Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > "Parszywy charakter". Fani "Sanatorium" mają dość jej zachowania. Fala oburzenia
Kamil Wroński
Kamil Wroński 05.05.2026 18:25

"Parszywy charakter". Fani "Sanatorium" mają dość jej zachowania. Fala oburzenia

"Parszywy charakter". Fani "Sanatorium" mają dość jej zachowania. Fala oburzenia
fot. Weronika Marczyk-Kiełbasa/TVP

Randka Anny i Aleksandra w „Sanatorium miłości” wywołała prawdziwą burzę w sieci. Widzowie nie szczędzili mocnych słów, a komentarze szybko zamieniły się w ostrą ocenę zachowania uczestniczki, której zarzucono m.in. brak szacunku i nadmierny materializm.

O "Sanatorium miłości"

W świecie telewizji, który lubi młodość, tempo i błysk, Sanatorium miłości od kilku lat robi coś zaskakująco prostego: daje czas. I to właśnie w najnowszej edycji widać najwyraźniej.

Kolejny sezon programu, realizowany tym razem m.in. w Konstancinie-Jeziornie, ponownie zebrał grupę dwunastu uczestników – sześć kobiet i sześciu mężczyzn po sześćdziesiątce. Nie są to jednak „statystyczni seniorzy”, lecz bohaterowie z historiami, które często bardziej przypominają gotowe scenariusze filmowe niż spokojną emeryturę. Wśród nich znajdziemy osoby po rozwodach, z życiowymi zakrętami, ale też z wyraźną gotowością, by jeszcze raz spróbować.

I to „jeszcze raz” jest tu kluczowe.

Nowa edycja ruszyła z dużą energią. Już pierwsze odcinki pokazały, że program nie zamierza być jedynie pocztówką z uzdrowiska. Podczas szybkich randek padały pytania nie tylko o uczucia, ale i o bardzo przyziemne kwestie – jak sytuacja finansowa czy styl życia. To momentami zaskakujące, ale też odświeżające: zamiast romantycznej mgły mamy konkrety.

Nie brakuje oczywiście emocji w bardziej klasycznym wydaniu. Pojawiają się pierwsze sympatie, nieśmiałe zauroczenia, a nawet deklaracje o „wyjątkowej więzi” między uczestnikami. Jednocześnie – i to chyba znak rozpoznawczy tej edycji – równie szybko pojawiają się napięcia. Nowe osoby wchodzą do programu i niemal natychmiast mieszają w układzie sił, wywołując dyskusje zarówno wśród kuracjuszy, jak i widzów.

"Parszywy charakter". Fani "Sanatorium" mają dość jej zachowania. Fala oburzenia
Sanatorium miłości, fot. Weronika Marczyk-Kiełbasa/TVP

Zaskakująca randka w "Sanatorium miłości"

Randka w Sanatorium miłości miała być – jak to zwykle bywa w tym formacie – momentem zatrzymania. Chwilą, w której dwoje ludzi próbuje sprawdzić, czy poza rozmowami przy stole jest jeszcze coś więcej. Tymczasem spotkanie Anny i Aleksandra szybko wymknęło się tej konwencji i zamiast budowania relacji przyniosło jedną z najbardziej napiętych scen tej edycji.

Zaczęło się niewinnie. Anna zaprosiła Aleksandra na randkę, a widzowie mogli oczekiwać klasycznego scenariusza: rozmowy, może drobnych różnic, ale jednak próby zbliżenia. Zamiast tego pojawił się temat, który w programach tego typu zwykle krąży gdzieś na obrzeżach – pieniądze. Już wcześniej Anna mówiła o swoim „poziomie życia”, wspominając o „czerwonych dywanach i limuzynach”, co dla wielu widzów było sygnałem, że relacja może nie mieć łatwego przebiegu.

Podczas samej randki napięcie szybko wzrosło. Anna otwarcie zarzuciła Aleksandrowi, że jego wcześniejsze wypowiedzi były drwiną z jej stylu życia. Nie było miejsca na niedopowiedzenia ani dyplomację – padły konkretne słowa, które wprost podważały jego postawę. Aleksander próbował się tłumaczyć i łagodzić sytuację, jednak rozmowa coraz bardziej przypominała konfrontację niż randkę.

