Okoliczności śmierci Morozowskiego ujawnione. Poinformowano na antenie TVN24
W TVN24 poinformowano o okolicznościach śmierci Andrzeja Morozowskiego. Przyjaciele ucięli spekulacje i opowiedzieli, gdzie doszło do najgorszego.
Śmierć Andrzeja Morozowskiego poruszyła nie tylko widzów, ale także całe środowisko dziennikarskie. Wieloletni gospodarz programu "Tak jest" i jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy TVN24 zmarł 4 sierpnia. Jeszcze tego samego dnia stacja oddała mu hołd podczas głównego wydania "Faktów".
Wzruszające pożegnanie Andrzeja Morozowskiego w "Faktach"
Andrzej Morozowski przez 25 lat był związany z TVN24. W swojej karierze prowadził m.in. "Skaner polityczny", "Teraz my!", "Bohatera tygodnia", "Rozmowę bardzo polityczną", jednak dla milionów widzów pozostał przede wszystkim twarzą programu "Tak jest".
Informację o jego śmierci jako pierwszy przekazał na antenie TVN24 Tomasz Sianecki. Niedługo później zmarłego dziennikarza pożegnali także jego współpracownicy, w tym Piotr Marciniak, Monika Olejnik i Anita Werner.
Wieczorne wydanie "Faktów" rozpoczęło się od czarno-białego zdjęcia Andrzeja Morozowskiego oraz wyjątkowego wspomnienia.
Grzegorz Kajdanowicz: "Był przyjacielem"
Głos zabrał prowadzący Grzegorz Kajdanowicz, który przez lata pracował z Morozowskim.
– Znaliśmy się z Andrzejem ponad 30 lat. Był nie tylko kolegą z redakcji. Był przyjacielem mądrym, wrażliwym, szczerym i zawsze pomocnym. Nie da się na taką informację przygotować, nie da się z nią oswoić ani pogodzić. A już na pewno nie dziś.
Po tych słowach Kajdanowicz przekazał również o okolicznościach śmierci Morozowskiego:
– Andrzej Morozowski zmarł po południu w swoim domu.
Następnie TVN wyemitował archiwalne materiały z udziałem dziennikarza. W jednym z nich Morozowski opowiadał, że od zawsze marzył o pracy w redakcji newsowej. Całość zakończyła specjalna plansza pożegnalna.
Andrzej Morozowski walczył z nowotworem
W ostatnich miesiącach Andrzej Morozowski zmagał się z ciężką chorobą. Przez ponad pół roku nie pojawiał się na antenie TVN24, co wzbudzało liczne pytania widzów.
Dopiero w marcu 2026 roku, wracając do prowadzenia programu "Tak jest", wyjaśnił powód swojej nieobecności. Przyznał wówczas, że walczył z nowotworem.
Choć nie ujawnił szczegółów dotyczących diagnozy ani leczenia, podkreślał, że jego stan zdrowia pozwala mu stopniowo wracać do pracy. Informacja o jego śmierci kilka miesięcy później była ogromnym wstrząsem dla współpracowników i widzów, którzy przez lata oglądali go na antenie TVN24.