienne życie i relację jako rodziców.
W jednym z fragmentów książki pisze o momencie przełomu:
„Musieliśmy przejść długą drogę, żeby usiąść w jednej kuchni i ustalić plan dnia bez rzucania w siebie oskarżeniami. Zrozumieliśmy, że bycie w ciągłej gotowości do ataku zabiera tlen nie tylko nam, ale przede wszystkim Frankowi”.
To właśnie syn, Franek, stał się dla nich punktem odniesienia w procesie odbudowy komunikacji. Po burzliwych latach, medialnych doniesieniach o sporach i sądowych ustaleniach dotyczących kontaktów z dzieckiem, para zaczęła stopniowo budować nowy model współpracy. W pewnym momencie doszło nawet do publicznych przeprosin Łukasza oraz wspólnych nagrań w mediach społecznościowych, co zaskoczyło fanów programu.
Macierzyństwo Oliwii Ciesiółki po „ŚOPW”. „To był moment graniczny”
W ebooku „Bez cięć. Więcej niż eksperyment” Oliwia Ciesiółka szczególnie dużo miejsca poświęca macierzyństwu, które przypadło na okres największych życiowych napięć. Jak opisuje, pierwsze lata po narodzinach syna Frankа były dla niej skrajnie trudne – łączyły brak snu, stres emocjonalny i presję wynikającą z medialnego zainteresowania.
W jednym z najbardziej poruszających fragmentów przyznaje:
„Dobrnęłam do momentu w którym trudno było mi choćby przełknąć wodę bez odruchu wymiotnego ze stresu. W książce piszę o tym bardzo wprost: „W domu jest ząbkowanie, nieprzespane noce i dziecko, które potrzebuje mnie w stu procentach. Franek wybudza się co chwilę, płacze z bólu, a ja, wycieńczona brakiem snu, podnoszę go poraz trzydziesty tej samej nocy. Moje ręce drżą tak bardzo, że boję się, czy go nie upuszczę. Jestem wrakiem, cieniem dziewczyny, którą znałam, ale te małe rączki są jedynym powodem, dla którego rano w ogóle otwieram oczy.”
Te słowa pokazują, jak duże obciążenie emocjonalne towarzyszyło jej w tamtym czasie. Oliwia nie ukrywa, że macierzyństwo w połączeniu z kryzysem w relacji i medialną presją stworzyło mieszankę, która była dla niej bardzo trudna do udźwignięcia.
Dziś, jak wynika z jej relacji, sytuacja jest bardziej stabilna, a ona sama skupia się na budowaniu spokojniejszej codzienności dla siebie i syna. Ebook, który trafił do sprzedaży 31 maja 2026 roku, ma być – jak podkreśla – nie tylko rozliczeniem z przeszłością, ale też formą wsparcia dla osób, które przechodzą podobne doświadczenia.