Pierwszego dnia mojego pobytu zachwyciłam się Tobą. Postrzegałam Ciebie jako mężczyznę z bardzo wysokich sfer. Toteż myślałam, że mogę postawić Tobie poprzeczkę bardzo wysoko, że będziesz się starał. Natomiast w kolejnych dniach zderzyłam się z prawdziwą rzeczywistością. Wyśmiałeś mój poziom – czerwone dywany, limuzyny. A to jest mój poziom! Nie ośmieszyłeś mnie, ośmieszyłeś siebie! – powiedziała Ania Ania.

 

Ostre komentarze w sieci

Widzowie nie potrzebowali wiele czasu, by wyrobić sobie zdanie o tej randce. Reakcje w sieci pojawiły się niemal natychmiast po emisji odcinka i – co charakterystyczne – były wyjątkowo jednoznaczne. W komentarzach dominował ton krytyczny wobec zachowania Anny, a wielu odbiorców interpretowało jej postawę przez pryzmat kwestii finansowych, które w trakcie spotkania wybrzmiały szczególnie mocno.

Tu czuć materializm na kilometr. A pani mówi, że nawet na boso po błocie mogłaby pójść na randkę… Z pewnością – pisali internauci, zwracając uwagę na rozdźwięk między deklaracjami a tym, co zobaczyli na ekranie.

W innych wpisach pojawiała się wyraźna obrona Aleksandra i jednoczesna krytyka jego rozmówczyni. 

Brak jej szacunku. Aleksander powinien się cieszyć, że pozbył się kobiety, która sobą reprezentuje zero – komentowano, podkreślając, że w tej konfrontacji to on wypadł bardziej „fair”.

Nie brakowało również ostrzejszych ocen, odnoszących się nie tylko do samej sytuacji, ale i do stylu komunikacji Anny. „Co za parszywy charakter! Przeprosił ją, a ona pokazała przy stole całe swoje chamstwo i prostactwo. Taki to poziom” – czytamy w jednym z wpisów, który dobrze oddaje emocjonalną temperaturę dyskusji.

Część widzów sprowadzała całą sytuację do jednego wniosku: dominującą rolę odegrały oczekiwania finansowe. 

Porażka. Chłop musi mieć na drugie bankomat, żeby jej sprostał. Dno i wodorosty – pisali, sugerując, że randka bardziej przypominała test ekonomiczny niż próbę zbudowania relacji.

Pojawiały się też krótsze, bardziej kategoryczne opinie, które nie pozostawiały miejsca na niuanse: 

Ta Anna jest beznadziejna” czy „On przyzwoity, ona nie do końca. Test finansowy – słabe.

Z perspektywy analitycznej te komentarze są o tyle interesujące, że pokazują, jak szybko widownia „ustawia” bohaterów w określonych rolach. Jedna scena, kilka zdań i odbiorcy budują spójną narrację: kto jest „w porządku”, a kto przekracza granice. Niezależnie od tego, na ile jest to obraz pełny, a na ile efekt montażu, jedno jest pewne – ta randka nie przeszła bez echa.

"Parszywy charakter". Fani "Sanatorium" mają dość jej zachowania. Fala oburzenia
Sanatorium miłości, fot. Weronika Marczyk-Kiełbasa/TVP
"Parszywy charakter". Fani "Sanatorium" mają dość jej zachowania. Fala oburzenia
Sanatorium miłości, fot. Weronika Marczyk-Kiełbasa/TVP

KONIECZNIE OBEJRZYJ. BYŁY ZNANY SIATKARZ O UPADKACH, DEPRESJI I DEMONACH PRZESZŁOŚCI:

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Łatwogang stream
Wpłaciłeś na zbiórkę Łatwoganga? O tej uldze mogłeś zapomnieć. Skarbówka zwróci pieniądze
Łukasz Nowicki
Oficjalnie ogłoszono to ws. Nowickiego. W całej Polsce o tym huczy
Agnieszka z "Rolnik szuka żony"
To on zastąpił miejsce Krzysia. Aga z "Rolnika" pokazała się z ukochanym
Edyta Pazura, Cezary Pazura
Tak Pazurowie świętują 17. rocznicę ślubu. To, co zrobili, wzrusza. Piękny gest
Joanna Liszowska
"Po 20 latach wróciła". Liszowska pokazała wideo z Kochankiem. Oni znowu razem!
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji